"#Polish beauty: Przewodnik naturalnego piękna dla Polek" - Marta Krupińska

 Żyjemy w czasach, gdzie bycie eko jest bardzo modne i coraz częściej praktykowane. Rekomendowany zewsząd zdrowy tryb życia, w dodatku oszczędny, propagowany jest masowo. W tym wszystkim wciąż niewiele się mówi o urodzie. Owszem, widzimy w reklamach wiele nowych kosmetyków, na Instagramie obserwujemy znane osobistości, które reklamują, bądź polecają różne specyfiki. Mimo wszystko jednego do tej pory zabrakło - porządnego poradnika, który zbierze wszystkie wartościowe rady w jedno miejsce. Marta Krupińska, szefowa działu urody ELLE postanowiła taką właśnie książkę wydać. Czy jest ona godnym polecenia zbiorem dobrych porad?

 Książka ta jest bardzo różnorodna tematycznie. Już na początku dowiemy się, co jest dobre dla skóry Polek i jak ułatwić sobie codzienne rytuały piękna, niekoniecznie naśladując w tym Azjatki. Co w takim razie jest najważniejsze i czym się kierować w wyborze kosmetyków? Na te pytania z pewnością można znaleźć odpowiedź w pierwszym rozdziale, który dość dobrze wyczerpuje temat. Kiedy poznamy już listę wartościowych produktów, które warto mieć na swojej łazienkowej półce, autorka stara się następnie uświadomić, na co zwracać uwagę przy zakupie kosmetyków. Skład to podstawa mądrych zakupów, zarówno żywnościowych, jak i tych, które nakładamy na swoją skórę. Warto więc dowiedzieć się tak praktycznych rzeczy.

 Idąc za starym porzekadłem: "Im dalej w las, tym więcej drzew", można odczuć, iż czytając tę książkę, jest zupełnie tak samo. Dowiadujemy się coraz więcej i więcej. Autorka nie ogranicza się tylko do skóry twarzy, czy też ciała. Zagłębia się w temat niezwykle szczegółowo i pieszczotliwie. Zahacza o kwestię zdrowego odżywiania i jego znaczący wpływ na naszą skórę, a także o niezwykle istotny problem naszych czasów, jakim jest smog. To spodobało mi się w książce najbardziej, że nie tylko jest rzetelnym kompendium wiedzy kosmetycznej, ale również zbiorem wiedzy o naturalnym życiu w ogóle - w pigułce. 

 Wartym uwagi jest też rozdział, w którym Polki, właścicielki znanych marek, celebrytki dzielą się w mikro wywiadach swoimi trikami. Przyznają się też otwarcie do popełnianych błędów, opowiadają o ulubionych kosmetykach i jak radzą sobie ze swoją cerą na co dzień. Myślę, że to przydatna wiedza, którą można od kogoś zaczerpnąć, wiedząc, z jakimi problemami skórnymi dana osoba się boryka. W dodatku zostały ujawnione ciekawe wskazówki dotyczące makijażu, który wcale nie musi być "ciężki", ani długo przygotowywany. 

 Autorka zauważa i komentuje bardzo ważny problem. Jest nim oczywiście akceptacja siebie i swojego wyglądu. To bardzo trudne w czasach, gdzie wszędzie dookoła jesteśmy bombardowani różnymi ideałami piękna, uświadamiając tym samym, że nam, zwykłym ludziom, daleko do takiego ideału. Temat również zostaje w tym rozdziale wyczerpany. Mocno uświadamia, argumenty podparte są twardymi przykładami. 

 Wspomnieć należy również o okładce i grafikach we wnętrzu książki. Emanują sensualnością, zmysłowością i są po prostu czarujące! Nic dodać, nic ująć. Ponadto kosmetyki polecane w książce, a także różnego rodzaju polskie marki, produkujące naturalne kosmetyki, nie są zwykłą reklamą. Otrzymałam możliwość przetestowania niektórych z nich i dzięki temu tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że fakty zawarte przez Martę Krupińską są bardzo wiarygodne.

 Najważniejsze co jest w tym poradniku to prawda. Czytając ją, czytelnik nie czuje, że musi właśnie tak postępować, jak podpowiadają nam kolejne strony, tylko odnajduje w poszczególnych rozdziałach, akapitach coś dla siebie. Każdy z nas jest inny, ma inne problemy i inny typ skóry, co zostało tutaj uwzględnione pod każdym aspektem. Poza tym nie znajdziemy w tej książce hipokryzji, o którą łatwo w ówczesnej twórczości. Autorka sama przyznaje się do swoich przyzwyczajeń, trudności, czy nawet niekiedy braku chęci, by wykonywać cały czas upiększające rytuały. Dzięki temu książka staje się bardzo bliska czytelnikowi i myślę, że właśnie takiego poradnika potrzebowały Polki. Jest w nim wszystko, czego potrzeba, aby właściwie troszczyć się o swoją urodę. W dodatku nawet mężczyźni znajdą tutaj coś dla siebie. Kolejny dowód na to, że bariery zostały przekroczone i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Naprawdę polecam!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Burda Książki
Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze: