‘’Dylemat” – B.A. Paris


Muszę przyznać, że nie miałam jeszcze styczności z tą autorką, ale czytałam wiele pozytywnych recenzji na temat jej książek. Czułam więc, że muszę nadrobić zaległości i dlatego sięgnęłam po ,,Dylemat”, ponieważ to najnowsza powieść B.A. Paris. Byłam naprawdę podekscytowana, bo opis mnie zaciekawił, a ja lubię historie tajemnicze i zakręcone.


Livia od wielu lat marzyła o tym, że wyprawi huczne przyjęcie z okazji swoich czterdziestych urodzin i życie potoczyło się tak, że mogła to zrobić. Zaplanowała ten dzień w każdym, nawet najmniejszym szczególe i nie miała zamiaru pozwolić, aby coś lub ktoś pokrzyżowało jej plany. Na przyjęcie zaprosiła rodzinę, znajomych i wszystkich, na których jej zależy. Okazuje się jednak, że jej córka nie da rady dotrzeć na czas, bo zatrzymały ją egzaminy na uczelni. Adam planuje niespodziankę dla swojej żony i ma nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Co wydarzy się na przyjęciu? Jakie sekrety skrywają przed sobą małżonkowie?

Muszę przyznać, że książka ta wciągnęła mnie już od pierwszych stron, bo autorka z pewnością potrafi budować napięcie. Zostałam zaintrygowana, chciało mi się czytać dalej i wydawało mi się, że mam przed sobą lekturę fenomenalną, że będę zszokowana i to tak konkretnie. Czy tak było? O tym dalej, bo to jednak temat na dłuższe rozważania.

Zacznę od tego, że autorka z pewnością potrafi zaciekawić czytelnika. W fabule pojawiło się kilka zagadek, które początkowo wydawały mi się tylko jakimś małym elementem. Ostatecznie okazało się, że to właśnie te tajemnice były najbardziej zaskakującymi częściami zawartymi w tej powieści i to mnie lekko rozczarowało. Ciągle czekałam na coś więcej i nawet podczas czytania już ostatnich stron, miałam nadzieję na jakiś nagły zwrot akcji. Możecie się już domyślać, że nic takiego mnie nie spotkało. Chociaż w pewnym sensie muszę przyznać, że autorka troszkę mnie zaskoczyła.


Przeczytałam tę książkę naprawdę szybko, właściwie w jeden dzień, bo miała w sobie coś przyciągającego. Z pewnością dużą zaletą jest lekki styl autorki, dość krótkie rozdziały, dynamiczna akcja i trochę tajemnicza fabuła. Lubię takie powieści i widać, że autorka potrafi doskonale pisać, zamieniać myśli na słowa i to mi się naprawdę podoba.

Autorka dużo uwagi poświęciła na kreację bohaterów i to oni grają najważniejszą rolę w tej powieści, co odkryłam dopiero po skończeniu czytania. Głównych postaci jest dwójka – Livia i Adam. Możemy przeczytać o nich naprawdę wiele, poznajemy ich przeszłość, ale też charaktery. Autorka bardzo ciekawie wymyśliła sobie te wszystkie zawiłości rodzinne, ale potrafiła też sprawić, że miałam naprawdę przeróżne opinie na temat wydarzeń. Raz nie lubiłam Adama, a za chwilę zmieniałam stronę i to Livia była dla mnie podejrzana. W tej kwestii autorka spisała się świetnie i z pewnością nie mogłam przewidzieć kolejnych kroków bohaterów, a to na pewno jest pewna zaleta tej książki.

Książkę czyta się przyjemnie, szybko i z zaciekawieniem, ale problem pojawia się na samym końcu. Autorka buduje napięcie, całość jest specyficzna i ciągle czekałam na coś spektakularnego. Ostatecznie okazało się, że przeczytałam już całą powieść, a nie wydarzyło się nic fascynującego. Zawsze staram się poświęcić chwilę na analizę całej książki i tutaj również to zrobiłam. Od razu dostrzegłam ten jeden brakujący element i żałuję, że jednak autorka nie postawiła kropki nad i.

,,Dylemat”, to książka, którą bardzo chciałam przeczytać i oczekiwałam od niej naprawdę wiele. Niestety spotkało mnie małe rozczarowanie, chociaż ogólne wrażenie mam raczej pozytywne. Po prostu wydawało mi się, że powieść ta będzie dynamiczna, pełna akcji i każda strona będzie przynosić mi inne zaskoczenie. Autorka jednak bardzo skupiła się na innych aspektach, dzięki czemu całość nie była kompletną porażką. Myślę, że sami musicie sięgnąć po tę książkę, aby ją ocenić, bo z pewnością są osoby, którym będzie się bardzo podobać, a innym trochę mniej.




Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Albatros

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Nie miałam okazji czytać najnowszej książki autorki :) Moim zdaniem jej twórczość jest zbyt przereklamowana, szczególnie jeśli chodzi o "Za Zamkniętymi drzwiami" :)

    OdpowiedzUsuń