"Royal. Miłość z aksamitu" - Valentina Fast

I w końcu doczekaliśmy się finalnego tomu serii "Royal". Czytałam ją od samego początku i wyczekiwałam kolejnych części. Przeżywałam z bohaterami ich codzienne życie, emocje, przygody. I teraz wszystko to się kończy. Czy jestem zadowolona z zakończenia? Powiedzmy, że tak.

Rozpoczęła się wojna, armia zza kopuły wtargnęła do Viterry, wszyscy są w niebezpieczeństwie. Jedyne osoby, którym udało się uciec to Tania i Henry. Nie wiadomo komu można ufać, a przyjaciele okazują się wrogami. Mieszkańcy pałacu zostali zamknięci w lochach i wydaje się, że nie ma dla nich ratunku, a głowy królestwa mają przed sobą czarną przyszłość.

Przyznać muszę, że fabuła mnie zaskoczyła. Jest tutaj mnóstwo elementów, których się nie spodziewałam. Przede wszystkim spodobał mi się powód, dla którego armie zza kopuły wtargnęły do Viterry, zdecydowanie nie spodziewałam się go. Niemniej jednak jeśli chodzi o zakończenie, to mnie nie powaliło. Spodziewałam się takiego obrotu spraw i niestety trochę się tutaj zawiodłam, liczyłam na coś więcej.

Poznajemy również, w końcu, powody decyzji, jakie podejmował Phillip. Szczerze? Nie sądziłam, że będą takie, stawiałam na coś zupełnie innego. Jednak jest to plus, byłam miło zaskoczona.

Uśmiałam się z postawy Claire. Ta cicha dziewczyna w końcu pokazała pazurki, a ja śmiałam się głośno z jej ataków na Charlotte, której nie cierpię. Uważam, że w końcu dostała za swoje i na reszcie ktoś jej pokazał, gdzie jej miejsce.

Tania ma również dużego plusa ode mnie za to, że nie szła ślepo za Phillipem pomimo uczuć, jakie do niego żywi. Cieszę się, że nie rzuciłam się jemu od razu w ramiona, a miała dystans, chociaż przez chwilę.

Finałowy tom serii "Royal" jest ciekawy, chociaż zakończenie jest do przewidzenia. Zabawa podczas czytania jest przednia, a my powoli rozstajemy się z bohaterami. Nie brakuje tutaj elementów zaskakujących, jak i zasmucających. O braku emocji nie można tutaj powiedzieć.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Media rodzina.




Natalia Zaczkiewicz


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Muszę nadrobić trochę tę serię, bo zatrzymałam się chyba na czwartym tomie, a jednak historia mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie warto kontynuować serię, żeby poznać zakończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodobała mi się recenzja. Chętnie przeczytam taką książkę.

    OdpowiedzUsuń