"Zapomnij o nim" - Małgorzata Garkowska

  Ile jesteśmy w stanie zrobić dla osoby nam bliskiej? Mowa tutaj oczywiście o poświęceniu własnej dumy, w momencie, gdy chcemy wybaczyć komuś jego przewinienie. Każdy zinterpretuje to na swój sposób. Poza tym wszystko uzależnione jest od sytuacji, czy też relacji dwojga ludzi i uczucia, jakim siebie darzą. 

 Małgorzata Garkowska, płocka pisarka, w swojej najnowszej powieści próbuje w różnorodny sposób, na kilku płaszczyznach pokazać, że miłość niekoniecznie równa się wybaczeniu. Poznamy kilka historii, choć cała opowieść będzie tyczyła się jednej, konkretnej. Co musi się wydarzyć, by automatycznie z głębokiego uczucia musiała wyłonić się nienawiść? Lub jeszcze inaczej - z ciekawości do pewnej osoby, aż po silne zauroczenie. Wszystko to stanowi jeszcze zagadkę, więc poznajmy bohaterów.

  Poznajemy Annę w najmniej przyjemnym momencie jej życia. Kobieta przeżyła podwójną tragedię, po której nie potrafi zacząć normalnej egzystencji. Przytłacza ją życie, a także jej rodzina, która okazuje się skrywać przed nią liczne sekrety. Ich liczba narasta, a ona sama nie potrafi uporać się z ich stężeniem. Jej drogi życiowe krzyżują się następująco z Arturem, który przez przypadek znajduje się w miejscu, w którym dochodzi do życiowej tragedii Anny. Ona nawet nie pamięta kto jej pomógł, natomiast mężczyzna nie może przestać o niej myśleć. Początkowo to tylko zainteresowanie stanem zdrowia, lecz z czasem los postanawia ich znajomość ponownie wystawić na próbę. Po Arturze w życiu Anny pojawia się Ewelina. Młoda dziewczyna, dźwigająca olbrzymie brzemię doświadczeń. Jest zdeterminowana i mimo trudności udaje jej się znaleźć pracę - w firmie głównej bohaterki. To jednak dopiero początek zmagań bohaterów. 

  Każda z wymienionych osób przeżyła rozczarowanie względem osób, które miały być "na zawsze". Pomimo tego, że doświadczyli swoich dramatycznych sytuacji z różnym nasileniem i aspektem, to jednak potrafią się zrozumieć i wesprzeć. Nieoczekiwane zwroty akcji z pewnością nie ułatwiają im procesu godzenia się z rzeczywistością, tylko ponownie wystawiają ich na próbę czasu.

 Książka ta jest bardzo uczuciowa i aż kipi z niej ludzkie nieszczęście. To także dowód na to, że nie ma sytuacji bez wyjścia, choć wydawać się może, że świat się kończy. Czasami potrzeba osób trzecich, które nasz mikro świat wywrócą do góry nogami i sprawią, że stanie się lepszy. Niektóre sytuacje są jak dla mnie podkoloryzowane i przypominają bardziej film akcji, połączony z dramatem romantycznym, niż prawdziwe życie. To jednak kraina fikcji i ma prawo rządzić się własnymi prawami. 

  Pod względem językowym książka jest bardzo przyjemna - ciekawe gry słów, emocjonalny i szczegółowy opis zdarzeń, który tylko podsyca ciekawość. Drażniła mnie miejscami wiejska gwara, choć użyta celowo, to jednak dialogi jak dla mnie nie trafione miejscami. Okładka, choć prosta, to jednak ujmująca, zachęcająca i ciekawa. Patrząc na nią mam wrażenie, ze będę czytała o traumatycznych przeżyciach i faktycznie tak było. 

  Dużo emocji, uczuć, dobrego, pisarskiego stylu i wydarzeń. Nie była zupełnie nieprzewidywalna, ale wciąż zachowywała dobry klimat. Książka idealna na okres jesienno-zimowy.

Ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Zysk i S-ka


Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze: