,,Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało” – Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski


Jeszcze całkiem niedawno nie byłam fanką książek o tematyce gór i tak dalej. Bardzo utożsamiam się z tym rejonem Polski, bo jednak mieszkam całkiem na południu, ale umówmy się… Tatry nie mogą równać się z chociażby Himalajami! Mimo wszystko, wiele książek uświadomiło mi się, że pasja zaczyna się od ,,małych górek”. Raczej nigdy nie wczołgam się na żaden ośmiotysięcznik, ale naprawdę polubiłam czytanie książek o tym naprawdę trudnym i niebezpiecznym sporcie. Na tyle, że po lekturze biografii Krzysztofa Wielickiego całą noc śniłam, że weszłam zimą na K2…

Książka ta zrobiła na mnie dobre wrażenie jeszcze zanim ją przeczytałam. Jest świetnie wydana, dość obszerna, ale przekartkowałam ją sobie i od razu zwróciłam uwagę na liczne fotografie. Zawsze zwracam na nie uwagę jeśli mam do czynienia z biografiami, bo uważam, że są niezbędnym elementem.

Warto wiedzieć, że książka ta skupia się głównie na historiach o zdobywaniu szczytów. Oczywiście pojawia się trochę informacji związanych z latami młodości Wielickiego czy też z innymi szczegółami z jego życia prywatnego. Jednak najważniejsze są góry i to doskonale widać w tej biografii.

Miałam już okazję czytać kilka książek o tej tematyce, ponieważ ostatnio dość mocno się w nie wkręciłam. Już zdążyłam się przyzwyczaić do myśli, że góry po prostu przyciągają, zachęcają, aby je zdobywać nawet za cenę życia. Nie mogę powiedzieć, że to rozumiem, że byłabym w stanie tak samo ryzykować, ale po prostu staram się okazać zrozumienie, bo każdy ma jakieś pasje, do których jest przywiązany. Cieszę się, że autorzy również postarali się pokazać, jak w Wielickim rodziła się miłość do gór i jak to się stało, że zaczął się wspinać coraz wyżej.


Mimo tego, że wiele czytam o wszystkich, którzy osiągnęli sukcesy w wysokich górach, to nadal niewiele wiem na ten temat. Książka ta z pewnością pozwoliła mi lepiej poznać wybitnego sportowca, który tak naprawdę oddał całe swoje życie pasji. Autorzy opisali wszystkie wyprawy, w których brał udział Wielicki i to naprawdę mi się podoba. Prawie mogłam poczuć się jakbym sama tam była, jakbym była świadkiem tych historycznych wydarzeń. W końcu Wielicki jest naprawdę bardzo utytułowany, osiągnął wiele spektakularnych sukcesów i nie wątpię, że na stałe zapisał się w historii.

W książce tej możemy przeczytać sporo wypowiedzi innych osób, które w jakiś sposób są związane z Wielickim. Jest to fajne, bo można poznać opinię kogoś, kto naprawdę zna bohatera tej książki i może wypowiedzieć się bardziej szczegółowo, opisać charakter i inne cechy, które mogą być niewidoczne dla ludzi spoza grona Wielickiego. Dzięki temu czuję, że lepiej poznałam go jako człowieka, ale też mogłam poznać sposób jego myślenia na temat gór.

Oczywiście trudno nie wspomnieć o fotografiach, które pojawiają się w tej książce, bo jest ich naprawdę cała masa! Oczywiście wszystkie są podpisane, więc wiemy, kiedy zostały wykonane i kogo przedstawiają. Są one naprawdę świetne, bo pokazują momenty z wypraw na przestrzeni lat. Widać więc jak z biegiem czasu zmienia się wiele rzeczy, chociażby stroje czy ekwipunek.


Książka ta pokazuje, jak góry uzależniają i przyciągają. Wielicki bardzo często wybierał wyjazdy, chociaż miał pracę i rodzinę. Jego dzieci wspominają, że ojca bardzo często nie było w domu i było to dla nich ciężkie, ale jednocześnie wykazali zrozumienie. Pozycje tego typu są naprawdę różne i nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale ta jest godna uwagi. Czyta się ją szybko, przyjemnie i jednocześnie można dowiedzieć się dużo ciekawych rzeczy.

,,Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało”, to książka, która naprawdę jest warta uwagi i godna polecenia nie tylko osobom zainteresowanym tematyką górską. Czytało mi się ją naprawdę świetnie, w środku znalazłam masę informacji na temat Krzysztofa Wielickiego i jego osiągnięciach w górach, a na tym zależało mi najbardziej. W końcu warto znać historię tak wybitnego człowieka.



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Agora

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz