"Mandala" - Rebel

Gry karciane czy też planszowe są bardzo fajną rozrywką, jeśli są ciekawie wykonane. Tym razem postanowiłam wziąć pod lupę grę "Mandala" i sprawdzić czy jest warta uwagi.

W składzie "Mandali" nie znajdziecie wielu elementów. Mamy tutaj tylko:
-matę do gry,
-110 kart,
-instrukcję.

Musicie przyznać, że zawartość pudełka jest skromna, ale pomimo tak niewielkiej ilości elementów, gra jest nawet ciekawa.

Gra tak naprawdę jest bardzo prosta. Uważam, że nie ma tutaj niczego skomplikowanego. Podczas rozgrywki gracze mają za zadanie wykonywać naprzemiennie tury i tak naprawdę wszystko zależy od nas. Do wyboru mamy:
- budowanie wzgórza i dobieranie kart,
- uprawianie pola i niedobieranie kart,
- odrzucenie kart i dobranie nowych.

Rozgrywka jest więc banalna i łatwa do zapamiętania, ale są haczyki, na które trzeba uważać. W przypadku wariantu pierwszego i drugiego, należy przestrzegać zasady unikalności koloru. Mianowicie chodzi o to, że jeden z sześciu kolorów piasku może pojawić się tylko i wyłącznie na 1 z 3 części jednej mandali. A więc jeśli na innej mandali jest np. kolor zielony, to już nie możecie go użyć, ale możecie za to wykorzystać inne kolory, których jeszcze nie ma lub dołożyć kolor, taki jaki już macie na polu.


Finał gry polega na ukończeniu i zniszczeniu mandali. W przypadku gdy skończą się Wam karty w talii, należy użyć tych odrzuconych, aby ukończyć mandalę.
Natomiast jeśli ktoś z Was doda szóstą kartę do swojej rzeki, gra kończy się natychmiast, gdy tylko skończycie podział kart z ukończonej mandali. Wygrywa oczywiście ta osoba, która ma największą liczbę punktów na swoim koncie. Punkty liczymy z kart w skali od 1 do 6, według wyznaczonych zasad.

"Mandala" jest prostą i przyjemną grą, ale nie jest to rozgrywka, która powala na kolana. Jest przyjemnie, fajnie i ciekawa, ale na dłuższą metę szybko się nudzi. Jak każda gra, ma swoje wady i zalety, które dla każdego z nas z pewnością będą inne. Ja cenię ją za prostotę i podoba mi się, że instrukcja jest prosta w zrozumieniu, dzięki czemu nie miałam trudności w rozpoczęciu rozgrywki.

Podoba mi się również wykonanie planszy, która jest materiałowa i jednocześnie solidna. O jej jakimkolwiek uszkodzeniu nie ma mowy, no chyba, że ktoś wyleje na nią farbę lub wymyśli coś bardziej ekstremalnego. Dzięki temu gra posłuży na naprawdę długi czas, a i dla dzieci jest bezpieczną opcją.

W "Mandali" tak naprawdę nie ma nic wystrzałowego, mamy planszę, karty i instrukcję. Rozgrywka jest fajna, ale nie wywołała we mnie zaskoczenia. Była to po prostu miła rozrywka na wieczór. Niemniej jednak warto ją poznać.

Ocena: 7/10

Za grę dziękuję wydawnictwu Rebel.


Natalia Zaczkiewicz

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz