"Niedobrani" - Jonathan Levine

 Jeśli myślicie, że w świecie komedii już nic was nie zaskoczy, a wszystkie dobre pomysłu już dawno zostały wykorzystane i przerobione na milion sposobów, to z lekka się mylicie. Producenci filmu "Sąsiedzi" postanowili stworzyć film o (z pozoru) kompletnie niedopasowanej parze w dość specyficznych warunkach. W główne role wcieliły się takie osobistości jak Charlize Theron (Charlotte Field) i Seth Rogen (Fred Flarsky). Czy film o takiej fabule może mieć szanse na powodzenie i oglądalność?

 Fred to dziennikarz, a raczej były dziennikarz, który rzucił pracę, ponieważ nie chce czuć się ograniczany przez apodyktycznego szefa-gbura. Należy w tym momencie nadmienić, iż jest to postać dość nietuzinkowa, o nietypowym stylu życia i wyglądzie. Za namową ekstrawertycznego przyjaciela Fred znajduje się w miejscu, gdzie w przeciągu jednej chwili wspomnienia atakują jego przedziwną duszę. Spotyka bowiem na imprezie swoją byłą opiekunkę. Swoją drogą miał nianie, gdy miał 13 lat, kto w tym wieku ma nianie? Tylko Fred. Wracając-owa opiekuna to własnie Charlotte, która piastuje wysoko cenione miejsce w Białym Domu, a także aspiruje na to, by zostać prezydentem. Przyznajcie, że to nietypowy miks. 

 Nie trzeba się długo zastanawiać, wręcz pewnikiem jest, że tych dwoje coś połączy, ale czy relacja miłosna? Przede wszystkim biznes i choć różnią się od siebie jak sarna i krowa, to jednak łączy ich również wiele ważnych spraw. Nie braknie tutaj dobrego humoru i zabawnych scen, mimo że niektóre teksty nie są może zbyt dobre. Niemniej jednak tych śmiesznych jest dużo więcej, dlatego miło spędza się czas podczas seansu tego filmu.

 Niewątpliwym atutem jest sama obecność Charlize Theron, zdobywczyni Oscara za rolę w filmie "Monster". W zestawieniu z Rogenem tworzą doskonały duet i już po samych zdjęciach, czy kadrach można stwierdzić, że to nie jest "zły film". W rzeczywistości jest na dobrym poziomie. Wiadomym jest, że przedstawione sytuacje, to niezwykła nowość i prawdopodobnie się nigdy nie wydarzyły, ale nie zmienia to faktu, iż jest on oryginalny i pomysłowy. Nie jest to film na miarę nagród z wysokiej półki, ale doskonale się przy nim bawiłam i myślę, że kiedyś do niego wrócę. Typowy rozweselacz, idealny na piątkowy wieczór, coby rozpocząć weekend z dobrym nastawieniem. 

Ocena: 7/10

Za album dziękuję wydawnictwu - Monolith

Paulina M.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz