"Syn pszczelarza" - Kelly Irvin

 Prawdę mówiąc, nigdy nie słyszałam o amiszach. Nie wiedziałam nawet, że istnieje taka społeczność, która jest konserwatywnym odłamem anabaptystów. Sięgnęłam więc po książkę Kelly Irvin zupełnie niczego nie świadoma, zainteresowana jedynie samym opisem. Gdy po raz pierwszy otworzyłam książkę i ujrzałam mini słowniczek z dziwnie (umownie) zapisanymi niemieckimi słowami, zaciekawiłam się. Wiedziałam już, że to nie byle jaka książka i błahą opowiastką.

 Akcja tej książki odbywa się w niewielkiej gminie w południowym Teksasie. Abigail po śmierci ukochanego męża, sprzedaje dom i wyprowadza się wraz z piątką dzieci ze słonecznego Tennessee, do upalnego Teksasu. Tam mieszka jej brat z równie liczną rodziną. Przewidziano dla Abi męża - kawalera, którego zaloty odrzuciła wiele lat temu, na rzecz zmarłego już małżonka. Stephen dostaje drugą szansę od losu, jednak czy Abigail jest gotowa i chętna do ponownego zamążpójścia?

 To jednak nie jest główna historia tej książki. Z pewnością wpłynęła znacząco na opowieść o jednej z córek Abigail Deborze i jej perypetiach. Dziewczyna nie jest zadowolona z przeprowadzki, zwłaszcza dlatego, że okolica w niczym nie przypomina jej malowniczego miejsca, w którym dotychczas żyła. Ponadto zostawiła nam ukochanego i przyjaciół, za którymi tęskni. Tutaj nie czuje się dobrze, a jej przyszły ojczym napawa ją głęboką odrazą. Doskonale wie, że uboga gmina raduje się z powodu nowo przybyłych dziewcząt, które pozwolą "poszerzyć" nieco demograficznie owe miasteczko. Debora wzdryga się na samą myśl, że ma zostać w tym miejscu na dłużej, nie mówiąc już o poszukiwaniu oblubieńca. W prawdzie nadarza się okazja do zapoznania z pewnym młodym kawalerem, owym synem pszczelarza. Chłopak jednak jest zamknięty w sobie, niechętny do rozmów i dość opryskliwy. Wywiązuje się między tą dwójką nietypowa relacja, ale czy Fineasz pozwoli wejść komukolwiek do swojego życia? Po tym wszystkim, co go spotkało, jak przez to wygląda i z jakimi sekretami wciąż stąpa po ziemi? Wszystko może się wydarzyć.

 Tłem do całej opowieści jest również historia kilku pobocznych rodzin, które zmagają się z różnymi trudnościami. Gmina ta jest uboga w rodziny i urodzaj ziemi. Żyją głównie z upraw i wzajemnej pomocy. Każdy zna się tam doskonale i wszyscy mają nadzieję, że przyjazd Abigail naprawi ich dotychczasową sytuację, gdyż już kilka rodzin opuściło to miejsce. Wydarzeniom towarzyszą codzienne, prozaiczne czynności, jak miodobranie, przygotowywanie dżemu z winogronu, łowienie ryb, itp. Oprócz tego każdego dnia towarzyszy im Bóg. Są mu wdzięczni za wszystko, co posiadają, a także za to, czego nie mają. Oddają całe swoje życie stwórcy, modlą się regularnie i wierzą w jego dobroć. Tak że osadzenie w tej opowieści amiszów nadaje zupełnie nowy ogląd dla całości utworu. Staje się on niezwykle ciekawy i przyjemny. Bardzo oryginalny.

 Język jest przystępny, prosty, niepozbawiony słów, które na początku utworu są wypisane. To również dodaje takiego uroczego klimatu. Okładka w bardzo dokładny sposób odzwierciedla ubiór amiszów, wyróżniający się długą sukienką i czepkiem u kobiet. Wszystko więc jest bardzo przemyślane i dokładne. Pomimo tego, że autorka zaznacza, iż ta książka jest tylko wytworem jej wyobraźni, to jednak wszystko brzmi bardzo autentycznie. W dodatku na wstępnie dowiadujemy się, że w przygotowaniu są dwie kolejne części z tej serii, czyli "Syn biskupa" i "Syn siodlarza". Można się domyślać, że nie jest to kontynuacja losów bohaterów, lecz odrębna historia innej rodziny zamieszkującej tę gminę.

 Książką jest wielce uradowana i nie mogę doczekać się kolejnych wydań. Czytało mi się ją z najwyższą przyjemnością. Była lekka i mimo że przewidywalna, to wciąż wysoce urokliwa i niebanalna. Akcja utworu nie była zbyt szybka, co jest wielkim atutem książki. Wszystko było miarowe i w odpowiednim czasie opisane. Widać, że autorka się nie spieszyła, tylko w dokładny sposób opisała przemiany wewnętrzne w bohaterkach, ich uczucia i emocje, które im towarzyszą. 

 To świeża i interesująca pozycja, gorąco polecam.

Ocena: 9/10
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Prószyński i S-ka
Paulina Mocka

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Jeszcze nigdy nie czytałam książki o amiszach. A więc czas nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawa seria! Przyjemna i wciągająca!

      Usuń
  2. Lubię takie powieści. Amisze zawsze... Dawno temu czytałam jakieś książki o nich, choć już nie pamiętam tytułu. "Syn pszczelarza" zakupiony. "Syn biskupa" w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie dotarł niedawno "Syn biskupa" i nie mogę się doczekać, aż przeczytam tę książkę!
      Samych przyjemności z lektur, pozdrawiam!

      Usuń