"Hope again" - Mona Kasten

Kocham tę serię i kocham Monę Kasten! No może z małym wyjątkiem, bo "Save me" niestety nie przypadło mi do gustu ani trochę, za to wszystkie cztery powieści z serii Again ubóstwiam!
Przepadłam już na pierwszej stronie pierwszej części i najwspanialsze jest to, że każda kolejna była jeszcze lepsza od poprzedniej! Wiem, że mogę brać je w ciemno!

W "Hope again" bierzemy pod lupkę poturbowaną przez życie Everly Penn, uroczą dziewczynę, która od chwili, gdy pierwszy raz spotkała Nolana Gatesa, wiedziała, że już nigdy żaden mężczyzna nie zrobi na niej takiego wrażenia. Nolan jest elokwentny, empatyczny, wyrozumiały, pomocny, przystojny, bystry, przyjacielski... Jest też jej wykładowcą, a to sprawia, że Everly nie wolno się w nim zakochać... Każde zajęcia z Nolanem jeszcze bardziej zachwycają studentkę, dodatkowo rozmowy z nim dotyczące książki pisanej przez Dawn - przyjaciółkę Penn, rozbudzają w niej nadzieję, że może kiedyś dane jej będzie wejść w jakąkolwiek relację z przystojnym nauczycielem...

Nolan jest mężczyzną po przejściach, ale przede wszystkim jest odpowiedzialny i rozsądny, więc z całych sił broni się przed uczuciem do Everly. Stara się ją od siebie odsuwać, delikatnie, bezboleśnie, subtelnie... Jednak bardzo szybko zauważa, że sam nie może już dłużej walczyć z własnymi pragnieniami... To nie jest powieść oczywista, to taka historia, której rozwoju się domyślamy, ale mimo wszystko jesteśmy zaskakiwani, wybijani z rytmu... Wątków pobocznych nie jest wiele i to ogromny atut tej powieści, bo możemy w pełni skupić się na tym, co istotne. Nic nam nie umknie.

Strasznie polubiłam głównych bohaterów. Nie tak dawno temu panowała jeszcze moda na przystojnego łobuza, we wszystkich niemal książkach główny bohater był umięśniony, arogancki, bezczelny i oczywiście odpowiednio wyposażony. Tam na dole - dodam tylko, żeby wyjaśnić, że nie mam na myśli wyposażenia mieszkania, czy samochodu... Taki motyw jest ok, ale raz na jakiś czas... Nolan jest męski, ale tej męskości nie trzeba było podkreślać częstymi wizytami na siłowni, czy wplatanymi co chwila uwagami o bicepsach. Autorka zaledwie parę razy wspomniała o szerokich ramionach, czy umięśnionym brzuchu. Męskości dodaje mu też uprzejmość, a przede wszystkim inteligencja. Tutaj informacja dla wszystkich mężczyzn! Nie ma nic bardziej podniecającego dla kobiety, niż inteligentny facet! Oczywiście, że wygląd ma znaczenie, nie dajcie sobie wmówić, że nie, jednak najważniejsze jest to, by móc poprowadzić z kimś dialog na poziomie, by móc podyskutować o czymś bardziej ambitnym, niż odcień karoserii własnego auta...
Kasten podkreśliła parokrotnie, że Gates jest starszy od Everly, co jest naturalnie oczywiste, z racji, że to jej wykładowca... Żałuję jednak, że nie wspomniała nigdzie, ile dokładnie ma on lat, bo strasznie mnie to ciekawiło... Mogłabym lepiej wyobrazić sobie jego postać.

Everly na kartach powieści dojrzewa, możemy zaobserwować zmiany zachodzące w jej sposobie myślenia. Widzimy też, jak z osoby raczej strachliwej staje się odważna, niejednokrotnie ryzykuje, czego nie zrobiłaby wcześniej. Jest bohaterką, której nie da się nie lubić. Owszem, kilka razy zirytowała mnie tym, że czegoś nie zrobiła, czy nie powiedziała, ale właśnie przez to, zwróciłam większą uwagę na to, jak ewoluowała. Uczyła się na błędach, nie chciała już żałować... Ta postać nadała książce ciepła, przytulności, opisy, jakich używała Mona Kasten nie były nużące i zbyt długie. Z umiarem przybliżała nam choćby wygląd mieszkania Everly, jednak nie traciła czasu na opisywanie przyrody, środków lokomocji, czy jedzenia, a autorki niestety często mają tendencję do robienia tego... Te wszystkie małe-wielkie rzeczy pokazują, jaką dojrzałą pisarką jest Kasten. Wie, czego oczekują od niej jej fani i wie, co czytelnik lubi. Potrafi sprawnie i trafnie operować słowem, wie, gdzie może pozwolić sobie na dokładniejszy opis i wie też, gdzie całkowicie go sobie darować.

Jak zwykle świetnie wykreowani bohaterowie, całość dopracowana w pełni, pomysł do cna wyczerpany. Jestem po raz kolejny pod wrażeniem, kolejna genialna książka do kolekcji. Jestem pewna, że do niej wrócę. Romans z odrobiną smacznie opisanej erotyki. Nawet w mojej wyobraźni ta powieść nie mogłaby być lepsza. Biję brawo, na stojąco. Musicie to przeczytać! Koniecznie!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz pięknie dziękuję Wydawnictwu Jaguar

Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Bardzo dobrze bawiłam się w trakcie lektury tej książki. Kasten jak zwykle nie zawodzi <3

    OdpowiedzUsuń