"Kiełbasa i sznurek" - Jerzy Bralczyk i Michał Ogórek

 Czasami jesteśmy już znużeni literaturą obyczajową, romansami i innymi, przeróżnymi gatunkami książek i sięgamy po coś z wyższej półki. Po coś, co wiemy, że rozwinie naszą wiedzę w jakiejś określonej dziedzinie, poszerzymy horyzonty i dowiemy się czegoś praktycznego. Dobrze jest czasem wybrać pozycję uchodzącą za inteligencką. Może nie tylko dlatego, by nabyć konkretnych informacji, a dla samego faktu, że jest to lektura nieco odmienna od tej "na co dzień". Myślę, że taką książką może być "Kiełbasa i sznurek" Jerzego Bralczyka i Michała Ogórka.

 Nazwisko "Bralczyk" jest dość powszechnie znane i natychmiast utożsamiane z językiem polskim. Filologowie wzdychają na samą myśl przeczytania takiej książki, nie mogąc doczekać się lektury, a pozostała część społeczeństwa, ta zainteresowana językową i słowotwórczą stroną naszego ojczystego języka, pragnie dzięki niej dowiedzieć się czegoś odkrywczego i nowego. Natomiast Michał Ogórek to dziennikarz, otaczający się w swojej karierze szeroko pojętymi mediami. Ci dwaj panowie postanowili się spotkać i szczerze porozmawiać. Dzięki temu powstała ta książka.

 Utwór ten złożony jest więc z samych rozmów, prowadzonych przez wyżej przedstawionych mężczyzn. Kluczową kwestią jest fakt, o czym właściwie są te rozmowy? Czego dotyczą? Jakiej tematyki? Otóż prawdę mówiąc - o wszystkim. 

 Całość podzielona jest na dziewięć rozdziałów, poprzedzonych wstępem z wyjaśnieniem, i które zakańcza posłowie i wyjaśnienie "Dlaczego się zaangażowaliśmy tylko na 50 procent". Wszystko brzmi dość zagadkowo i wciąż mało konkretnie, więc przejdę do najważniejszego, a więc samych rozdziałów. Trzeba przyznać, że tematyka jest różnoraka i dla każdego. Dotyczy bowiem naszego życia - prywatnego i społecznego. Oprócz tego możemy dowiedzieć się o życiu osobistym rozmówców, ich dzieciństwie, kryzysowych momentach życiowych, a także o kilku niewygodnych kwestiach. Dotyczą one kobiet, seksu, wiary i wielu innych tematów. Obecność językoznawcy na pokładzie wymusza więc także przekonanie, że o języku też będzie mowa. Nic bardziej mylnego! Podczas omawiania różnego rodzaju zagadnień przeplatają się rozmowy o świecie z językiem i ciekawymi aspektami, które go dotyczą.

 Wszystko okraszone jest humorem i nieustannie towarzyszy czytelnikowi przekonanie niezmąconego spokoju rozmówców i ich wiedzy. Ich rozważania i ciekawostki, jakimi karmią ludzi są intrygujące i zabawne. Jednak czasami można się wynudzić. Zdecydowanie nie jest to książka do "pochłonięcia" na raz, bowiem jest to dorodny grubasek. Poza tym dłuższe czytanie sprawia, że czuję się jakbym przysłuchiwała się czyjejś rozmowie, podczas podróży dowolnym środkiem transportu, a nie obserwowała szeroko pojęte przemiany obyczajowo-kulturowe, połączone z losami i doświadczeniem bohaterów. 

 Dużym atutem książki jest jej piękna oprawa. Kolory są doskonale dopasowane i mimo że okładka książki jest bardzo prosta, to jednak ani trochę niebanalna. Poza tym została wzbogacona o ilustracje Jacka Gawłowskiego, poprzedzające każdy rozdział. Doskonale dopełniają treść, choć nie ukrywam, że mogłyby pojawiać się częściej!

 Jest to bardzo wartościowa pozycja, sumująca dorobek kulturowy z nutą ważnych wiadomości o języku. Polecam każdemu, tak dla odmiany, by wziąć separację z innymi gatunkami literackimi.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Agora
Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza