‘’Kingdomino: Duel” – Bruno Cathala, Ludovic Maublanc


Nie jestem wielką miłośniczką gier planszowych, ale raczej unikam takich, które są rozbudowane i bardzo skomplikowane. Po prostu jestem osobą, która dość szybko traci cierpliwość, często nawet już podczas czytania długich instrukcji obsługi. Jednak znacznie chętniej sięgam po gry, które są proste, rozgrywki krótkie, a zasady w miarę nieskomplikowane. Właśnie z recenzją takiej gry do Was dziś przychodzę.


Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: 30 min

Elementy gry:
- cztery kostki
- jeden stukartkowy notes (z mapą po jednej stronie, z księgą zaklęć – po drugiej)
- dwa ołówki

Gra zrobiła na mnie dobre wrażenie jeszcze zanim zapoznałam się z instrukcją i zasadami. Pudełeczko jest niewielkie, dobrze wykonane, z solidnych materiałów, a najbardziej chyba podoba mi się to, że jest zamykane na magnes. Z pewnością jego niewielkie rozmiary są ogromną zaletą, bo można zmieścić je w torebce i zabierać w różne miejsca, aby gra umiliła nam wolny czas. Nie zawiera ona zbyt wielu elementów, więc to również jest zaletą jeśli chcemy grać w nią poza domem albo w jakiś niestandardowych miejscach, jak długa kolejka u lekarza.


Po otwarciu pudełka byłam naprawdę zaskoczona jego zawartością, bo spodziewałam się chyba kompletnie czegoś innego. Co do wszystkich elementów gry… Pewną wadą jest notes, który niby ma sto stron, a one w końcu się skończą i co dalej? Rozumiem, że dołączone ołówki mogą być sugestią, aby wypełniać kartki właśnie nimi, a później mazać i wyrzucać je dopiero, gdy będą już mocno zniszczone. Można niby też zrobić ksero, ale jednak trochę zaniepokoiła mnie obecność rzeczy, po skończeniu której gra będzie bezużyteczna. Kolejnym ważnym elementem są cztery kostki do gry, ale nie mają one zwykłych oczek, co od razu przykuwa uwagę i zaciekawia. Wszystko jest raczej wykonane z solidnych materiałów, grafiki są dopracowane i szczegółowe, a to też jest sporą zaletą, bo w końcu brzydka gra raczej nie będzie przyciągać wzroku.


Instrukcja jest dość krótka, dobrze napisana, a więc wszystkie zasady powinny być jasne jeśli przeczytamy je w skupieniu. Dodatkowo jest ona opracowana graficznie, niektóre elementy są przedstawione na obrazkach i wszystko raczej powinno być jasne po jej przeczytaniu.

Po dość długim opisie bardziej technicznych spraw, należy przejść do opowiedzenia trochę o wrażeniach związanych z rozgrywką. Na partnera wzięłam sobie młodą osobę, więc musiałam najpierw poświęcić trochę czasu, aby wyjaśnić jej wszystko, co musi wiedzieć i początkowe rozgrywki raczej były takie na rozgrzewkę, ale później wszystko wyglądało całkiem inaczej. Prawda jest taka, że bawiłyśmy się świetnie i z pewnością jeszcze to powtórzymy, bo czemu nie?


Warto mieć świadomość, że gra ta jest prosta, ale też wymaga od nas myślenia, koncentracji i zaangażowania. Wtedy dopiero będziemy mogli czerpać przyjemność z rozgrywki. Raczej nie jest to gra, która nudzi się bardzo szybko, bo element przypadkowości, który jest związany z rzutami kostkami, sprawia, że powstaje wiele różnych wariantów i zawsze może nas coś zaskoczyć.

,,Kingdomino: Duel”, to gra, którą z pewnością mogę polecić, bo jest interesująca i może spodobać się wielu osobom. Sama z pewnością będę do niej wracać, ponieważ świetnie się bawiłam podczas rozgrywki, więc chciałabym to powtórzyć. Może nam się wydawać, że sugerowany wiek wskazuje na to, iż jest to gra dla raczej młodszych osób, ale zapewniam, że dorośli również mogą świetnie się bawić! Jedynym minusikiem jest papierowy notes, ale nie jest to wada, która sprawia, że miałabym być całkowicie niezadowolona i odradzać kupno tej gry.




Ocena: 9/10
Za możliwość zapoznania się z grą dziękuję FoxGames

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz