‘’Jędruś. Chłopak ze Lwowa” – Andrzej Perepeczko


Książki o wojnie pochłaniam wręcz masowo, ponieważ uważam je za najbardziej interesujące. Czytając czuję, że cały czas poznaje jakieś nowe fakty, nawet jeśli są to tylko powieści, których akcja rozgrywa się podczas wojny, a bohaterowie są fikcyjni. Jednak od dłuższego czasu również sięgam po książeczki dla dzieci, które opisują te trudne czasy. Nie są dla mnie źródłem nowych informacji, ponieważ zawierają prostą tematykę, ale wszystkie informacje są przekazywane w sposób prosty, obrazowy i bardzo uczuciowy, co doceniam chyba najbardziej.

Jędrek urodził się przed wybuchem drugiej wojny światowej we Lwowie, które jeszcze wtedy należało do Polski. Chłopiec jest zawsze wesoły i uśmiechnięty, a najwięcej czasu lubi spędzać z dziadkiem, który zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia. Jednak gdy jego ojciec dostaje awans w pracy, Jędrek z siostrą oraz rodzicami przeprowadza się do Modlina. Ich życie w nowym miejscu jest spokojne, póki nie wybucha wojna. Wtedy zostają zmuszeni do przeprowadzki w nieznane oraz skazani na tułaczkę po świecie w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca. Chłopiec mimo wszystko nie rezygnuje z edukacji, ale też podejmuję walkę z okupantem wstępując do Szarych Szeregów.

Pierwszą rzeczą, która mnie zaciekawiła, to fotografie wraz z opisami znajdujące się na początku i na końcu książeczki. To dało mi do myślenia i od razu zrozumiałam, że historia opisana w książeczce tak naprawdę może być jego historią. Cóż, autor dawał do zrozumienia, że tak jest, ale nie powiedział tego wprost, więc nie mam pojęcia ile w tym prawdy, a ile fikcji. Chociaż opisy są dość dokładne, emocjonalne i skłaniam się raczej ku temu, że więcej w tym faktów z życia wziętych.

Kolejną sprawą, która zwróciła moją uwagę to z pewnością ilustracje. Kryją one w sobie coś ciekawego i niewidocznego na pierwszy rzut oka, bo trzeba im się trochę lepiej przyjrzeć. Ogólnie sam pomysł na zilustrowanie tej książeczki jest świetny, bo grafiki urozmaicają treść, są szczegółowe i mają przepiękne kolory – przydymione, nie bijące po oczach, dzięki czemu nie przyciągają całej uwagi. Najciekawszym zabiegiem okazało się to, że do ilustracji zostały wklejone autentyczne zdjęcia autora oraz jego rodziny. Kolorystyka została dopasowana do reszty, więc dlatego trzeba się lepiej przyjrzeć grafikom, aby dostrzec ten szczegół. To naprawdę mi się spodobało.


Książeczka ta jest dedykowana dla dzieci, które skończyły osiem lat. Jest ona stosunkowo długa, bo ma sto czterdzieści stron i większość z nich jest zapełniona tekstem. Jednak przeplata się on z ilustracjami i oczywiście wielkość czcionki jest odpowiednia dla grupy docelowej. Samo wykonanie również jest bardzo solidne, ale wydawnictwo to zawsze w tej kwestii jest staranne i nigdy się jeszcze nie zawiodłam.

Autor dołożył wszelkich starań, aby przekazać w swojej książce sporo informacji, ale w sposób prosty i przystępny. Uważam, że wyszło mu to doskonale, ale ma on już doświadczenie w pisaniu powieści dla dzieci. Ta jest wyjątkowa, ponieważ pokaże młodej osobie, że kilkanaście lat temu dzieci zostały postawione pod ścianą i musiały walczyć o wolność dla Polski. Autor również opowiedział krótko historię Orląt Lwowskich, o której warto mówić i pamiętać, ponieważ jest ona dramatyczna, ale pokazuję odwagę młodych osób.

Mam jednak wrażenie, że dzieci wiedzą coraz mniej o historii i wpływa na to wiele czynników. Mamy komputery i telewizję, a to absorbuje całą uwagę i jednocześnie młodzi mają zajęcie. Dawniej, gdy się dziecku nudziło, to dorośli bardziej musieli się wysilić, aby znaleźć dla swojej pociechy jakąś rozrywkę. Częściej też rozmawiało się, mówiło o przeszłości, która przecież nie była aż tak odległa. Osoba, która przeczyta tę książkę może mieć bardzo dużo pytań na temat wojny i innych  spraw. Ważne, aby ktoś stanął na wysokości zadania i przeszedł tę książkę razem z dzieckiem. Autor oczywiście nie opisuje trudnych spraw, wszystko wyjaśnia, nawet pojawiają się przypisy, które dodatkowo objaśniają pewne terminy. Książka ta jednak może sprawić, że młoda osoba będzie mieć dużo pytań, bo wojna to bardzo szeroki temat, a dzieci są bardzo dociekliwe.

Powiem Wam również, że historia ta wkręciła mnie maksymalnie. Jest ona dynamiczna, pełna emocji, ale też dużo się dzieje. Autor skupia się na faktach i dzięki temu całość czyta się płynnie, przyjemnie i ciągle chce się więcej. Dla mnie to ogromna zaleta, bo w końcu historia to trudny i wydawałoby się nudny temat, a jej atrakcyjne przedstawienie nie jest takie łatwe jak może się wydawać.

,,Jędruś. Chłopak ze Lwowa” to książka, która powinna pojawić się w biblioteczce każdego małego mola książkowego. Opowiada ona o tym, jak wyglądało życie ludzi podczas wojny oraz pokazuje chęć walki o wolność, którą przejawiały nawet naprawdę bardzo młode osoby. Autor naprawdę bardzo fajnie opisał wszystkie wydarzenia i przekazał sporo informacji, ale także emocji. Dla mnie ta książeczka była naprawdę ciekawa i z pewnością warta uwagi.



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literatura

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz