"Na noże" - reż. Rian Johnson

źródło
Któż z Nas nie lubi kryminałów, opowieści z dreszczykiem? Lubimy oglądać filmy zawikłane w różne tajemnice, nasączone jakąś wartą akcją, którą trudno przewidzieć. To właśnie sztuka zrobić doskonały thriller/kryminał, tak, aby widz nie domyślił się całej prawy, aby go wpuścić w maliny i niech się główkuje! "Na noże" to bardzo nowy film, ba! Zdobył nawet nominację na najlepszy scenariusz oryginalny w Oscarowym plebiscycie. Wydawać się może, że to film idealny, ale jaka jest prawda?

Zacznijmy od fabuły. Większość akcji rozgrywa się w pięknej, choć nieco mrocznej rezydencji Harlana Thrombeya. Ciało mężczyzny zostało odnalezione w jego pokoju i wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo, poderżnąwszy sobie gardło. Jego nad wyraz duża rodzina jest zrozpaczona i w ramach standardowych procedur - zostają przesłuchani. Jednak podczas przesłuchań w zakamarku pokoju przygląda się im tajemniczy mężczyzna. Jest nim Benoit Blanc, prywatny detektyw, w którego rolę wcielił się sam Daniel Cragi. Zabawnie ogląda się go w tej roli z myślą, że tylko rola Jamesa Bonda pasuje do niego najlepiej. Wracając - ów detektyw został wynajęty i opłacony przez nieznaną sobie osobę, która podejrzewa, że śmierć Harlana to paskudne morderstwo. Dzień przed śmiercią, Harlan postanowił rozliczyć się ze swoją rodziną z różnych "grzeszków" i zmienić trochę ich życie. Wiadome jest, że jego pomyły i czyny nie zostały pozytywnie przyjęte przez członków rodziny. To uwydatnia różne podejrzenia i każdy z nich mógłby być tak naprawdę potencjonalnym sprawcą. I dlaczego w to wszystko wmieszana jest jeszcze cudzoziemska pielęgniarka zmarłego staruszka?

źródło
Trzeba przyznać, że obsada jest bardzo obiecująca. Już sam Daniel Craig wzbudza zainteresowanie, a na planie pojawia się także Chris Evans, znany nam jako Kapitan Ameryka, czy też Don Johnson i Christopher Plummer. Nawet aktorka debiutująca w serialu "Trzynaście powodów". Resumując: jest na kogo popatrzeć i gra aktorska jest naprawdę świetna.

Sama fabuła jest inna niż w dotychczas oglądanych przeze mnie filmach. Reżyser odbiegł od szablonowej formy, gdzie prawdziwego sprawcę poznajemy na końcu produkcji. W tym zaś filmie sekret ten zostaje nam wyjawiony bardzo wcześnie! Chociaż wciąż nie ma pewności, czy wszystko potoczy się tak, jak zostało nam ukazane. Nie zawsze to, co widzimy, jest prawdą, choć brzmi to teraz kuriozalnie. Śledztwo trwa, pojawiają się coraz to różniejsze poszlaki, nowi podejrzani i pewne zwroty akcji. Ale czy to wystarczyło, by w pełni zadowolić widza?

źródło
Myślę, że film ten jest naprawdę dobry. Jest przede wszystkim przemyślany i ciekawie opracowany. Jednak dla koneserów będzie po prostu przeciętny i piszę to z całkowitym przekonaniem. Jako iż obejrzałam w swoim życiu mnóstwo produkcji związanej z tą tematyką, niczym większym się nie zachwyciłam. Ot co, przyjemny film na wieczór z drugą połówką, aby troszkę się pośmiać i pogłówkować, choć nie wiem, czy faktycznie było nad czym. Zagadkowość istnieje w tym filmie, ale to od człowieka zależy, co mu się spodoba.

Mroczna aura panuje nad tym filmem, ukazując się, bodaj w scenografii i niektórych scenach. Jednak dominuje w dużej mierze obyczajowość z nutą humoru. Rodzina Thrombeyów, jak każda filmowa (może i nie tylko), bogata rodzina, bardzo ze sobą rywalizuje i przedrzeźnia na każdy możliwy sposób. W ten sposób powstaje sporo zabawnych incydentów, np. wiadomość o tym, kto otrzyma spadek po zamożnym Harlanie.

To godny uwagi film i dobrze zrobiony. Jednak nie oczekujcie od niego czegoś w rodzaju "wow", bo się rozczarujecie jak ja. Spodziewałam się naprawdę filmu z polotem, który wskoczy na czołowe miejsce moich ulubionych filmów "grozy". Tak się nie stało, lecz nie żałuję seansu. Miło spędzicie przy nim czas. Najlepiej z kimś bliskim u boku!


Ocena: 6/10

Za możliwość obejrzenia filmu dziękuję - Monolith
Paulina Mocka

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Ja jestem ciekawa tej produkcji od dawna. Wiem, że zbiera różne opinie, ale nie mogę pozbyć się ciekawości. Sama muszę go obejrzeć i wyrobić sobie opinię :)

    OdpowiedzUsuń