‘’Lukrecja stawia na swoim” – Anne Goscinny


Chętnie sięgam po pozycje dla młodszych czytelników, zwłaszcza te, które już kiedyś mnie zachwyciły. Jakiś czas temu miałam okazję już czytać jedną książeczkę, która opowiadała o Lukrecji i jej przygodach. Bardzo dobrze ją wspominam, więc oczywiście zachęcam Was do zapoznania się z innymi historiami ze zwariowanego świata Lulu, która jest niezwykle pozytywną bohaterką!

Książka ta skupia się na tym, że Lulu wchodzi w wiek nastoletni, który jest dość specyficzny. Sama dziewczynka jednak nie do końca rozumie swojego nowego i dziwnego zachowania. Jest bardziej rozdrażniona, kłótliwa, ale to wszystko trwa tylko chwilę, bo zawsze potrafi się opamiętać i rozładować napięcie. Jej rodzina oczywiście bierze aktywny udział w przygodach Lukrecji i wszyscy świetnie się bawią, nawet w momencie, gdy zwariowaną babcia oświadcza im, że niedługo ma zamiar  się zaręczyć!

Podoba mi się to, że książka ta z pozoru składa się po prostu z kilku krótkich opowiadań o Lukrecji. Na pewno nie ma takiej sytuacji, że jakiś rozdział kończy się wielką niewiadomą i czytelnik koniecznie musi zacząć kolejny, aby uspokoić ciekawość. Dzięki temu książeczka ta świetnie nadaje się do czytania przed snem, bo można poznać jedną historię i spokojnie iść spać. Takie dawkowanie emocji z pewnością nikomu nie zaszkodzi.

Nie będę omawiać poszczególnych rozdziałów, bo mija się to z celem i też bez sensu zdradzać wszystkie tajemnice. Muszę jednak zwrócić uwagę na samą tematykę, która w pewnym sensie jest podobna dla wszystkich opowiadań. Autorka skupiła się na tym, że Lulu wchodzi w wiek dojrzewania i zaczyna dostrzegać pewne rzeczy, które wcześniej pozostawały dla niej niewidoczne albo po prostu były jej obojętne. Zaczyna też zmieniać swoje zachowanie i mieć marzenia odpowiednie do swojego wieku. Jednocześnie temat te nie został wyolbrzymiony, autorka nie usprawiedliwiała złego zachowania Lukrecji hormonami, które mogły szaleć. Raczej postawiła na racjonalne rozwiązywanie problemów, co bardzo mi się podoba. Nienawidzę, gdy autorzy z dojrzewania robią szopkę i tylko tym nakręcają dzieci do buntu i złego zachowania, które mogą zrzucić na trudny wiek.


Książkę tę czytało mi się z ogromną przyjemnością i naprawdę szybko pochłonęłam całość. Jest ona niezwykle ciekawa, dynamiczna, ale też zabawna, co odpowiada mi najbardziej. Autorka stworzyła zwariowany świat, w którym żyje kilka różniących się od siebie osób, a mimo wszystko kochają się nad życie i potrafią wspólnie działać. Po prostu książka ta emanuje empatią, przyjaźnią i samymi pozytywnymi uczuciami, które powinny zostać docenione przez młodych czytelników pragnących rozrywki.

W środku znajdziemy również ilustracje, które są naprawdę ciekawe i świetnie pasują do tej pozycji. Nie pojawiają się one zbyt często, ale też książeczka ta jest zdecydowanie dla starszaków, więc nie można oczekiwać od niej grafik na każdej stronie. Wracając do tematu… Ilustracje te są bardzo proste, czarno-białe i po prostu obrazują czytelnikowi bohaterów oraz wydarzenia, o których czyta. Mi przypadły do gustu, bo stanowiły fajne uzupełnienie, ale też nie odrywały mnie od czytania na zbyt długo.

,,Lukrecja stawia na swoim”, to książka zabawna, inteligentna i idealnie nadaje się jako bajka na dobranoc dla starszaków. Świetnie się bawiłam podczas czytania, akcja wszystkich historyjek jest dynamiczna, ciekawa, a treść odpowiednia do grupy docelowej tej pozycji. Mam nadzieję, że autorka ma w planach naprawdę potężną serię, bo świetnie pisze i też wykreowała świat, od którego można się uzależnić – ja chcę więcej, czuję niedosyt (w pozytywnym znaczeniu tego słowa)!



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon


Patrycja Bomba  

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz