"Pucio" - Marta Galewska-Kustra

Pucio. Jedna z ulubionych i najbardziej popularnych serii od dobrych kilku lat! Wątpię, by znalazł się jakikolwiek obyty w dziecięcej literaturze rodzic, który nie słyszał o wielkim hicie Marty Galewskiej-Kustra. Dziś chcę Wam opowiedzieć, dlaczego warto sięgnąć po całą tę serię, a w szczególności skupię się na świeżynce, czyli "Pucio umie opowiadać".

Moja córka pokochała Pucia i jego starszą siostrę Misię od pierwszej strony książki "Pucio mówi pierwsze słowa". To właśnie od niej zaczęłyśmy naszą przygodę, ponieważ na pierwszą część Anielka była już nieco za duża, a jakoś wcześniej nie miałam okazji jej poznać. Mała była zauroczona, ja zresztą także. Świetna kolorystyka, łagodna, nienachalna, ale nie mdła i ponura. Świetnie narysowane postacie, od razu wzbudzające w małym odbiorcy sympatię. Tekst dostosowany do wieku dziecka, wyważony, nienużący. Na próżno szukać, w którejkolwiek z publikacji minusów, ale przyznać trzeba jedno - mojemu dziecku Pucio nie nudził się nigdy, za to ja miałam już dość... Dzień w dzień ta sama historia potrafi rodzica konkretnie zmęczyć! Na całe szczęście, bardzo szybko na rynku wydawniczym pojawiały się kolejne części przygód o kilkuletnim chłopcu.

"Pucio uczy się opowiadać" zabiera nas do czasów, w których Pucio i Misia nie mieli jeszcze małego braciszka, Bobo ma się dopiero urodzić! Strona po stronie, to właśnie Pucio opowiada nam o tym, jak rodzice powiedzieli jemu i siostrze o mającym przyjść na świat kolejnym dziecku. O rosnącym brzuszku mamy, o kopniakach, które Bobo chętnie mamie serwowało, o tym, że ciężarna kobieta potrzebuje też odpocząć, o tym, czego potrzebowało będzie Bobo po narodzinach, a także o wszystkich następstwach - porodzie, zmienianiu pieluszek, kąpieli, karmieniu, trochę mniejszej ilości czasu, który mama może poświęcić starszym malcom i wszystkich innych towarzyszących pojawieniu się na świecie małego dziecka, rzeczach. Historia kończy się w chwili, gdy Bobo jest już na tyle duży, że może wreszcie pobawić się ze starszym bratem. To taka puenta, bo mały Pucio sądził, że brat będzie chciał się z nim bawić od razu, musiał zrozumieć, że noworodki nie potrafią jeszcze korzystać z zabawek, a także wykazać się cierpliwością, by do tego momentu w nieustannym podekscytowaniu wytrwać. 

Książka tak jak poprzedniczki wydana jest w twardej, ciężkiej i solidnej oprawie. Strony są tak samo konkretne, odporne na większość zniszczeń, które zaserwować mogą małolaty. Ta część ma na celu nauczenie dziecka opowiadać, mówić o pewnych wydarzeniach, opisywać różne przygody, przedmioty, uczucia. Dedykowałabym ją dzieciom w wieku od 3 lat do 5 może 6, jednak zawsze na takie widełki wiekowe należy brać poprawkę, bo każde dziecko jest inne, rozwija się inaczej, w innej kolejności uczy się różnych umiejętności...
Jeśli planujecie powiększenie rodziny, albo już na kolejnego jej członka czekacie, to również bardzo polecam tę pozycję. Uważam, że doskonale przygotuje ona dziecko do pojawienia się na świecie rodzeństwa, co wiadomo, zawsze prócz wielkiej radości przywołuje też niepewność i obawy i to nie tylko w nas rodzicach, ale też w naszych malcach. Myślę, że ta część pomoże dziecku przygotować się do pełnienia roli starszej siostry, czy brata, ale także wyczuli rodziców na to, by starać się, jak najbardziej angażować do pomocy starsze dziecko i w miarę możliwości poświęcić mu choć odrobinę swojego czasu tak, jak przed powiększeniem rodziny.

Jeżeli nie planujecie w najbliższym czasie ciąży i porodu to przygotujcie się na pytania i rozmyślania Waszych kilkulatków. Ja jeszcze w trakcie pierwszego czytania, byłam bombardowana "delikatnymi" sugestiami, że mała chciałaby mieć brata, albo po prostu bobaska... Pytań o karmienie piersią i rosnące w brzuszku mamy dziecko, też nie mogło zabraknąć, ale cóż, taki urok dorastającego, młodego, ciekawego świata człowieka! Polecam bardzo! Jestem też niezwykle ciekawa, jak na tę publikację zareagują Wasze maluchy! Koniecznie się ze mną podzielcie!

Za możliwość zapoznania się z książką, bardzo dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Ocena: 10/10

Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz