[PRZEDPREMIEROWO] ‘’Dzieci żółtej gwiazdy” – Mario Escobar


Nie miałam okazji czytać ,,Kołysanki z Auschwitz” tego autora, ale naprawdę sporo czytałam na temat tej powieści i trochę żałuję, że do tej pory nie udało mi się nadrobić zaległości. Cieszę się, że jednak mogłam poznać jego twórczość czytając książkę, która wkrótce będzie mieć swoją premierę i trafi w Wasze ręce!


Jakob i Moise są młodymi chłopcami, braćmi i przez swoje żydowskie pochodzenie, są w trudnej sytuacji, ponieważ nazizm mocno ogranicza prawa takich osób, jak oni. Rodzice postanawiają zostawić ich pod opieką ciotki, mając nadzieję, że dzięki temu będą bezpieczniejsi, a sami wyjeżdżają. Wkrótce okazuje się jednak, że chłopcy muszą wyruszyć w daleką i trudną podróż, bo we Francji dzieje się coraz gorzej. Bracia wyjeżdżają w poszukiwaniu rodziców, chociaż nie mają zbyt wielu informacji i możliwości. Czy uda im się dotrzeć do celu i przetrwać w świecie, w którym takich jak oni, izoluje się od reszty społeczeństwa?

Ostatnio zrobiłam mały rachunek sumienia i przeanalizowałam wszystkie powieści o tematyce wojennej, które czytałam w ciągu ostatnich lat. Okazało się, że jest ich cała masa, ale z przykrością odkryłam, że większość z nich nie wspominam najlepiej, bo ich treść i wierność faktom historycznym, pozostawia wiele do życzenia. Co jest największą zaletą ,,Dzieci żółtej gwiazdy”? Szczerość autora, ale też sama forma tej książki.

Zacznę może od tego, że autor na końcu książki informuje czytelników o tym, iż główni bohaterowie są postaciami fikcyjnymi. Jednak pewne wydarzenia, zostały opisane zgodnie z faktami historycznymi, co dla mnie jest ważną informacją, ponieważ pierwszy raz mam do czynienia z publikacją opowiadającą o sytuacji Żydów we Francji. Koniec książki został opatrzony również w kalendarium, które z pewnością będzie pomocne osobom średnio orientującym się w wydarzeniach II wojny światowej, ja również dowiedziałam się kilku nowych rzeczy.


Sama powieść jest zaliczana do literatury pięknej, więc czytelnik powinien się przygotować, że ma ona przekazać coś więcej. Autor świetnie wykreował dwóch głównych bohaterów, poświęcił im sporo czasu, opisał całą ich wędrówkę w sposób bardzo realistyczny i racjonalny. Bardzo ostrożnie dawkował informacje oraz emocje, a dzięki temu fabuła miała jeden rytm i miałam czas, aby oddawać się refleksji, bo nie musiałam czekać na jakieś spektakularne zwroty akcji. Nie oczekiwałam od tej powieści wyjątkowo mocnych wrażeń, a raczej miałam nadzieję, że mnie wyciszy, że zaskoczy czymś nowym i tak się stało.

Celem autora było pokazanie losów żydowskich dzieci podczas wojny. Uważam, że jest to temat ważny i warto również o nim pisać, chociaż już czytałam kilka powieści, które ukazywały punkt widzenia osoby młodej, a mam teraz na myśli bardzo popularną pozycję - ,,Chłopca w pasiastej piżamie”. Mario Escobar nie skupił się, aby opisywać fakty historyczne, nie zasypywał nas datami, nazwiskami i to mi się podobało. Skupił się na wykreowaniu fabuły, która pozwoli zrozumieć czytelnikowi to, jak czuli się młodzi bohaterowie. Ucieczka i wędrówka osób prześladowanych, to fakt i trudno z tym dyskutować, bo jest wiele udokumentowanych świadectw tych, którzy przetrwali i uciekli w bezpieczniejsze miejsce.

Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, co oczywiście jest zasługą stylu autora. Naprawdę można za pomocą słów sprawić, że czytelnik wciągnie się w książkę nawet, gdy nie ma ona wyszukanej i dynamicznej fabuły. Jestem pewna, że jeśli ukażą się jeszcze jakieś powieści Mario Escobara, z pewnością będę chciała je przeczytać.

,,Dzieci żółtej gwiazdy”, to powieść, która naprawdę zachwyca i mogę polecić ją wszystkim fanom współczesnej literatury pięknej. Opowiedziana historia jest prosta, ale to właśnie ta prostota jest jej największą zaletą. Autor nie skupia się na wojnie samej w sobie, ale stara się pokazać czytelnikom pewien obraz. Obraz dzieci, które muszą mierzyć się z okropnym dramatem.




Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Na pewno przeczytam, bo to coś dla mnie

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej nowości jeszcze nie mam. Również jestem zagorzałą czytelniczką takich powieści, a pojawia się ich ostatnio bardzo dużo. Nie nadążam, a tym bardziej moja portmonetka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiej tematyce służy styl pisania autora.

    OdpowiedzUsuń