‘’Pustelnik” – Mads Peder Nordbo


Muszę szczerze przyznać, że do kryminałów skandynawskich podchodziłam już kilka razy i zawsze zastanawiałam się, dlaczego zbierają one tak doskonałe recenzje. Nie twierdzę, że książki te były złe, ale nie było w nich nic powalającego, a tego właśnie oczekiwałam po przeczytaniu tak wielu pozytywnych opinii. Być może zbyt wiele oczekiwałam i dlatego się zawiodłam, więc od jakiegoś czasu raczej staram się unikać recenzji książek, które planuję przeczytać, bo nie chcę niepotrzebnie nastawiać się na fantastyczną lekturę.

Na Grenlandii w pewnej osadzie znaleziono ciało mężczyzny. Znajdowało się ono na dnie studni, co było sporym zaskoczeniem. Policja dochodzi do niecodziennych wniosków, które mówią, że mordercą jest zmarła ponad rok temu kobieta. Miejska społeczność jest przerażona, ale też snuje domysły, co do pustelnika, którego celem jest zemsta. Czy śledczym uda się poznać prawdę? Czy znajdą kolejne ciała? Kto stanie się kolejną ofiarą mordercy?

Musicie wiedzieć, że książka ta jest kontynuacją serii i warto znać poprzednie, bo mam wrażenie, że sporo informacji się powtarza. Poza tym uważam, że autor naprawdę dobrze pisze i warto zapoznać się z jego powieściami, które z pewnością zachwycą fanów kryminałów. Dla mnie to dobre książki, ale czytałam lepsze z tego gatunku, więc nie mogę postawić ich na szczycie listy z ulubieńcami. Mimo wszystko, znajdują się na niej naprawdę wysoko.

Z pewnością urzekło mnie to, że akcja tej książki rozgrywa się na Grenlandii. Uwielbiam czytać o takich miejscach, są one dla mnie naprawdę bardzo pociągające, ale także tajemnicze. Tak samo jest z Islandią, która wcale nie jest niedostępnym miejscem, ale jednak mam do niej sentyment i bardzo chciałabym ją zobaczyć. Grenlandia jest zdecydowanie druga na mojej liście zakątków świata, które mam zamiar w przyszłości zobaczyć.


Powieść ta trzyma w napięciu i to jest jej niewątpliwą zaletą. Autor ciągle czymś mnie zaskakiwał, nie nudziłam się i byłam ciekawa rozwinięcia wszystkich wątków. Podoba mi się dynamizm, który sprawił, że chciało mi się wracać do tej książki. Owszem, czasem miałam jej dość, ale też mogło wpływać na to zmęczenie spowodowane nauką na egzaminy, które pochłaniały sporo mojej energii.

Podoba mi się to jak autor łączy wątki, jak wprowadza czytelnika w błąd, jak podsuwa mylne tropy, które dezorientują, ale też odciągają uwagę od przedwczesnego rozwiązania zagadki związanej ze sprawcami zbrodni. Uwielbiam takie historie, bo one wciągają mnie zdecydowanie najbardziej, ale też często staram się okazać mądrzejsza od autora, co nie jest proste. W końcu umysł ludzki jest naprawdę skomplikowany i każdy inaczej patrzy na konkretne wydarzenia.

W kryminałach zwracam również uwagę na bohaterów. Zwłaszcza jeśli autor tworzy serię, w której występują te same postacie. Ważne jest dla mnie to, żeby główni bohaterowie mieli w sobie coś przyciągającego i magnetyzującego. Ważna jest ich historia, sposób bycia oraz osobowość. Nie mówię, że muszę lubić każdego, bo nienawiść czy niechęć też jest dobrym uczuciem, przynajmniej dla mnie. Ważne, żeby postacie wywoływały jakieś emocje, a nie były i tylko irytowały bezpłciowością i nijakością.

,,Pustelnik” to książka, którą polecam wszystkim fanom kryminałów, ale też warto dać szansę całej serii, bo według mnie jest warta uwagi. Lubię powieści, które mnie potrafią wciągnąć, ale też czymś zaskoczyć. Ta właśnie taka była i nie żałuję, że po nią sięgnęłam.



Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Burda Książki

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz