‘’Mała dama” – Stefanie Taschinski


Książka ta urzekła mnie przede wszystkim dzięki okładce. Miałam ogromną nadzieję, że we wnętrzu znajdę ilustracje w takim samym klimacie, bo bez wątpienia jest on moim ukochanym. Uwielbiam książeczki, które przypominają mi lata mojej młodości, a ta bez wątpienia jest taka już na pierwszy rzut oka.

Lilly przeprowadza się do kamienicy, nad drzwiami której wisi złoty precel. Dziewczynka nie wie, że dom ten jest pełen niespodzianek, a pierwsza czeka na nią już za domem, gdzie spotyka Małą Damę. Wraz z nią zapozna się również z kameleonem, który ułatwia kobiecie ,,kameleowanie”, czyli wtapianie się w otoczenie. Lilly nie spodziewa się, że podczas ich przygód ta umiejętność okaże się wybawieniem i pomoże im uniknąć kłopotów. Kim tak naprawdę jest Mała Dama? Jak potoczą się losy Lilly, która wejdzie w tajemniczy świat nowej przyjaciółki?

Po otwarciu tej pozycji zwróciłam uwagę na jedną rzecz, która ogromnie mi się spodobała i jakoś tak urzekła. A mówię tu o czcionce, jaką został napisany tekst. Sam fakt, że jest bardzo przyjemna dla oka i ułatwia czytanie, jest tu niesamowitą zaletą. Dodatkowo odpowiednia wielkość oraz odstępy między wierszami stanowią dodatkowy aspekt, który mnie zadowolił. Wydaje mi się również, że taki krój idealnie pasował do samej treści, która ma w sobie trochę tajemniczości i magii. Oczywiście również samo wykonanie książeczki jest świetne, bo okładka jest sztywna, a strony dość grube, więc na pewno wytrzymają wiele, co jest ważne jeśli mówimy o książkach dla trochę młodszych osób.


Książka ta bez wątpienia jest tajemnicza, bo jednak autorka wprowadza do fabuły odrobinę magii. Początkowo nie do końca wiadomo, kim jest ta Mała Dama, ale to się powoli wyjaśnia i już po chwili mamy sporą wiedzę o jej życiu i tym, co robi w ogrodzie obok domu Lilly. Podoba mi się to, że jednak powieść ta nie jest całkiem w klimacie fantastycznym, bo rodzina dziewczynki jest kompletnie normalna i nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się na zewnątrz. Mają swój świat, do którego należy również Lilly.

Sama fabuła jest prosta, nie ma w niej wielu wątków, ale Mała Dama i Lilly mają kilka problemów i przygód. Książka też nie jest długa, ale trzyma w napięciu i jest niezwykle interesująca. Autorka wykreowała ciekawy świat, świetnych bohaterów i wie, co pociąga młodych ludzi. W jej powieści jest magia i fantastyka, ale także dużo przygód, które sprawiają, że chce się czytać dalej, że czytelnik pragnie poznać dalsze losy bohaterek oraz zobaczyć, jak potoczą się pewne sprawy.

Nie byłabym sobą, gdybym nie nawiązała do ilustracji, które mnie oczarowały. Tak jak myślałam, wnętrze jest równie barwne i tak samo klimatyczne. Grafiki świetnie pasują do treści, całość ogólnie jest świetnie dopracowana i tworzy coś pełnego, w jednym stylu. Przynajmniej ja miałam takie odczucia, gdy skończyłam czytać i analizowałam to wszystko.

Chciałabym jednak jeszcze na chwilę zatrzymać się przy ilustracjach zanim zakończę recenzję, ponieważ urzekło mnie w nich wszystko. Poza tym, że idealnie pokazują wydarzenia oraz obrazują bohaterów, są stworzone za pomocą ciekawej techniki. Nie znam się na sztuce, nie wiem jak się tworzy ilustracje do książek i na jakiej zasadzie to działa. Te jednak wyglądają jakby ktoś na płótnie namalował je pastelami i być może tak było. Spodobały mi się kolory, lekko przygaszone, dzięki czemu tworzył się niesamowity klimat – magiczny, pasujący do treści.

,,Mała dama” to książeczka, którą mogę Wam z czystym sercem polecić, ponieważ jest lekka, krótka, ale jednocześnie bardzo treściwa i dynamiczna. Jestem pewna, że wiele młodych czytelników pokocha Lilly oraz jej nową przyjaciółkę, która pokaże jej trochę innego świata i sprawi, że dziewczynka przeżyje wiele świetnych przygód.


Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Mamika


Patrycja Bomba


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Ciekawa pozycja. I te ilustracje...

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka faktycznie przepiękna, a ilustracja w środku także zachęca. Ja również zwracam uwagę na czcionkę, więc zaintrygowałaś mnie ogromnie. :)

    OdpowiedzUsuń