"Dlaczego nikt nie widzi, że umieram. Historie ofiar przemocy psychicznej" - Renata Kim

Kiedy myślimy o przemocy, kojarzy nam się ona dość jednoznacznie z biciem, popychaniem, generalnie z naruszaniem nietykalności cielesnej. Przemoc fizyczna dotyczy zarówno dorosłych, jak i dzieci i to w różnym wieku. Jest to strasznie ciężki temat, przede wszystkim dlatego, że nie można go chyba do cna wyczerpać. Każdego dnia na świecie cierpi z tego powodu jakieś dziecko, jakaś kobieta, a także jakiś mężczyzna, każdego dnia ktoś zostaje pobity, zgwałcony, poniżony... Dziś jednak skupimy się na tym rodzaju przemocy, o którym mówi się rzadziej.

O tyle, o ile przemoc fizyczną można zauważyć gołym okiem, to z przemocą psychiczną jest już dużo trudniej, mimo że boli tak samo. Często mamy liczne rany wewnętrzne, których obecność odczuwalna jest każdego dnia, a jednak nikt nie ma pojęcia o ich istnieniu...

Toksyczny człowiek zaczyna wysysać z ciebie życie,
odbiera ci wszystko, co w sobie ceniłaś, z czego byłaś dumna.
Zaczyna cię niszczyć. Spalać. Pożerać.

W tej książce opisano przeżycia osób, których dotknęła przemoc psychiczna. Opowiadają nam o swoich przejściach. W tym przypadku są to związki partnerskie. Przemoc, której zaznano ze strony człowieka, mającego być tym najważniejszym, kochającym, wspierającym. Nie zapominajmy jednak, że nierzadko cichym pożeraczem naszych pasji, marzeń, chęci do życia i dążenia do szczęścia są rodzice, rodzeństwo, czy psuedo przyjaciele. Niestety nie każdy, kto twierdzi, że chce dla nas najlepiej, rzeczywiście tak myśli...

Każda z tych historii zaczyna się niewinnie. Pojawia się człowiek, intrygujący, zupełnie inny, niż wszyscy pozostali, stara się, zaskakuje, zabiega, aż w końcu przestaje. W końcu to ta druga strona musi zabiegać, skakać, spełniać zachcianki i oczekiwania. Każda kłótnia i sprzeczka kończy się tak, że to on jest poszkodowanym, jego trzeba przeprosić i odpokutować. Mistrzowsko wzbudza w drugiej stronie poczucie winy, do perfekcji opanował sztukę manipulacji, najpierw pokazał się, jako ideał, złapał rybkę na haczyk i teraz czuje się już pewnie. Rybka z haczyka nie zeskoczy i nie ucieknie, cały czas tam tkwi, a on może bez oporów bawić się nią i z każdym dniem coraz bardziej ranić. 

To, co odróżnia te opowieści, to ich zakończenie. Nie wszystkim udało się uciec z toksycznej relacji w porę, nie wszyscy w odpowiednim czasie zrozumieli, co się tak naprawdę dzieje. Niejedna kobieta przywiązała się do swojego oprawcy tak bardzo, że mimo świadomości i bólu, woli przy nim trwać. Z przywiązania, z niezrozumiałej miłości, ze strachu... 

Czytałam wszystkie te przeżycia i mimowolnie porównywałam do nich moje własne. To chyba nie był do końca dobry pomysł, bo zaczęłam analizować swoje życie i w każdym mężczyźnie, który się w nim pojawił, szukałam oprawcy. Poddałam pod wątpliwość wszystkie miłe rzeczy, każde dobre słowo, czuły gest i zaczęłam szukać w tym drugiego dna. Na szczęście w porę się opamiętałam. Nie każdy dobry człowiek tylko udaje, nie wolno nam zapomnieć, że naprawdę są na tym świecie porządni ludzie.

Nie myślcie, że oprawcami są tylko mężczyźni, bo kobiety także doskonale potrafią manipulować, ba! Nie wiem, czy nie są nawet w tym lepsze od płci przeciwnej. Znam osobiście kilka takich kobiet, które dążą po trupach do celu, podpierają się na ramieniu mężczyzny, który w danej chwili przynieść może jakieś korzyści. Pieniądze, znajomości, przydatne umiejętności. Biorą, czego potrzebują jednocześnie wysysając całą energię, łamiąc serce, odbierając bezcenne lata życia... 

Przemoc psychiczna ma różne oblicza, ciężko ją od razu rozpoznać, jeszcze trudniej jest zauważyć, że dotyczy ona konkretnej osoby, bo przecież wewnętrznych ran nie widać. Szalenie ważne jest, by rozmawiać, by wysłuchać, by obserwować, jednak jeśli ofiara sama nie widzi problemu i nie chce niczego zmienić, to nie będziemy w stanie jej pomóc. Wszyscy bohaterowie tej książki zrobili krok naprzód tym, że zgłosili się na terapię, to już naprawdę duży postęp. Zachęcam Was do przeanalizowania tej książki, myślę, że po tej lekturze nie będziecie już tacy sami.

Chciałam poinformować Was o dacie premiery, ale właśnie zauważyłam, że z powodu obecnej sytuacji, premiera zacznie się przesunęła. Według informacji, jakie podaje Empik, książkę będziecie mogli przeczytać dopiero w styczniu przyszłego roku. Warto jednak czekać, zapewniam!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal



Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Ciężka tematyka, ale naprawdę warto będzie coś takiego przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajmuję się ta tematyką i zawodowo i doświadczyłam jej osobiście że strony matki. Doświadczyłam też tego, co znyczy, gdy nikt nie wierzy, a wręcz ofiarę postrzega jako sprawcę niesłusznych oskarżeń. Cieszę się niezmiernie, że powstają takie książki, jak ta i mają szansę zmienić postrzeganie przemocy i otworzyć oczy społeczeństwu.

    OdpowiedzUsuń