"Zula i jednoskrzydły smok" - Natasza Socha, ilustracje: Agnieszka Antoniewicz


Często sięgam po książki dla młodych czytelników i wybieram przeróżne gatunki, ale zdecydowanie staram się wyszukiwać pozycji, które są lekkie i śmieszą. Zulę już kiedyś poznałam i czytałam jedną książeczkę o jej przygodach, więc z ogromną przyjemnością sięgnęłam po kolejną. Wiedziałam, że nie zawiodę się, ponieważ autorka stworzyła super świat i bohaterów, którzy zyskali moją i mojej młodej kuzynki sympatię. Tym razem oczywiście również się nie zawiodłam i błyskawicznie przeczytałam historię Zuli, która musiała skonfrontować się z przerażającym smokiem! 

Życie Zuli jest zwariowane, ponieważ przeżywa ona wiele przygód, które sprawiają, że nigdy nie może się nudzić. Tym razem przekonała się, że legendy o smokach nie są tylko legendami, a te potwory żyją naprawdę! Zabiera ona czytelników w podróż do krainy, gdzie mieszka jeden z nich, a wybrała się tam, ponieważ musi zdobyć jego łuskę. Jakiś czas temu zgodziła się dostarczyć ją pewnemu złemu goblinowi. Po drodze do nieznanego sobie miejsca, wraz z przyjaciółmi musi pokonać wiele przeciwności losu. Czy uda jej się znaleźć smoka i zabrać jego łuskę? Co zrobi z nią goblin? 

Nie będę ukrywać, że nie znam wszystkich książeczek z tej serii, ale myślę, iż nie jest to konieczne. Wiadomo, młoda osoba może się zakochać w Zuli oraz jej świecie i zapewne będzie chciała poznać resztę historii, a wtedy fajnie robić to w odpowiedniej kolejności. Jednak nie znam poprzedniej części, a mimo wszystko nie czułam braku jakiś informacji, ponieważ autorka przypomina, to co niezbędne do zrozumienia nowej fabuły. To z pewnością jest ogromną zaletą, bo nawet jeśli ktoś zna każdą historię Zuli, to mógł o czymś zapomnieć. 


Z pewnością urzekły mnie ilustracje, które są proste i wyglądają trochę jak kolorowanka, a jedyny kolor jaki na nich widnieje, to czerwony. Naprawdę mnie to zachwyciło, bo całość wygląda spójnie, ma jakiś motyw przewodni i pasuje do siebie. Grafiki są rozmieszczone na każdej stronie, obrazują nam bohaterów oraz niektóre wydarzenia, co dodatkowo pobudza wyobraźnię, ale też zaciekawia. Podoba mi się również rozmieszczenie tekstu na stronach, bo jest on między ilustracjami i na kartkach jest go nie wiele, zazwyczaj kilka, kilkanaście linijek. Można odnieść wrażenie, że pełni on rolę drugorzędną, a to ilustracje są najważniejsze. Uważam jednak, że te dwie rzeczy ściśle się ze sobą łączą i gdyby którejś z nich zabrakło, to książka ta byłaby zdecydowanie nieatrakcyjna. 

Fabuła jest ciekawa i z pewnością spodoba się wszystkim czytelnikom. Akcja jest dynamiczna, autorka raczej nie skupia się na szczegółach, dzięki czemu czytelnik nie traci koncentracji i ciągle jest w wirze wydarzeń. Świat Zuli to trochę dwie rzeczywistości... Jedna jest całkiem normalna, bo dziewczynka chodzi do szkoły, musi się uczyć i zawiera znajomości. Druga skupia się na świecie magii, którego częścią jest Zula i musi ona wykonywać misje oraz strzec swojej tajemnicy. Lubię takie połączenia, gdzie jest trochę zwykłego życia, a trochę czegoś nierealnego. W końcu będąc dziećmi często fantazjujemy o magii i nawet jeśli ona nie istnieje, to jest żywa w naszych wyobrażeniach. 

Oczywiście fabułą opiera się na przygodach jakie przeżywa Zula oraz jej przyjaciele. Wiadomo, młode osoby lubią książki dynamiczne, oferujące sporo wątków czysto rozrywkowych, bo dzięki temu powieść czyta się przyjemnie, szybko i to też sprawia, że taka osoba sięga po więcej i więcej aż dorasta to trochę bardziej poważnej tematyki. Autorka również porusza tematy relacji między młodszą młodzieżą, trochę pisze o wykluczeniu z grupy osób specyficznych i dających się w znaki. Jednak podoba mi się jej podejście do tego tematu, z pewnością rozwinęła ten wątek ciekawie, zaoferowała fajne rozwiązania i nie popierała złych zachowań. 

Dużą zaletą jest również jej styl pisania, ponieważ autorka wyraża się niesamowicie lekko i przyjemnie. Mi tę książkę czytało się super szybko i z przyjemnością. Proporcje między dialogami a opisami zostały odpowiednio zachowane, więc czytelnik otrzymuje sporo informacji, a jednocześnie akcja nie zwalnia przez nadmierną analizę sytuacji czy bohaterów. 

,,Zula i jednoskrzydły smok" to książka, którą z pewnością pokochają wszyscy fani tej serii, ale też na pewno przypadnie do gustu osobom nie mającym wcześniej z nią styczności. Jest ona świetnie zilustrowana, lekko napisana, a fabuła jest na tyle urozmaicona, że aż żal przerywać czytanie i odkładać na później. Polecam wszystkim miłośnikom przygód oraz świata magii! 



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia 


Patrycja Bomba 


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: