"Lepiej po Polsku" - Andrzej Markowski

  Każdy z nas wie, a przynajmniej ma taką świadomość, iż język polskim jest niesamowicie trudną mową. Niejednokrotnie słyszymy bądź widzimy, że ktoś popełnia błędy językowe z mniejszą lub większą świadomością, a może nawet i jej brakiem. Natomiast swoich pomyłek i niepoprawności nie wyłapujemy tak łatwo. Często nawet nie zauważamy tych drobnych lapsusów, dlatego warto w pogotowiu mieć specjalistyczną książkę, która pozwoli nam sprawdzić nasze niedomagania językowe. Z pomocą nadciąga również Profesor Andrzej Markowski, znakomity polski językoznawca, który w swej najnowszej publikacji dostarcza nam, czytelnikom, w pigułce odpowiedzi na nurtujące nas, codzienne zagadnienia językowe.

 Ten niebiesko-różowy twór zawiera w sobie duże kompendium wiedzy na nieco ponad dwustu stronach. Na wstępie dowiadujemy się, ze spisu treści, z czym będziemy mieli do czynienia, zgłębiając się w tejże lekturze. Następnie przechodzimy do meritum. Jako iż Profesor od lat zajmuje się propagowaniem poprawnej polszczyzny w mediach, udzielając Polakom cennych rad, by prawie że bezusterkowo i modelowo władać polszczyzną - zebrał w pigułkę najciekawsze i różnorodne pytania swych "fanów", tworząc tym samym tę oto książkę. Nie są to jednak pytania bardzo oczywiste, typu: "Dlaczego piszemy wziąć, zamiast wziąść?", "Mówi się w 'cudzysłowiu', czy 'cudzysłowie'?". Tego typu kwestie, mimo iż wciąż nagminnie źle stosowane, są jednak bardzo powszechne. Chcąc zapewne uniknąć powtarzalności, Profesor skupił się na zagadnieniach nieco głębszych. To znaczy jakich?

  Zbiór tych krótkich felietonów skupia się raczej na współczesnym języku polskim, choć tym stwierdzeniem Ameryki za pewne nie odkryłam. Mam na myśli mianowicie to, iż fakty w niej ukazane niekiedy wbiegają lekko w przyszłość. Język nieustannie się przeobraża, dostosowuje się do jego użytkowników, choć to może jednak użytkownicy go modernizują, wraz z postępem cywilizacyjnym! To niebywałe ile zmian zachodzi w tak krótkim czasie! Przyznam szczerze, że niekiedy byłam bardzo zdziwiona informacją o słowach/wyrażeniach, które niedługo na stałe zagoszczą w naszym rodzimym języku. Dużo w nim niestety zapożyczeń, ale dygresję dotyczącą tej tematyki pozostawię dla siebie. Ewolucja słownictwa jest ważna i potrzebna, ale również zadziwiająca i czasami przesadzona.

  Ważnym elementem, jaki zastosował w książce Profesor Markowski, jest podział każdego wytłumaczenia danego problemu na dwie zasadnicze części: "w skrócie" i "dla dociekliwych". Bardzo intrygujące posunięcie! Ci, którzy są zabiegani i niech chcę im się/z jakichś powodów nie mogą przeczytać bardziej objętościowego uzasadnienia - korzystają z tego prostego, choć konkretnego wyjaśnienia. Niekiedy też temat może nie być dla nas nazbyt frapujący, bądź znamy już odpowiedź, więc krótkie przypomnienie w tym przypadku również się bardzo sprawdza. 

  Jedyne minusy jakie dostrzegam, to układ i okładka. Nie przepadam za czytaniem tekstu, uszeregowano w kolumny, to takie bardzo "gazeciarskie". Natomiast okładka, mimo że zestawiona z kontrastującymi, zmysłowymi barwami, to jednak jest dosyć uboga. Mam nadzieję, iż z czasem zostanie nieco ubarwiona. Te kosmetyczne uwagi w żadnym stopniu nie przyćmiewają jednak treści, która jest wielce bogata, zaś blurb napisany przez Profesora Bralczyka bez dwóch zdań spełnia swoją rolę wzorcowo.

  Język jest wyszukany, staranny, ale także wielce przystępny! Nie jest to nudna "paplanina" o języku, ale zbiór zastanawiających pytań i równie ujmujących odpowiedzi. Pół żartem-pół serio Profesor dociera do naszych umysłów i zaskakuje. Swoboda, z jaką wszystko zostało napisane, jest przyjemna w odczuciu i lekturze. Brak tutaj trudnego do zrozumienia języka. Jest tylko przystępna i łatwo przyswajalna wiedza. Jak już wspomniałam na początku - czasami nawet nie wiemy, że popełniamy błędy! Ja swoje uważałam za pewnik, nie dostrzegając żadnej omyłki. Okazało się coś zupełnie odwrotnego, ale teraz już wiem, na co mogę zwracać uwagę i z pewnością nie raz wrócę do tej książki, by odświeżyć wiedzę i ponownie doznać olśnienia!

Ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Agora

Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Uważam się za osobę oczytaną i piszącą w miarę poprawnie, ale i tak co jakiś czas język polski mnie zaskakuje. Ostatnio dowiedziałam się, że forma "zapewnie" jest już przestarzała i powinno się używać słowa "zapewne". Całe życie w kłamstwie... Chętnie zapoznałabym się z tą książką, ale to pozycja z gatunku tych, na które trochę szkoda pieniędzy, w bibliotekach nie ma, a nawet jakby były, to jednak i tak lepiej mieć je w domu pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zajęciach z kultury języka polskiego korzystamy z podręcznika profesora Markowskiego i przyznam, że jest ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa recenzja. Dzięki za polecenie książki.

    OdpowiedzUsuń