"Gdyby ocean nosił twoje imię" - Tehereh Mafi

 Pierwsza, młodzieńcza miłość jest dość niezwykła i niezapomniana. Niepohamowane chwile uniesień miotają delikatnym sercem po całej klatce piersiowej. Jednak nie wszystko trwa wiecznie. Nawet te nieskazitelne, szczere uczucie przeradza się z czasem w przeszłość. Tahereh Mffi, autorka młodzieżowych książek, serwuje swoim czytelnikom powieść o miłości, trudnym uczuciu, ale w zupełnie nowej odsłonie, niż typowe hollywoodzkie romanse.

 Bohaterką tej książki jest niepokorna Shirin, muzułmanka perskiego pochodzenia. Ona i jej rodzina od lat przeprowadza się z miejsca na miejsce, poszukując lepszej pracy, wykształcenia i spokoju. O ile życie brata Shirin jest godne pozazdroszczenia ze względu na jego atrakcyjny wygląd i ekscentryczne usposobienie, to jednak ona nie potrafi odnaleźć się w społeczeństwie. Noszenie hidżabu z pewnością nie działa na jej korzyść. Doświadczyła wielu przykrych sytuacji, nie chcąc nawiązywać żadnych bliższych kontaktów międzyludzkich. Jej życie to wieczna wędrówka, nasycona nieposkomioną nienawiścią do ludzi za ich rasizm i brak tolerancji.

 Szkoła średnia miała być kolejnym etapem przejściowym w jej egzystencji. Nie zamierzała się do niczego przyzwyczajać, ani angażować. Jednak nie sądziła, że to właśnie w tym miejscu przeżyje coś niesamowicie bolesnego i wspaniałego jednocześnie.

 Pomimo pesymizmu, jaki towarzyszy jej od lat, postanowiła dołączyć do klubu breakdance'owego swojego brata. Nietypowy wygląd i drobna postura nie miały dla niej znaczenia, bo taniec był jej ukrytą pasją, którą teraz mogła uzewnętrznić i rozwijać. Otaczając się kilkoma chłopakami, pogrążyła się w nauce, co pomagało jej odreagować i zapomnieć o wszystkim, co nie daje jej spokoju. Jednak breakdance to tylko pasja ukryta w tle powieści. Epicentrum stanowi znajomość z tajemniczym chłopcem o imieniu Ocean, który jako jedyny nie wystraszył się jej niechęci do ludzi i chce poznać prawdziwą Shirin.

 To naprawdę wyjątkowa książka. Ukazuje trudną relację młodych ludzi z dwóch, różnych światów, których nie tylko różni pochodzenie, ale i styl życia. Oprócz tego ukazuje szczegółowe studium człowieka zagubionego w świecie, wysuwając na pierwszy plan trudne relacje z rodziną, a także hipokryzję społeczeństwa (przede wszystkim szkolnego). Autorka w inteligentny sposób operuje przykładami, a wydarzenia są kreowane w bardzo rzeczywisty sposób. 

 Okładka nie jest odkrywcza, natomiast tytuł już bardziej przyciąga czytelnika. Kiedy już zaczęłam zagłębiać się w tę powieść, nie mogłam wyjść z podziwu, ponieważ styl pisarski Tehereh Mafi bardzo mnie urzekł. Z jednej strony bardzo prosty, nieco potoczny, ale także pozbawiony wulgarności i przesady. Dialogi niekiedy bawiły, choć i smuciły. Brak w tej książce jakichkolwiek banałów i oczywistości. Wszystko jest stonowane, ze smakiem i w dobrym guście. Nieustannie towarzyszyło mi przekonanie, że to powieść napisana na dużym poziomie. 

 Historia Shirin i jej przygody są niezwykle inspirujące. To zdecydowanie jedna z tych książek, po których ma się książkowego kaca. Jestem wielce zdruzgotana, że nie posiada ona kontynuacji i z niecierpliwością czekam na adaptację filmową, która jest planowana! Polecam tę pozycję każdemu. Nudy nie będzie.

Ocena: 10/10


Paulina M.


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

5 komentarze:

  1. Ostatnio miałam okazję przeczytać tę powieść i również bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy tak zachwalają tę książkę, a ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Chyba będę musiała dać tej autorce drugą szansę po Dotyku Julii, który kompletnie mnie nie przekonał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast chętnie sięgnę po "Dotyk Julii" :)

      Usuń
  3. Okładka zupełnie nie zwraca uwagi, ale treść zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń