"Boski gniew" - Jennifer L. Armentrout

Jennifer L. Armentrout ponownie zaskakuje czytelników swoją twórczością. I kolejny raz nie zawodzi swoich czytelników.

Kolejna część przygód Apolionów była zdecydowanie ciekawa, ale nie była idealna. Przede wszystkim fajnie zostały rozwinięte wątki Apolionów, jednak niestety trochę mi szkoda Setha i tego, co się z nim wyczyniło. Bardzo lubiłam jego pewność siebie i szkoda, że jego los został poprowadzony w taki sposób.

Bardzo irytowała mnie niestety Alex, która tak polubiłam na samym początku. Lubiłam jej pewność siebie i to jaką miała osobowość, a tutaj niestety była irytująca dziewczyną, która nie mogła się zdecydować, ciągle zmieniała zdanie i była słaba. Fakt, że tłumaczone jest to jako emocjonalne problemy związane z byciem Apolionem, jednak nie wszystko bym w ten sposób wytłumaczyła. Nie podoba mi się również, iż Alex przedstawiona jest jako dziewczyna, której hormony buzują i wyłącza swoje myślenie, pewność siebie i swój mocny charakter. Czasami jej cięte riposty były tutaj pokazywane, jednak to już nie to samo, co w pierwszej części. Nie podoba mi się również, że wszystko chce rozwiązywać przemocą, rzuca w innych kanapkami i myśli, że jej wszystko wolno...

Cieszę się, że Aiden i Alex w końcu dojrzeli do decyzji, na którą czekałam. Jednak bardzo przeszkadzało mi, że te wszystkie rozterki miłosne przesłaniały często główny wątek i trochę za dużo ich było, jednak w końcowym efekcie książka nie wypadła źle.
Brakowało mi również Daimonów, jakkolwiek to nie brzmi. Tutaj autorka skupiła się bardziej na sprawach Apolionów, a słuch o złych Daimonach niestety zaginął. Mam nadzieję, że wrócą w kolejnych tomach, bo właśnie dzięki walce z nimi ta seria ma swój urok.

Przyznać trzeba, że autorka potrafi świetnie poprowadzić całą akcję. Fabuła jest bardzo ciekawa, a zwroty akcji zaskakują i sprawiają, że nie można oderwać się od książki. Właśnie za to lubię twórczość Armentrout, bo wciąga mnie ma maksa za każdym razem. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie pojawienie się Greckich Bogów, to było naprawdę zaskakujące i ciekawe.

Ogromnym atutem książki jest również język i styl, jakim posługuje się autorka. Zdecydowanie jest lekki i przyjemny w odbiorze, a dzięki temu pochłaniamy książkę bardzo sprawnie. To świetne połączenie z fabułą sprawia, że powieść pochłania czytelnika i nie odrywamy się od niej, aż nie skończymy jej do końca.

Książka jest bardzo przyjemna w odbiorze, zarówno styl jak i fabuła są świetne, chociaż nie znajdziecie tutaj ideału. Książka ma swoje mankamenty, jednak mimo wszystko jest przyjemna w odbiorze i przynosi sporo frajdy podczas czytania. Historia Alex, Setha i Aidena zdecydowanie wciąga, a ich przygody wywierają ogromne emocje na czytelniku.

Zachęcam więc Was do poznania całej serii "Covenant" bo jest niesamowicie ciekawa. Ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom i mam nadzieję, że będzie tak samo dobry, jak wszystkie książki Jennifer.

Ocena: 9/10


Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Filia.

Natalia Zaczkiewicz
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Nie przepadam za tego typu historiami więc raczej sobie ja odpuszcze.
    Pozdrawiam 😀
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń