‘’Krzysztof Piątek. Gole, które cieszą” – Marcin Kalita


Nie przepadam za piłką nożną, ale jednak sięgnęłam po tę książkę, bo cenię Polaków, którzy osiągają sukces i dzięki temu mogą nas reprezentować na arenie międzynarodowej. Lubię biografie dla dzieci, bo są one konkretne, stosunkowo krótkie, ale pełne informacji. Niestety niektóre tego typu pozycje, ale już dla dorosłych, są przegadane, za dużo w nich filozofii, które kompletnie do mnie nie trafiają i uważam je nawet za wymuszone (oczywiście nie wkładam wszystkich biografii do jednego worka, bo jednak wiele z nich mi się podobało, ale spora część bardziej przypominała rozprawę filozoficzną i trudno było się czegoś konkretnego dowiedzieć o samym bohaterze).

Zanim przejdę do opisania moich wrażeń i spostrzeżeń, które mam po przeczytaniu całości, chcę zwrócić uwagę na jeden szczegół… Niby może być niezbyt istotny dla niektórych, ale dla mnie jest i muszę o nim wspomnieć. Otóż już dawno zauważyłam, że książeczki z tej serii bardzo źle otworzyć i wygiąć okładkę. Sama musiałam się nieźle natrudzić, a i tak wyszło to dość średnio i mało estetycznie. Niestety niewygodnie się czyta tę książeczkę jeśli ciągle się zamyka…

Oczywiście przeszkoda w postaci źle wyginającej się okładki nie powstrzymuje mnie i nadal poznaję kolejne książeczki z tej serii. Pojawiło się już całkiem sporo o różnych sportowcach i zawsze chętnie po nie sięgam, bo sama jestem ciekawa wielu szczegółów z życia swoich rodaków, fajnie jest wiedzieć, jak osiągnęli sukces i co to dla nich znaczy. Te książeczki właśnie to nam oferują i to na pewno spodoba się młodym osobom.


Książeczka ta na pewno jest bardzo kolorowa i dużo się dzieje na każdej stronie. Nawet takie małe wstawki graficzne robią świetną robotę i fajnie się na to patrzy. Podoba mi się to, że są strony, na których znajdziemy nie tylko informacje o Piątku, ale też o jego trenerach, ojcu czy miastach, w których mieszkał. To uzupełnia treść, urozmaica ją, ale też pokazuje, że za sukcesem sportowca stoi wiele osób oraz to, że taka osoba nie ma łatwego życia i musi wiele sobie odmawiać. Poza tym, te dodatkowe informacje są fajną ciekawostką i poszerzają wiedzę na temat świata.

Całość opowiada głownie o tym, jak rozwijała się kariera Krzysztofa Piątka, o jego klubach, osiągnięciach, ale też i słabszych chwilach. Cieszę się, że autor tak ciekawie podszedł od tego tematu i w dość prosty sposób opisał całą drogę na szczyt tego piłkarza. Na pewno w środku znalazły się najistotniejsze informacje i takie, które są ciekawe, więc całość się nie dłuży, ale czytać można ją jednym ciągiem, bez przerwy.

Podoba mi się to, że w środku pojawia się naprawdę sporo zdjęć, które pokazują naszego bohatera. Oczywiście wszystkie są podpisane, więc wiadomo, kto na nich się znajduje, gdzie jest Piątek i jakie wydarzenie pokazują. Niektóre są bardzo stare, inne nowe, ale z pewnością wszystkie pozwalają nam lepiej poznać bohatera, ludzi go otaczających i też ubarwiają książkę, sprawiają, że jest ciekawsza i znacznie przyjemniejsza dla oka.

Książka ta napisana jest bardzo prosto, językiem przystępnym dla grupy docelowej. Autor nie zasypuje informacjami, ale wyławia te najważniejsze. Przekaz wiadomości też jest fajny, bo w treści nie pojawia się zbyt wiele nazwisk i trudnych nazw, a jedynie te konieczne. Lubię to, że autorzy dbają o takie szczegóły i sprawiają, że ich książki są przyjemne w odbiorze, a czytelnik może się cieszyć ze zdobytych informacji.

,,Krzysztof Piątek. Gole, które cieszą” to książka, którą warto podarować młodej osobie interesującej się piłką nożną, bo na pewno będzie z niej zadowolona. Jest ona kolorowa, pełna zdjęć oraz ilustracji, które ubarwiają lekturę i sprawiają, że jest ona przyjemna dla oka. Polecam!


Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Egmont

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz