"Wszystko, co wiemy o ufo" - Elisabeth Neila i Mark Neila


Czy są wśród naszych czytelników jacyś zwolennicy UFO i spiskowych teorii? Jeśli tak, to rozsiądźcie się wygodnie i przeczytajcie tę oto recenzję! Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z ogromu otaczającego nas wszechświata. Gdy spojrzymy na Układ Słoneczny, nasza planeta stanowi zaledwie jedną z 8 obecnych tu planet. Patrząc dalej, to cały Układ Słoneczny jest zaledwie kropką na gwiezdnej mapie, obrazującej Drogę Mleczną. Z kolei Droga Mleczna jest jedną z… setek, milionów, a może nieskończoności istniejących galaktyk? Myślę, że już sam ten fakt stanowi dowód na to, że formy życia powstały nie tylko na Ziemi. Pytanie jednak brzmi: Czy ludzie mieli już styczność z kosmitami? Czy kosmici przewyższają nas w inteligencji i technologii, i czy zdołali dotrzeć na naszą planetę?

Gdyby wieża Eiffla wyobrażała wiek Wszechświata, warstwa farby na najwyższej gałce na jej szczycie odpowiadałaby udziałowi człowieka; i każdy by wiedział, że po to zbudowano wieżę, żeby na niej znalazła się ta farba.” – autor: Mark Twain

„Wszystko, co wiemy o UFO” autorstwa Elisabeth Neil i Marka Neila przedstawia nam wiele faktów, które mają nam udowodnić istnienie kosmitów. Elisabeth i Mark to małżeństwo, których połączyła wspólna pasja do zjawisk UFO oraz przeszłość. Oboje bowiem twierdzą, iż rząd ukrywa przed obywatelami prawdę dotyczącą kontaktów z obcymi. W przeszłości byli świadkami lub natknęli się na związane z kosmitami zjawiska. Nie są to jednak jedyne historie opisane w książce. Jak sam tytuł wskazuje, książka porusza masę elementów i dowodów, wskazujących na istnienie i pojawienie się na Ziemi obcej cywilizacji. Począwszy od zeznań świadków, których relacje są ciężkie do obalenia, poprzez historie ludzkości.

Tak, historie, o których uczymy w szkołach, choć pewnych elementów nie dostrzegamy. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, iż tak odległe cywilizacje jak Majowie, Aztecy i Egipcjanie wznosili podobne do siebie piramidy? Z bloków ważących po kilkanaście a nawet kilkadziesiąt ton? Nawet we współczesnym świecie nie byłoby to takie proste zadanie, a co dopiero w tak odległych czasach? Ciekawostka- w Polsce również znajdują się takie piramidy. Co więcej, na ich malowidłach znajdują się maszyny, które łudząco przypominają latające spodki, a ich bogowie mają cechy wspólne. Inne rozdziały poruszają problematykę kręgów odnajdywanych w zbożach, nagłych zaginięć w trójkącie bermudzkim, tajemnicach strefy 51 i wyznań współczesnych gwiazd, które otwarcie głoszą wiarę w istoty pozaziemskie.

Książka była dla mnie miłym doświadczeniem, aczkolwiek poza osobistymi przeżyciami autorów i ich komentarzami nie wprowadza nic nowego. W głównej mierze jest to omówiony zbiór artykułów na tematy UFO, których lista znajduje się na końcu książki. Występuje spora liczba zdjęć, często zajmujących znaczną część stron, co wydaje się mieć na celu pogrubienie książki, gdyż tekstu jest w niej bardzo mało. Tak, to największy minus, ponieważ przeczytanie jej zajęło mi krótko ponad 2 godziny. Owszem, dowiedziałam się dzięki niej parę nowych i ciekawych informacji, aczkolwiek wszystko jest powierzchowne.  Książkę polecam osobom, które nie interesowały się wcześniej sprawami UFO i dopiero wdrażają się w ową tematykę.


Ocena:5,5/10

Za egzemplarz dziękuję bardzo wydawnictwu - Prószyński i s-ka

Paulina Mocka
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Ja się nią bardzo rozczarowałam, właśnie z tego względu, że autorzy skupili się mocno na swojej prywatnej opinii. Niewiele tu informacji, o których nie można byłoby przeczytać chociażby w Internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nic odkrywczego w niej nie było..

      Usuń
  2. Czeka w kolejce, ale mój zapał trochę ostygł po Twojej opinii... Liczyłam na coś więcej.

    OdpowiedzUsuń