‘’Sklep z babciami” – Dominika Gałka, ilustracje: Maciej Szymanowicz


Nie mam wątpliwości, że babcie odegrały istotne role w dzieciństwie większości z nas. Opiekowały się nami, gotowały nam, bawiły się w najdziwniejsze zabawy i cieszyły się, że mogą brać udział w naszym rozwoju. Jednak często jest tak, że to nie więzy krwi decydują o tym, czy się z kimś porozumiemy, czy nie. O tym nawet nie decyduje wiek, ponieważ najważniejsze jest znalezienie jakiegoś wspólnego pierwiastka, który sprawi, że nawiążemy z kimś nić porozumienia i zawrzemy znajomość, która będzie dla nas czymś wspaniałym.

 Wojtek po wakacjach idzie do czwartej klasy, która jest dla niego symbolem przejścia na nowy etap w drodze do dorosłości. Wolny czas chciałby spędzić w jakiś niezapomniany sposób, ale niestety jego rodzice są bardzo zapracowani i nie mają czasu na dłuższy urlop. Chłopiec pewnego dnia trafia do sklepu, który prowadzą trzy starsze panie i od tego momentu już nie narzeka na nudne wakacje. Wojtek dzięki nowej przyjaźni zrozumie, że wiek to tylko liczba, a przyjaźń można zawrzeć z osobami, które na pierwszy rzut oka kompletnie różnią się od nas.

- Swoją drogą pasmanteria to całkiem odpowiednie miejsce, żeby przyszyć sobie wnuczka, prawda? – zaśmiała się grubym głosem babcia Malwina.

Lubię czasem zaczytać się w książeczki dla dzieci, ponieważ są  krótkie, lekkie, ale też niesamowicie intrygujące. Fabuła ,,Sklepu z babciami” jest banalnie prosta, ponieważ pozycja ta jest dedykowana osobom, które skończyły pięć lat, więc nie może być skomplikowana i wielowątkowa. Jednak bardzo łatwo jest się w nią wciągnąć, ponieważ akcja jest dynamiczna, ciągle się coś dzieje, a Wojtek przeżywa ciekawe wakacje. Śledziłam jego losy i wcale się nie nudziłam.


Cieszę się, że autorka wpadła na tak ciekawy pomysł na książkę. Młode osoby bardzo często zbyt szybko oceniają ludzi starszych, nie starają się ich poznać ani zrozumieć. Wojtek dał szanse trzem paniom i dzięki nim jego wakacje okazały się interesujące, a zyskał również przyjaciółki, które częstują go zawsze smacznymi ciasteczkami, grają z nim w karty i zaczynają interesujące konwersacje.

Jedna kwestia, co do której mam wątpliwości to sam fakt, że rodzice Wojtka od tak pozwalali mu znikać na dłuższą chwilę i spotykać się z nieznajomymi paniami. Owszem, trochę pokazywali niepokój, ale jak dla mnie to za mało. Pewne kwestie trzeba zaznaczać dobitnie, bo warto wpajać dzieciom, że z nieznajomymi nie wolno rozmawiać i koniec. Pisałam, że w przyjaźni wiek nie ma znaczenia i jednocześnie uważam, iż starsza pani również może być niebezpieczna. Po prostu wydaje mi się, że zbyt późno doszło do konfrontacji rodziców Wojtka i pań ze sklepu. Może się niepotrzebnie wymądrzam, ale tak jakoś siedziało mi to w głowie podczas czytania i uznałam, że warto wspomnieć. Zawsze rodzić podczas czytania może porozmawiać z dzieckiem na ten temat i rozwinąć go bardziej.

Uwielbiam książeczki, które oprócz fajnej treści, są dobrze wykonane. Ta oczywiście do nich należy, ponieważ ma twardą oprawę, a także strony dobrej jakości, dzięki czemu ilustrację wyglądają na nich dobrze. Cieszy mnie to, że są wydawnictwa, które starają się, aby ich produkty były solidne i można było je użytkować bez obawy, że za chwilę strony wylecą, a okładka wygnie się w każdą możliwą stronę. Dzieci nie zawsze są delikatne, więc to z pewnością jest ogromna zaleta.

Oczywiście ważną stroną tej książeczki są niepowtarzalne ilustracje. Mają w sobie coś, co przyciąga oko nie tylko młodej osoby, ale także starszej. Są pełne szczegółów, kolory są stonowane, ale to nie wada, bo dzięki temu wnętrze nie jest rażące i rozpraszające. Grafiki stanowią świetne uzupełnienie treści, pokazują nam bohaterów oraz wydarzenia, dzięki czemu pobudzają wyobraźnię i podpowiadają nam, jak wyglądała wizja autora oraz ilustratora. Podoba mi się również to, że grafiki te są lekko szalone, bo dzięki temu książeczka jest zabawna i przystępna. Są one absolutnie wyjątkowe i naprawdę się nimi zachwycałam. Oczywiście fajnie jest również to, że konsekwentnie powiela się motyw guzików, dzięki czemu całość jest spójna.

,,Sklep z babciami” to wesoła i kolorowa książeczka, która z pewnością spodoba się młodym miłośnikom książeczek, ale także ich rodzicom. Jest ona dynamiczna, bohaterowie wzbudzają sympatię i wszystko jest ze sobą bardzo fajnie splecione, więc całokształt oceniam bardzo wysoko. Polecam, bo dawno nie czytałam tak pozytywnej historyjki!



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literatura

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze: