"Pamiętnik Lucky" - Stacia Deutsch

DreamWorks Spirit Riding Free to wielki hit, prócz niesamowicie popularnego animowanego serialu, powstał szereg publikacji z serii.  Pamiętnik, o którym Wam opowiem, a także choćby zeszyt zadań, pełen zagadek, łamigłówek, kolorowanek, ciekawostek i naklejek.
Jeśli nie macie dziecka w wieku przedszkolnym, czy wczesnoszkolnym, to zapewne zastanawiacie się, o co chodzi i na czym polega fenomen tej serii, powiem szczerze, że sama początkowo nie miałam pojęcia.

Moja czterolatka zauroczyła się najpierw zeszytem zadań, w którym poznała trzy urocze przyjaciółki i ich śliczne konie, później odkryłyśmy animowany serial na netflix i razem zaczęłyśmy go oglądać. Mała spoglądała, ale nie zauważyłam wówczas u niej jakiegoś szczególnego zamiłowania, dopiero później, nawet nie wiem kiedy dokładnie, Anielka pokochała koniki! Główną bohaterką jest Lucky i jej koń - mustang Duch Wolności, to właśnie tych dwóch bohaterów moje dziecko szczególnie sobie upodobało i każdego dnia bawimy się w stajnie. Obowiązkowo musiałam kupić gumowego konia do zabawy, z klocków budujemy boksy, a ludziki z zestawów LEGO, to oczywiście Lucky i jej przyjaciele.

Mój przedszkolaczek absolutnie pokochał serię o Lucky i jej koniku, a to oznaczało, że książka jak najbardziej się u nas przyjmie i będzie regularnie wałkowana, każdego dnia przed snem. Pomijam już to, że mała jest zachwycona, a ja już jednak mniej, bo znam całą książkę na pamięć...

"Pamiętnik Lucky" nie do końca jest pamiętnikiem, to znaczy oczywiście są tutaj elementy, takie jak wyrwana z pamiętnika kartka i nawet taki zdobi ją tytuł, ale pozostałość napisana jest już w formie zwyczajnej historii i to wcale nie jest wada moi mili!
Cała opowieść skupia się na niezdarności Lucky, każde dziecko w większym, czy mniejszym stopniu jest gapą i przyznam się Wam szczerze, że choć już zdecydowanie nie jestem dzieckiem, to gapą pozostaję w dalszym ciągu... Wracając do głównego wątku - Lucky chciała urządzić spa dla swojego konia i poszukując jakichś wspaniałych, pachnących specyfików, trafiła na kryształowy flakon z płynem do kąpieli cioci Kory. Dziewczynka uznała, że ciocia nie pogniewa się, jeśli troszkę pożyczy i zabrała buteleczkę ze sobą do stajni. Niestety, odstawiła flakon w miejsce, na które chwilę później nadepnął jeden z koni i buteleczka się stłukła...

Lucky długo rozmyślała, co powinna zrobić, na szczęście szybko zrozumiała, że nie może nikogo prócz siebie samej winić za to, co się stało, a także, że musi koniecznie przyznać się cioci Korze, co zrobiła. Ciocia nie krzyczała, nie złościła się i nie smuciła, ale wyjaśniła Lucky, że musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i zapracować na to, by móc kupić nową, pełną buteleczkę.

Bardzo szybko wyciągamy morał z tej historii, a później razem z Lucky i naszymi małymi czytelnikami, szukamy pracy, pojmujemy wartość pieniądza i kibicujemy w tym, by dziewczynka mogła odkupić cioci wyjątkowy płyn do kąpieli.

Książeczka liczy niemal 150 stron, podzielona jest na akuratnej długości rozdziały i świetnie nadaje się na czytanie przed spaniem, albo na naukę czytania, ponieważ czcionka jest prosta, a literki duże. Nieco inaczej pisane są te fragmenty z pamiętnika, ale myślę, że i z tym powinien sobie poradzić szkolniak, uczący się czytać.
Nie mamy tu wielu ilustracji, pojawiają się one sporadycznie, więc dziecko, które lubi oglądać przy czytaniu obrazki, może być nieco zawiedzione. Kolorystyka jest bardzo przyjemna dla oka, pastelowa, zachęcająca. Jeśli Wasze dziecko jest niekwestionowanym miłośnikiem koni, to koniecznie musicie mieć tę książkę!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Egmont

Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: