"Nie patrz" - Marcel Moss

 Po przeczytaniu sloganu na okładce, głoszącego, że książka Marcela Mossa, pt. "Nie patrz", to "Najmocniejszy thriller, jaki przeczytasz w tym roku", poczułam się zachęcona. Już kiedyś wspominałam, że jestem miłośniczką thrillerów i kryminałów, dlatego też zainteresowałam się tą pozycją. Oczywiście samo hasło na okładce nie sprawiło, że rzuciłam sie na tę książkę jak dzika szynszyla. Nazwisko autora, dość znane ostatnimi czasy, również przyczyniło się do tego, że stałam się posiadaczką jego książki. Czas rozprawić się z jej treścią. Czy faktycznie jest taka ostra i wyrazista?

 Poznajemy w niej kilka historii i co nie jest tajemnicą, czy też wielką zagadką - w pewnym momencie okazuje się, że były ze sobą ściśle związane. Zanim natomiast do tego dojdzie, autor przedstawia nam ich życia, które waha się pomiędzy 'teraz', a tym, co wydarzyło się kilka lat wcześniej. Tak że na wstępie można się nieco pogubić w fabule i trzeba zwracać uwagę na to, z jakiego okresu pochodzą wydarzenia danego bohaterka. To nieco kłopotliwe, ale do przebrnięcia.

 Przedstawione są losy Adama i jego nietuzinkowej żony, która wprawia go w bardzo skrajne i przykre emocje. Mężczyzna ten ma bowiem nietypowe potrzeby i fantazje, w które wprowadził swoją kobietę. Ona jednak za bardzo "weszła w rolę" i ich sprawy się mocno pokomplikowały. Na ratunek przychodzi mu psychoterapeutka Ewa, która swoją drogą sama ma wiele za uszami i wciąż nie rozprawiła się ze swoją przeszłością. Dopada ją ona w najmniej odpowiednim momencie i pytanie brzmi - jak poradzi sobie ze swoimi sekretami, którymi jest związana z tajemniczą blogerką z oddziału psychiatrycznego, synem "Dzieciożercy", zagubioną w życiu nastolatką, nietypową przyjaciółką i Adamem? Z każdym z nich łączy ją odrębna historia i relacja. W dodatku każda niezwykle katastrofalna w skutkach.

 Przydatne w książce jest to, że poznajemy te historie z perspektywy bohaterów. Wiemy co czują i myślą, a także postępują. Ich czyny są w dużej mierze przerażające. Napis na okładce nie kłamie. W tej książce znajdziemy wiele kontrowersyjnych i trudnych tematów. Przez uzależnienia, depresję, konflikty rodzinne, aborcję, po zabójstwo, gwałty i samobójstwo. Nie zabrakło niczego, co mogłoby wywołać przerażenie i niechęć. Oprócz tego każdy pojedynczy rozdział poprzedzają w formie "cytatów" hejterskie opisy danej osoby, by wzmocnić charakter przekazu i opisywanych wydarzeń. W dodatku jest to zwrócenie uwagi na ważny problem w dzisiejszym świecie, dotyczący mowy nienawiści.

 W ogóle autor przedstawia dużo współczesnych problemów z jakimi borykają się ludzie. Wszystko jest bolesne, ale prawdziwe. Może to tyko fikcja, nasączona wielkim dramatem, i nie wiem czy istnieje prawdopodobieństwo skumulowania tylu nieszczęść w jednej osobie, ale w pojedynczych sytuacjach naprawdę można odnaleźć otaczającą nas codzienność.

 Nie jest to książka łatwa do przeczytania i zdecydowanie nie polecam jej osobą o słabej psychice, czy też silnych problemach. Nie jest to po prostu książka dla każdego. Były momenty, w których wątki były dość przerysowane albo pozbawione elementu zaciekawienia. Jednak z całym szacunkiem muszę przyznać, że jest to książka na miarę zagranicznych pozycji. Jako osoba, która przeczytała masę książek w życiu - jestem zachwycona talentem pisarskim Marcela Mossa i życzę mu kolejnych, bestsellerowych pozycji i rozwijania swojej kreatywności, której, jak się już zdążyłam przekonać, nie brak.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu -Filia

Paulina Mocka
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz