‘’Rzeźnik z Niebuszewa” – Jarosław Molenda


Ostatnio dość dużo czytam o przeróżnych zbrodniach i szczególne zainteresowanie kieruję w stronę pozycji o seryjnych mordercach. Do tej pory jakoś unikałam takiej literatury, ale w końcu się skusiłam i nie mogę powiedzieć, że żałuję, ale też mam świadomość, że muszę trochę odpuścić i bardziej różnorodnie dobierać lektury. Niestety książki o morderstwach są często dość brutalne, a to bardzo mocno wpływa na psychikę i po prostu lepiej nie przesadzać z ilością tego typu informacji.

Książka ta opowiada o dość tajemniczej sprawie Józefa Cyppka, o której krąży całkiem sporo legend wśród ludzi, zwłaszcza mieszkańców Szczecina. Niektórzy mówią, że był psychopatą i kanibalem, który zabił więcej niż jedną osobę, ale czy to prawda, czy tylko wytwory ludzkiej wyobraźni? Czy Cyppek został słusznie skazany? Czy naprawdę popełnił przestępstwo, przez które został pozbawiony życia?

Warto wspomnieć, że cała sprawa Cyppka rozgrywa się w czasach PRL, a to już dużo mówi… Książka ta pozwala nam w jakimś stopniu zrozumieć wymiar sprawiedliwości w tych czasach, pokazuje pracę Milicji Obywatelskiej, która raczej nie przestrzegała żadnych reguł i wykonywała swoją pracę pod dyktando ,,tych z góry”.

Oczywiście nie twierdzę tutaj, że Józef Cyppek jest ofiarą wymiaru sprawiedliwości, który z jakiś powodów chciał go skazać na śmierć. Autor również nie wydaje jednoznacznej opinii, co jest ważne. On po prostu miał dostęp do akt i przeróżnych źródeł związanych ze sprawą, które mógł w odpowiedni sposób przeanalizować i wskazać punkty sprzeczne lub nieodpowiednio zbadane. Muszę przyznać, że wynik jego śledztwa jest mocno niepokojący, ale niejednoznaczny, więc nawet czytelnik nie powinien wyrabiać sobie żadnej opinii na temat tego, czy Cyppek był winny, czy nie.


Podoba mi się to, że w książce znajdziemy naprawdę sporo cytatów wypowiedzi, fragmentów przesłuchań i tak dalej. To zdecydowanie jedna z bardziej atrakcyjnych części tej książki, bo można wczuć się w jej klimat i lepiej zrozumieć tamte czasy oraz tych ludzi. Autor korzystał z naprawdę wielu źródeł i oczywiście wszystkie je wymieniał, tak samo jak nazwiska osób prowadzących śledztwo lub przeprowadzających przesłuchania.

W środku pojawia się również naprawdę wiele fotografii, które szokują. Może nie wszystkie, ale ich zdecydowana większość. Nie spodziewałam się, że znajdę w środku zdjęcia pokazujące miejsce zbrodni, poćwiartowane ciało i w ogóle. Jednocześnie w środku nie pojawia się ani jedna fotografia obrazująca samego Cyppka na jakimkolwiek etapie śledztwa, a jedynie jest cyfrowa rekonstrukcja jego wyglądu. Ten element tej pozycji, czyli fotografie, zdecydowanie najbardziej mnie obrzydził, ale też doceniam skrupulatność autora.

Książka ta jednak miała też minusy, które sprawiły, że czytało mi się ją dość ciężko. Mam tu głównie na myśli rozległe opisy miasta, historii i innych rzeczy. Autor uważał, że ich zrozumienie jest koniecznie do zrozumienia historii Cyppka i być może miał rację, ale przesadził z ilością i było tego troszkę za wiele, przynajmniej dla mnie. Krótkie opisanie innych seryjnych morderców okazało się ciekawe, bo lubię tego typu wiadomości jeśli są ujęte w sposób zwięzły i nie przeszkadzają mi w zrozumieniu fabuły.

,,Rzeźnik z Niebuszewa”, to książka interesująca i bardzo fajnie napisana, bo jej autor opierał się na źródłach z akt sprawy i widać, że poważnie podszedł do pisania tej książki. Opisuje on swoje wrażenia po lekturze wszystkich śladów związanych z morderstwem rzekomo popełnionym przez Cyppka, ale nie wydaje osądów, pozwala czytelnikowi na interpretację danych i to podoba mi się zdecydowanie najbardziej. Polecam wszystkim fanom literatury faktu!



Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Replika

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza