‘’Ted Bundy. Rozmowy z mordercą” – Stephen G. Michaud, Hugh Aynesworth


Już jakiś czas temu ukazała się recenzja pierwszej książki poświęconej Tedowi Bundemu i mam wrażenie, że dość dobrze poznałam dzięki niej całą sprawę i że dzięki niej rozumiem chociaż w małej części to, co wydarzyło się wiele lat temu. Muszę przyznać, że jestem wielką fanką takich historii i to nie podlega wątpliwości, bo zawsze wolę sięgnąć po literaturę faktu niż zwykłą powieść fabularną.

Wiem, że książka ta stała się inspiracją dla Netflixa, który stworzył serial na temat Teda i jego działalności. Nie miałam jeszcze okazji go oglądać, ale z pewnością kiedyś (po sesji) postaram się go oglądnąć, z czystej ciekawości. Samego Teda nie będę przedstawiać, ale powiem, o czym ta książka jest i co w niej możemy znaleźć. Pojawiają się w niej transkrypcje wywiadu przeprowadzonego z Tedem w więzieniu, niedługo przed jego egzekucją. Przedstawia on swoją wersję wydarzeń, pokazuje swoją prawdziwą twarz i szokuje.

Z mojego punktu widzenia książka ta jest zdecydowanie ciekawsza od poprzedniej, ale to tylko ze względu na te spisane rozmowy. Nie zajmują one może całej książki, bo autorzy też wtrącają swoje komentarze i jakieś wyjaśnienia, ale jednak to właśnie one dominują i pozwala nam to wyrobić sobie zdanie o Tedzie.

Podoba mi się to, że wypowiedzi zostały spisane dokładnie, bez pomijania jakiś słów czy zdań, bo dzięki temu wiem, że autorzy nie manipulowali. Dla mnie liczy się przede wszystkim rzetelność i nie ważne, że przez to książka może okazać się odrobinę mniej atrakcyjna. Sięgając po literaturę faktu mam świadomość, że może ciężej mi się czytać, że będę musiała poświęcić książce znacznie więcej czasu niż zwykłej powieści, ale to mnie nie przeraża. I tak było też w przypadku tej pozycji. Dość szybko się nią nudziłam, ale też czytało się ją trochę trudno, bo wypowiedzi Teda często były dość chaotyczne, nie trzymały się kupy i w ogóle wydawały się oderwane od tematu i rzeczywistości.


Spodobało mi się również samo prowadzenie rozmowy przez autora. Próbował różnych technik, aby wyciągnąć coś ciekawego od Teda i starał się go trochę otworzyć, co dla mnie jest dużym plusem. W końcu dzięki temu możemy czytać książkę, która w pewien sposób pokazuje nam psychologiczny obraz seryjnego mordercy. To bez wątpienia zaciekawiło mnie najbardziej, bo jednak nigdy nie będę miała okazji osobiście doświadczyć spotkania z tego typu osobą, a książka ta trochę mi pokazała, jak zachowuje się pokręcony morderca.

Komentarze do wypowiedzi Teda są ciekawe i też pomagają trochę lepiej zrozumieć, to co miał na myśli. Autorzy zdecydowanie bardziej są zaznajomieni z tą sprawą i lepiej mogą odgadnąć intencje swojego rozmówcy niż zwykli czytelnicy. Cieszę się, że nie pozostawili nas samych z tym trudnym zadaniem, bo nie wiem, czy bym przetrwała do końca tej książki.

Osobiście cieszę się, że mogłam przeczytać książki o Tedzie, bo dzięki temu mam wiedzę o osobie, która z pewnością zapisała się w historii. Zresztą wiele razy w innych powieściach pojawiają się nawiązania do jego osoby i do tej pory raczej nie miałam pojęcia, o kim mowa. Interesuje mnie też taka tematyka, więc chętnie się z nią zaznajamiam i cieszę się, że takie książki zostają wydawane w Polsce.

,,Ted Bundy. Rozmowy z mordercą”, to książka, która bardzo mnie intrygowała i cieszę się, że mogłam ją przeczytać, chociaż lektura ta nie była prosta. To już nie chodzi o samą tematykę, ale również o konstrukcję książki. W środku są autentyczne wypowiedzi Teda i trochę ciężko było mi przez to przebrnąć. Mimo wszystko, polecam każdemu zainteresowanemu tego typu sprawami!





Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Bez Fikcji

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz