"Wszystko zaczyna się w głowie" - Karolina Cwalina - Stępniak

Jest to już kolejna książka do kolekcji tejże autorki. Jest to dość znana persona w świecie coachingowym. Znana i szanowana. Bez wątpliwości jest dobrym specjalistą w swojej dziedzinie, o czym świadczyć mogą bujne biografie na jej temat i kariera, którą nieustannie rozwija. Na wstępie pisze o sobie kilka słów (tzn. całkiem sporo) i wtajemnicza nas w swoje życie prywatne. Wyróżniające jest to, że nie owija w bawełnę i od razu przechodzi do konkretów. Czym takim zachwycić może nas w tej książce?

Książka podzielona jest na 5 rozdziałów, a każdy poświęcony jest innej tematyce. W zasadzie to każdy ze sobą współgra, tworząc tym samym spójną całość. Zaczynając od początku, dowiemy się, iż prawdziwych przyjaciół wcale nie poznaje się w biedzie, przytoczonych będzie kilka historii z życia autorki i jej rekonesans po swoich przyjaciołach. Następnie przechodzimy do autentyczności, optymizmu i odwagi, kobiecego poweru i na końcu działania. W tym ostatnim rozdziale czeka na nas kilka zadań do wypełnienia. Nie jest to więc poradnik, dzięki któremu dostaniemy porady jak żyć, lecz książka z poradami, na co uważać, a przede wszystkim uświadamiająca, że nikt nie jest idealny. To chyba jest źródło całego utworu.

To, co najbardziej mnie w tej książce zachwyciło, to prawda. Każdy ma gdzieś z tyłu świadomość, że nikt nie jest chodzącym ideałem, i że każdy popełnia błędy. Jednakże widząc dookoła ludzi, którym wszystko się udaje, są perfekcyjni, pomysłowi, niezastąpieni, dobijamy się. Autorka uświadamia nas, jak bardzo się mylimy. Otwarcie sama przyznaje się do swoich błędów, potyczek, i że jest najzwyczajniej w świecie człowiekiem. Nie ukrywa łez, gdy jest smutna, ani że czasem po prostu ją życie przytłacza. Mimo że jest coachem! To dowód na to, że każdy przeżywa kryzysy i swoje własne, mini apokalipsy. I każdy ma do tego prawo! Tylko dlaczego ta wiedza nam umyka tak często?

Autorka namawia nas, żebyśmy postawili na siebie. Nikt nie zadba o nas tak, jak my sami. Trzeba kochać siebie i rozpieszczać, gdy jest taka potrzeba. Otaczamy się różnymi ludźmi, ale nie każdy też na to zasługuje. Nie wierzymy w siebie, choć jesteśmy wyjątkowi. Boimy się zaryzykować w trosce o to, że nam nie wyjdzie. Świat pełen jest ludzi myślących właśnie w tej sposób. Należy więc przeprogramować swoje myślenie i zacząć działać! Nic nie zrobi się samo!

To naprawdę ciekawa książka, którą czyta się niesamowicie szybko. Nie posiada zbyt wielu stron, ale są one przepełnione dobrą i przydatną wiedzą. W zasadzie to nie ma w niej nic odkrywczego, te zjawiska są bardzo logiczne i oczywiste. Jednak potrzeba czasem głosu rozsądku, który nam to wszystko przypomni i objaśni. Nie zawsze myślimy w tej sposób, potrzeba czegoś w rodzaju motoru napędowego, byśmy ruszyli się w miejsca i zrobili coś pożytecznego. 

Jedyny minus, jaki dostrzegam, to zbyt silne wnikanie autorki w swoje życie prywatne. Wiem, że książka nie mogłaby powstać, gdyby nie osobiste pobudki, więc odnoszenie się do własnych doświadczeń jest dobre i nawet wskazane, jednakże wspominanie o niektórych kwestiach mogłoby zostać pominięte. To jednak tylko moje odczucie.

Książka jest intrygująca, prosta w odbiorze i niewymagająca. Ważny jest jednak wkład osobisty i chęci. Bez tych dwóch aspektów lektura w niczym nie pomoże. W żaden magiczny sposób nie naprawi świata, ale my możemy! Tylko uwierzmy w siebie! 

Ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Sensus
Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze: