"Jego przesyłka" - Penelope Bloom

 Może ten tytuł nie brzmi tak dwuznacznie, jak kolejne książki z tej serii ( Jego banan, Jego wisienka, Jego babeczka), lecz z pewnością są równie pikantne. Jeżeli poszukujecie książki lekkiej, niewymagającej wytężenia umysłu, kompletnie nie melodramatycznej, to jest to książka idealnie dla Was! Zastanawiacie się, w jaki świat chce wciągnąć Was Penelope Bloom? 

 Lilith, dziewczyna o diabolicznym imieniu i równie mrocznym usposobieniu odpycha od siebie każdego, bo szczerze nie cierpi ludzi. Drażni ją ich cynizm i egoizm, dlatego też sama przybrała maskę sarkastycznej dziewczyny, mocno ironizującej każdą sytuację w jej życiu. Ma cel, do którego nieustannie dąży, by udowodnić coś sobie i swojej rodzinie. 

 Na swojej życiowej drodze spotyka Jego, zabójczo przystojnego sąsiada, który dopiero co zamieszkał naprzeciw niej. Już od samego patrzenia wścieka się za jego wrodzony idealizm i bywa dość uszczypliwa. Traf chciał, że listonosz pomylił pewnego dnia skrzynki pocztowe, dlatego też jej nowiusieńki wibrator trafił do jego skrzynki, a tajemnicza przesyłka sąsiada wpadła w jej ręce. Po otworzeniu zawartości była zdegustowana, że to nie jej zamówienie, ale także nabrała podejrzeń, co do nowego, seksownego sąsiada. On jednak szybko się zorientował, że doszło do pomyłki, lecz teraz nie tylko będzie chciał odzyskać swój pakunek, ale i z dziką rozkoszą poznać niepokorną sąsiadkę. Kim naprawdę jest ów sąsiad?

 Fabuła sama w sobie nie jest niczym wyjątkowym. Mogłabym rzec, że jest dość banalna i prymitywna, lecz sposób, w jaki została przestawiona, jest już pierwszorzędny. Nie jestem fanką romansów, a już tym bardziej takich, w których pojawia się brutalny seks co trzy strony. Jednak ta powieść przyciągnęła moją uwagę. Myślę, że głównie za sprawą dobrze wykreowanych postaci, dzięki którym akcja toczy się bardzo przemyślanie i ciekawie. Sprawia, że można w tej książce odnaleźć coś więcej niż namiętny romans. Pojawia się motyw zaufania, poznawania siebie od środka, nakładania masek, konflikty rodzinny i wiele innych intrygujących wątków. 

 Na uwagę zasługuje także język, który, choć prosty i może trochę trywialny, to jednak dosadny i zabawny. Po wielokroć czytając tę książkę, miałam uśmiech na twarzy, bo pewne sytuacje są wręcz z życia wyjęte. Humor jest naprawdę pierwszorzędny i zasługujący na pochwałę. 

 Książka ta jest wbrew pozorom niebanalna w swej prostocie. Doskonale bawiłam się podczas jej lektury. Stanowi świetną odskocznię od ciężkich książek (wcale nie chodzi mi tutaj o gabaryt). Nada się dla każdego, kto ma ochotę się pośmiać i jednocześnie zrelaksować. Tak, to zdecydowanie książka dla odpoczynku.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Albatros


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Do tej pory nie poznałam żadnej książki z tej serii, choć tytuły zwróciły moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń