"O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci" - Marta Maruszczak

W życiu każdego rodzica w pewnym momencie pojawia się moment, gdy dziecko zaczyna pytać skąd się wzięło, jak zostało poczęte. Pytań jest wówczas mnóstwo i dla niektórych rodziców jest to niezręczna sytuacja. Wielu z nich nie potrafi też rozmawiać na takie tematy. Dlatego też warto zaopatrzyć się w pomoce dydaktyczne, które pomogą maluchowi zrozumieć tę sferę życia.

Jedną z takich ciekawych książeczek, które wyjaśniają w prosty sposób poczęcie dziecka i to czym jest seks, jest "O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci". Autorka napisała książkę bardzo prostym językiem, który bez problemu trafi do dzieci 3-4 letnich. Marta Maruszczak fajnie połączyła opowieść rodzinną Meli z pytaniami oraz edukacyjnymi informacjami. Całość prezentuje się naprawdę dobrze, a dziecku nie jest wmawiane, że przyniósł je bocian czy też zostało znalezione w kapuście.

Podoba mi się, że autorka nie używa zdrobnień typu ptaszek, kurka czy pierożek, a nazywa części ciała jak należy, czyli penis, pochwa. Nie ma sensu robić dzieciom wody z mózgu i powinno używać się prawidłowych nazw już od najmłodszych lat. Za to książeczka ma ode mnie ogromny plus, bo to naturalne, a biologii się nie oszuka i nie ma potrzeby wprowadzać dzieci w błąd.


Bajka stworzona przez autorkę jest idealną edukacyjną pomocą, która pomoże rodzicom wyjaśnić najważniejsze sprawy. Znajdziecie tutaj również notkę do rodzica, która objaśnia jak powinno się rozmawiać z dzieckiem i przedstawić mu całość zawartą w książeczce. Dzięki tej bajce będziecie w stanie objaśnić Waszym pociechom czym jest seks, jak powstaje dziecko, jak się rodzi, co czuje w brzuszku u mamy itp. Uważam, że autorka porusza najważniejsze tematy i najczęściej zadawane pytania przez dzieci w sposób prosty, zrozumiały i wyczerpujący.

"O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci" to świetnie wykonana książeczka, w którą warto się zaopatrzyć. Znajdują się w niej nie tylko edukacyjny tekst, ale także bajka oraz piękne ilustracje dopełniające całość. Dziecko zapamiętuje słowa, ale także wzrokowo uczy się jak wygląda maluch w brzuchu czy też w jaki sposób jest połączony pępowiną z mamą. Jest to zdecydowanie świetnie wykonania książka, którą polecam z czystym sumieniem.


Ocena 10/10

Za użyczenie gry dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.


Natalia Zaczkiewicz
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz