"Co na to lekarz?" - Łukasz Durajski

Trochę obawiałam się tej książki, głównie ze względu na tytuł. Zastanawiałam się, czy czasem to, co
znajdę w środku, nie minie się znacznie z tym, co chciałabym, by tam było. Tytuł sugerował mi, że mogą to być suche, przekazane przez lekarza fakty i to średnio przystępnym językiem. Okładka jednak prezentuje się dość pozytywnie i nieco żartobliwie, więc uczucia miałam naprawdę bardzo mieszane!

Nie taki diabeł straszny, jak go malują! Już po kilku pierwszych stronach chciałam więcej! Okazało się, że książka wcale nie jest napisana drętwo i takim językiem, w jakim mówią do nas lekarze w szpitalach. Mimo wszystko mamy tu mnóstwo faktów i uzasadnień danych tematów, żadnej z zawartych w tej publikacji informacji nie miałam potrzeby sprawdzać i potwierdzać.
Głównym założeniem Łukasza Durajskiego było wyjaśnienie większości krążących po świecie mitów. Zrobił to naprawdę świetnie.
W swojej książce porusza takie zagadnienia, jak niezwykle ostatnio popularna dieta doktor Dąbrowskiej. Słyszał o niej chyba każdy z nas, ale czy rzeczywiście działa?

Jednym z moich ulubionych tematów rozwiniętych w książce, jest dieta matki karmiącej. To jest temat rzeka, w dodatku niezwykle kontrowersyjny, zwłaszcza w towarzystwie starszych pań. Kobiety, które rodziły i wychowywały swoje dzieci kilkanaście, albo i kilkadziesiąt lat temu, przekonane są, że wiedzą o karmieniu (i nie tylko) wszystko. Łapią się za głowę, gdy młoda mama nałoży sobie na talerz fasolę, czy kapustę. Tylko czy słusznie? Zostawię Was póki co bez odpowiedzi, ale zapewniam, że znajdziecie ją w środku.

Dzieciom autor poświęcił cały naprawdę słusznej wielkości dział, myślę, że do cna wyczerpał temat małych brzdąców, oczywiście tylko w kwestii medycznych podstaw.
Często młoda mama nie jest pewna, co powinna począć z pępkiem maluszka, jak o niego dbać, jak myć, kiedy zgłosić się do lekarza. Jeszcze większe dylematy mają matki chłopców. Jak dbać o napletek? Ściągać, czy nie ściągać? Kiedy potrzebna, a może niezbędna jest pomoc lekarza? W tej kwestii jest mnóstwo mitów, warto w końcu zapoznać się z rzetelną i jednoznaczną poradą.
Ząbkowanie, ulewanie, zaparcia, kolki i wiele, wiele więcej, co sprawia, że naprawdę polecam tę książkę wszystkim rodzicom.

Niezwykle interesujący jest również rozdział poświęcony lekom i suplementom, które najczęściej ludzie starsi łykają jak cukierki. Najwięcej uwagi poświęciłam kwestii niemieckich kropli na kolki, o których słyszał chyba każdy rodzic, a większość z nich korzystała. Jednak nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy one rzeczywiście działają, albo inaczej, nigdy w ich działanie nie wątpiłam, a Wy?

Prócz tego co wymieniłam, Łukasz Durajski poświęcił kilkadziesiąt stron innym istotnym zagadnieniom. Nie boi się on kontrowersyjnych tematów, takich jak choćby szczepienia, czyli największa zagadka współczesnego rodzicielstwa. Podoba mi się różnorodność, sposób, w jaki autor tłumaczy nam multum dotąd obcych pojęć. Książka liczy przeszło 200 stron, jest gruba, solidna, w sporym formacie. Myślę, że każdy powinien sięgnąć po tę lekturę, bo to zbiór faktów, o które w dzisiejszym świecie bardzo ciężko.

Ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Burda Książki
Julia Komorska

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: