"Tajemnica alei klonowej" - Zuzanna Śliwa

  Historie opowiedziane z czasów wojennych są niesamowicie wstrząsające, niedające zrozumieć skalę cierpień, jakie doznali nasi przodkowie. Powstawanie książek ku pamięci ofiar wojny jest naprawdę istotne. Nam niekiedy trudno jest wyobrazić sobie położenie takich osób, ich decyzje, heroiczną walkę o każdy dzień i okruszek chleba, a także fakt, że potrafili być wtedy szczęśliwi. 

   Zuzanna Śliwa prezentuje czytelnikom w swej książce historię prawdziwą, opartą na faktach. Opowieść ta jest o rodzinie Klonowskich z Klonowa (zabawnie brzmi, czyż nie?). Jest swoistym kalendarium z ich życia i dramatycznych przeżyć z okresów wojny.

   Zazulka, nasza narratorka jest bliską sercu, a zarazem dużo młodszą przyjaciółką Agnieszki, która niewątpliwie stanowi epicentrum tegoż utworu. Zwierza się ona swej "młodocianej" towarzyszce z gnębiących ją wspomnień, które nie łatwo przechodzą  przez gardło. Cała jej opowieść podzielona jest na kilka części, ze względu na tragiczność wypowiadanych słów, a także, by wzbudzić w czytelniku chęć dalszego czytania. W miedzy czasie poznajemy już powojenną sytuację rodzinną, jej codzienność i aktualnych członków rodziny. Sielankowy i radosny obraz rodziny Klonowskich jest w dużej mierze tylko zewnętrzny. Prawdziwy dramat przeżywa Agnieszka, przypominająca sobie o dawnych, bolesnych sprawach.

    Już jako szesnastoletnia, młoda dziewczyna musi w krótkim czasie bardzo szybko dojrzeć i nauczyć się być matką, dla nie swojego dziecka. Ale dlaczego musi? Skąd ten obowiązek? Uratowała ona bowiem dziecko, znalezione blisko torów. To, kim mogła być matka, możemy się tylko domyślać, a wygląd dziecka sugeruje bardzo wiele. Bez dłuższego namysłu przynosi maleństwo do domu i od tej pory nic nie może być już takie samo. W całą sprawę zamieszanych jest tylko kilka osób, a każda z nich odgrywa niebagatelną rolę. Czy coś może pójść nie tak? Dziecko ma szanse na przeżycie? To trudne pytania, podobnie jak sama decyzja, by wychować je jak swoje. Agnieszka musiała  zderzyć się z bezlitosną rzeczywistością i przeobrazić się z młodziutkiej dziewczynki w prawdziwą kobietę.

  Cała opowieść i fabuła wydają się niesamowicie absorbujące i zachęcające, by sięgnąć po tę książkę i pochłonąć ją w całości. Jednakże wcale nie była taka zajmująca. O ile sam temat i wątek wojenny ciekawi, tak całokształt wypada dość miernie względem wspomnianej już problematyki. Język jest specyficzny, dialogi mało ciekawe i niekiedy "o niczym", co dosyć nudzi. Okładka również przyciąga, informuje, z czym możemy się zmierzyć. Krótko mówiąc, autorka miała i
świetny pomysł na książkę, autentyczną historię, dobrze zaprojektowaną okładkę, a jednak nie wykorzystała tego w pełni i mnie osobiście nie urzekła.

      Tak jak już wspominałam na wstępie - dobrze, że takie książki powstają, bo mogą uświadamiać, przekazywać dorobek kulturowy, edukować, ale ważna jest też jakość takiej książki. Ciężko się pisze o tych sprawach, w pewnym sensie stanowi temat tabu, który należy przełamywać. Genialnie napisana książka wstrząśnie czytelnikiem, sprawi, że na jego ciele wystąpią dreszcze, pojawią się łzy, ale i dostąpi czegoś w rodzaju katharsis. Tutaj mi tego zabrakło. Jest to lekka książka, na kilka razy.

Ocena: 5/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Replika

Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz