"Lex. Zastępca trenera podrywu" - Rachel Van Dyken

Druga część książki "Ian. Twój osobisty trener podrywu", jak widzicie, bzdurny tytuł niewiele się zmienił. Ciekawi jak wnętrze? W przypadku Iana byłam mocno zniesmaczona, powieść pełna nonsensów, banalnych dialogów i sytuacji... Domyślam się, że teraz zastanawiacie się, co skłoniło mnie do przeczytania drugiej części, odpowiedź nie jest tak skomplikowana, jak mogłoby się Wam wydawać. Zwyczajnie pocztą przyszły od razu dwie, więc nie miałam wyboru.

Uspokoję Was już na starcie! Jest lepiej, ba! Znacznie lepiej, niż w poprzedniej części, przede wszystkim dlatego, że Lex znacznie różni się od Iana, na szczęście! Lex nie jest czarującym, seksownym i zadufanym sportowcem. On jest mózgowcem, co prawda też przystojnym, ale przynajmniej mądrym! A wiadomo, że dużo bardziej niż mięśnie, podnieca nas rozum.

Kiedy Ian poległ i się zakochał, zrezygnował z pracy dla Skrzydłowych. Lex pewien był, że ta spółka będzie trwać wiecznie, że razem będą ratować z opresji dziewczyny, które marzą o miłości życia, ale nie potrafią same jej usidlić. Myślał też, że dzięki temu do końca życia będą wieść bogate i różnorodne życie seksualne. Jak się okazało, Ian się wyłamał, a Skrzydłowi w pojedynkę to już nie to samo... Lex postawił na rozwój, stwierdził, że warto poszerzyć ofertę i dostosować ją do mężczyzn. Do tego potrzebna mu kobieta...

Z pomocą przychodzi Ian i jego świetne pomysły, które należałoby umieścić w cudzysłowie... Proponuje on bowiem swoją najlepszą przyjaciółkę - Gabi. Tak się składa, że Gabi jednocześnie jest wrogiem Iana, dosłownie nienawidzą siebie nawzajem... Ian pilnie potrzebuje wspólniczki, a Gabi pieniędzy, więc żadne z nich nie ma wyboru...

Podobno z nienawiści powstaje piękna, silna i trwała miłość, czy tutaj jest tak samo? Historia Blair i Iana mnie nudziła, irytowała, oburzała nonsensami i brakiem oryginalności, tu jest lepiej, dużo lepiej!
Uwielbiam w literaturze kąśliwe przytyki, pełne ironii i sarkazmu dialogi... To strasznie potęguje emocje i trzyma czytelnika w napięciu! Wiemy, że coś się wydarzy, że już za chwilę zahaczymy o punkt kulminacyjny, że warto czytać dalej... Nadal nie przemawia do mnie główny zamysł na tę książkę, może gdyby Skrzydłowi nie posuwali się do nauki pocałunku, czy techniki ujeżdżania partnera byłabym bardziej na tak...

Lex dużo bardziej daje się lubić, tak samo Gabi, bohaterów pierwszej części wcale nie polubiłam. Lex ujął mnie swoją troskliwością, dociekliwością, tym, że poczucie humoru nie opuszcza go nigdy, co z kolei daje nam nieustannie powodu do uśmiechu. Gabi nie jest kolejną cnotką, czy napaloną studentką. Ma charakterek, mnóstwo ripost w zanadrzu i nigdy nie pozostaje dłużna. Mieszanka wybuchowa.

Sama w to nie wierzę, ale jestem na tak! Dobrze się bawiłam, książka poprawiła mi humor, sprawdziła się świetnie na wolne popołudnie pod kocem z herbatą w ręku. Choć pierwsza część była mocno słaba i przereklamowana, to tę z czystym sumieniem Wam polecam!

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Niezwykłe



Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Nie znam tej serii. Może kiedyś do niej dotrę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo za recenzję ❤️❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń