‘’Czarna książka kolorów” – Menena Cottin, Rosana Faria


Prawda jest taka, że bardzo często zdarza mi się widzieć intrygujące książki, które są dość tajemnicze, bo wydawcy nie oferują zbyt wiele informacji o nich. To mi się podoba, bo zawsze wtedy czuję, że chciałabym odkryć ich zawartość i najczęściej nie potrafię zapomnieć o nich póki nie trafią w moje ręce. Tym razem mam okazję zrecenzować dla Was coś zdecydowanie niezwykłego i nowatorskiego.


Otwierając paczkę i wyciągając z niej książkę, czułam podekscytowanie. Jestem wielką fanką czarnego koloru, więc już widok okładki sprawił, że moje zmysły zostały mocno rozbudzone, więc od razu musiałam usiąść i zapoznać się z wnętrzem. Prawda jest taka, że całość zrobiła na mnie wrażenie i piszę tę recenzję w ten sam dzień, w który dostałam książeczkę.

Zacznę może od tego, że ma ona dość niestandardowy format i nie można powiedzieć, że jest poręczna, ale to raczej nie jest wadą. Jej oprawa jest gruba, sztywna i na pewno odporna zniekształcenia. Wszystkie elementy graficzne na okładce są srebrne i na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że kolor ten nie będzie się zdzierał, co często dzieje się z tego typu wypełnieniami.


Środek jest cudowny i po prostu skradł moje serce. Kartki mają dość wysoką gramaturę, więc również są stosunkowo odporne na rozerwanie. Na pierwszy rzut oka można nie dostrzec wszystkich elementów, które pojawiają się na każdej stronie, bo oczywiście w oczy w pierwszej kolejności rzuca się srebrny tekst na dole strony. Okej, tekst to być może zbyt wiele powiedziane, jest tam przeważnie jedno zdanie, maksymalnie dwa. O tym wspomnę jeszcze później.

Na stronach oprócz tekstu, który jest widoczny, pojawiają się ilustracje – czarne. Wcześniej wspomniałam, że na pierwszy rzut oka nie widać wielu rzeczy i jedną z nich są właśnie grafiki. Ogólnie kartki są matowe, a ilustracje błyszczące, więc oczywiście można je zobaczyć przechylając książeczkę pod odpowiednim kątem. Jednak zachęcam wszystkich, aby po prostu podczas przeglądania zamknęli oczy i za pomocą dotyku próbowali odgadnąć, co znajduje się na poszczególnych stronach, ponieważ wszystkie elementy są wypukłe.


Kolejnym zaskakującym elementem jest alfabet Braille’a, na który został przetłumaczony tekst z każdej strony. On również jest wykonany taką samą techniką, jak ilustracje, więc jest czarny, ale wypukły. Na końcu książeczki jest taka ściągawka i można zapoznać się z ilością i rozłożeniem kropek, które tworzą wzór przypisany do konkretnych liter, cyfr i znaków.

Jaki jest cel tej książeczki? W końcu nie zawiera ona zbyt wiele tekstu, nie opowiada żadnej dłuższej historii i jest naprawdę króciutka. Jej bohaterem, a naszym jakby przewodnikiem, jest Tomek, który nie widzi. W tych kilkunastu zdaniach opisuje nam, jak wyobraża sobie przeróżne kolory, co pozwala nam lepiej zrozumieć osobę niewidomą, wejść do jej głowy i w pewnym stopniu poczuć się jak ona. Każdy czytelnik może również spróbować nauczyć się chociaż kilku znaków w alfabecie Braille’a, zobaczyć, że nie jest to łatwe.


Uważam, że takie książki są potrzebne i cieszę się, że ktoś wpadł na pomysł wykonania czegoś tak pięknego. Pozycja ta z pewnością świetnie ubarwi naszą biblioteczkę, ale także skłoni do refleksji i chociaż przez chwile pozwoli, aby wcielić się w kogoś innego. Niewidomi są wśród nas, są w różnym wieku i wiele z nich nigdy nie widziało świata, w ten sposób, co my. Książeczka ta jest dedykowana osobom w różnym wieku – młodszym, ale także dorosłym, więc jest uniwersalna i każdy może dzięki niej wcielić się w rolę osoby niewidomej.

,,Czarna książka kolorów”, to pozycja absolutnie wyjątkowa i niezwykle pięknie wydana. Całość opiera się na prostym przekazie, który pozwoli czytelnikom wcielić się w rolę osoby niewidomej, zrozumieć jej uczucia, to jak widzi świat, jak go sobie wyobraża i tak dalej. Świetnym dodatkiem jest przetłumaczenie wszystkich fragmentów tekstowych na język Braille’a, do którego na końcu pozycji mamy ściągawkę. Polecam!



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Widnokrąg

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza