"Ostatni świadek" - Liv Constantine

Pod pseudonimem Liv Constantin kryje się niejedna, a dwie osoby! W dodatku siostry i to mieszkające daleko od siebie. Zastanawiałam się przez rozpoczęciem lektury, ile czasu zajęło
siostrom napisanie tej książki, skoro wszelkie konsultacje, dyskusje i spory musiały rozwiązywać telefonicznie, meilowo albo na skypie. Zastanawiałam się też, czy z takiego połączenia może powstać świetna książka no i okazuje się, że to naprawdę intrygująca pozycja.

Pozory - zewsząd nas otaczają, a my dajemy się nabrać zupełnie jak małe dziecko na szeleszczącego lizaka. Każdego dnia widzimy kogoś smutnego, kogoś uśmiechniętego, parę robiącą razem zakupy, czy przyjaciółki pijące razem kawę w kawiarnianym ogródku. Wyciągamy wnioski, bardzo szybko zresztą i nie zakładamy nawet, że ten smutny człowiek tak naprawdę może być szczęśliwy, ale ma gorszy moment. Ta uśmiechnięta Pani wewnątrz bardzo cierpi i nikt nie potrafi jej zrozumieć. Małżeństwo wybiera razem warzywa do obiadu, ale w głębi serca żadne nie ma ochoty na zjedzenie posiłku wspólnie. Przyjaciółki zadowolone piją razem kawę, ale kiedy tylko się rozejdą wrócą do szarego życia, zapomną o chwilowym odpoczynku i zajmą się ogarnianiem własnego bałaganu... Bogaty człowiek nie zawsze jest szczęśliwy, a biedny nie zawsze z tego powodu rozpacza. Piękny i duży dom niekoniecznie jest spokojnym azylem, pełnym ciepła i miłości... Chcemy, by ludzie postrzegali nas jak najlepiej, uśmiechamy się, gramy, wszystko, by tylko ukryć nasze prawdziwe oblicza...

Ceniona i popularna doktor Kate English wiedzie życie idealne. Zadbany dom, mąż, ukochana córka, liczne sukcesy zawodowe, spory majątek. Wszystko sypie się jednak w chwili, gdy Kate dowiaduje się o śmierci matki. Wraz z zamknięciem oczu przez Lily, na jaw wychodzą zmartwienia, brudy, sekrety. Otuchy w ciężkim dla naszej doktor czasu dodaje jej mąż, a także dawno niewidziana przyjaciółka - Blair. Kobiety kiedyś spędzały ze sobą czas nieustannie, jednak poróżnił ich ślub Kate z Simonem, okazał się przeszkodą nie do przeskoczenia, która rozdzieliła kobiety na lata.
Widok Blair zdecydowanie cieszy Kate, a z racji tego, że Blair nie musi wyjeżdżać od razu po pogrzebie, rodzi się szansa na odzyskanie tego, co przed laty zostało zmarnowane. Tylko, czy spodoba się to Simonowi?

Jeszcze w dzień pogrzebu matki Kate dostaje wiadomość z pogróżkami, wysłaną z nieznanego numeru, a z każdym dniem problem się pogłębia. Kobieta przestaje czuć się bezpiecznie, obawia się o życie swoje i najbliższych. Blair wspiera przyjaciółkę i jest też dobrą obserwatorką, szybko zauważa, że małżeństwo przyjaciółki nie jest tak idealne, jak jej się wydawało. Zauważa też, że niania małej Annabelle z wyraźną niechęcią zerka na Blair, a na Simona z kolei spogląda tak, że każdy zauważyłby, że coś ich łączy... Stopniowo wszyscy zrzucają maski i sekrety ciążą coraz bardziej...

Powiem szczerze, że to była naprawdę przyjemna powieść. Mimo trzecioosobowej narracji, której bardzo nie lubię, czytało mi się bardzo sprawnie, jedyne zastrzeżenie mam do tego, że autorki przeskakują między Blair i Kate nie zaznaczając tego, musimy bardzo uważnie czytać, żeby nie zagubić się w akcji. Poza tym uważać trzeba też na retrospekcje, bo również nie zostajemy o nich uprzedzeni. Może nie jest to arcydzieło gatunku, ale zdecydowanie polecam. Przyjemna lektura z dreszczykiem, dostarczająca nieco emocji, skłaniająca do refleksji. Rozwiązujemy zagadkę razem z głównymi bohaterkami, typujemy mordercę Lily i nawet gdy odłożymy już książkę, nie przestajemy o niej myśleć. Polecam na chłodny wieczór.

Ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję booktime.pl



Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Koniecznie muszę sobie zapisać ten tytuł na liście książek do przeczytania. Szkoda, że doba jest taka krótka i nie zawsze mogę znaleźć czas na dłuższe spotkanie z książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za super recenzję i polecenie tej książki.

    OdpowiedzUsuń