"Pucio i Misia ubierają choinkę" - Ilustracje: Joanna Kłos Na podstawie książek Marty Galewskiej-Kustry

Mikołajki tuż tuż, tak samo zresztą, jak Święta Bożego Narodzenia, które na szczęście kocha
większość dorosłych i chyba wszystkie dzieci, przynajmniej taką mam nadzieję! Koniec listopada to już naprawdę gorący czas, telewizja bombarduje nas, a w szczególności nasze dzieci, milionem kolorowych reklam, w większości oczywiście są to zabawki. Wiem już z autopsji, że malec później chce dostać wszystko, co zdołały dostrzec bardzo spostrzegawcze, małe oczka w ekranie telewizora. Ale co rzeczywiście możemy kupić naszym pociechom pod choinkę, czy na Mikołajki, by nie było to nic porażająco drogiego, choć trochę edukacyjnego i najważniejsze - żeby cieszyło?

Pomysłów mam wiele, a dziś opowiem Wam o jednym z nich. Znacie albo kojarzycie chociaż Pucia? Wesoły kilkulatek, ulubieniec małych czytelników, bohater wielu książek, bardzo popularnych - należy dodać. Przedszkolak ma starszą siostrę Misię, młodszego braciszka imieniem Bobo, oraz małego, ślicznego psiaka. Rodzeństwo mieszka w przytulnym domu razem z rodzicami, gdzie przeżywają zwykłe i niezwykłe przygody. Wydawnictwo Nasza Księgarnia, odpowiadając na potrzeby fanów Misi i Pucia, na pewien czas przed świętami, uraczyło nas prawdziwą perełką.

Puzzle to doskonały sposób na naukę przez zabawę. Dziecko nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że uczy się czegoś przydatnego, bawi się wyśmienicie, oczywiście tylko wtedy, gdy puzzle dostosowane są do jego wieku i go nie przerastają, dodatkowo jest to idealna okazja do spędzenia czasu razem. Jestem mamą, pracującą mamą, bywam zmęczona, często nie mam już siły na skakanie, granie w piłkę, czy inne wymagające zabawy, zazwyczaj wtedy w ruch idą właśnie różnego rodzaju układanki. Możemy się pośmiać, pokombinować, powymyślać różne historie o bohaterach danej układanki. Możliwości jest wiele, a fatygi bardzo mało!

Źródło


Pomyślicie, że puzzle, jak to puzzle, zwykła układanka, ale nie! Te puzzle są wyjątkowe. Stale się rozwijamy, idziemy naprzód, Pucio i Misia również! Kawałki układanki są niestandardowe, różne kształty i wielkości, dodatkowym utrudnieniem jest to, że ubieramy przecież choinkę, a choinka w większości to czysta zieleń. Wiele elementów jest bardzo do siebie podobnych, to dodatkowe utrudnienie i okazja do wykazania się przez rodzica. Obrazek, jaki mamy ułożyć, jest naprawdę spory! 35 centymetrów szerokości i aż 50 wysokości! Jest co układać! Elementów pozornie nie jest dużo, bo 22, ale stopień trudności robi swoje.

Producent zakłada, że to układanka odpowiednia już dla dwulatków i oczywiście dzieci starszych. Ja myślę, że dwulatek sobie z tym nie poradzi no, chyba że taki nad wyraz uzdolniony. Moja córka ma cztery latka i układałyśmy oczywiście razem, wstyd przyznać ile lat mam ja, ale wierzcie, że miałam momentami problem! Choinka jest kolorowa, ciepła, rodzinna, zdobi ją mnóstwo światełek i przeróżnych bombek. Jako bonusik, czy niespodziankę dla małych odbiorców, producent umieścił w środku 6 okrągłych zawieszek na naszą prawdziwą choinkę. Dzieci mogą wykorzystać je, jako choinkowe ozdoby, albo udekorować nimi pokój.

Układanka mieści się w pudełku niestandardowym, wygląda jak najprawdziwszy prezent, bo przecież rzeczywiście nim jest. Do góry mamy sznurkowy uchwyt, więc dziecko może w wygodny sposób przenosić układankę, jej wyjątkowe opakowanie pięknie będzie się prezentować na półce, czy dziecięcym regale. Dla fanów Pucia i Misi prezent idealny! Daję słowo! Może zamiast kolejnej lalki barbie, czy plastikowych bibelotów warto pomyśleć o takim drobiazgu na Święta? Polecam.

Ocena: 10/10

Za możliwość zapoznania się z produktem, dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz