"Syn biskupa" - Kelly Irvin

"Syn biskupa" to już druga część trylogii o amiszach. Wcześniej pisałam recenzję "Syna pszczelarza" i muszę przyznać, że tamta książka bardzo mnie zainteresowała. Tematyka jest bardzo nowa, oryginalna i świeża, dlatego też wywarła duże wrażenie na mnie i skłoniła, aby sięgnąć po kolejną część. Czy ta okazała się równie ciekawa i ambitna?

Od wydarzeń z poprzedniej książki upłynął rok. Historia nie dotyczy już dojrzewania i perturbacji miłosnych Debory i Fineasza. Każdy, kto czytał, wie, jak zakończyła się ich opowieść. Oczywiście pojawiają się oni również w tej książce, jednak nie stanowią już meritum utworu, tylko są bohaterami pobocznymi, którzy mniej lub bardziej wciąż angażują się w losy kolejnych postaci. Są nimi Leila Lantz i Jesse Glick (tytułowy syn biskupa). Leila to siostra Debory, która jest już w takim wieku, że pragnie zaznać miłości, założyć rodzinę i żyć szczęśliwie. Jednak okazuje się, że to wcale nie takie proste. Teoretyczny wybranek jej serca okazuje się nie być gotowy na taki krok i korzystając z rumspringa (czasu wolności i korzystania wg amiszów), nie potrafi zdecydować, czego chce. Ponadto skrywa przed gminą tajemnicę, która może rozdzielić go raz na zawsze ze społecznością i najbliższymi. Nie jest pewien czy chce, aby Leila doświadczyła tego samego i jednocześnie zmaga się z konkurentem o jej rękę - własnym kuzynem, który w porównaniu z nim jest stabilny i wie, czego chce. Kogo w takim razie zechce Leila? Jak ona poradzi sobie z tymi wydarzeniami?

Opowieść ta jest zupełnie inna od poprzedniczki. Mamy nową, odrębną historię, która również bardzo zachwyca. Pojawia się tutaj problem wiary, bo jak już wiadomo z pierwszej części - amisze to bardzo wierzące społeczeństwo. Całe swoje życie zawdzięczają i poświęcają Stwórcy, a co ich odróżnia od chrześcijan? Oni modlą się w duchu, nie próbują nikogo nawracać, żyją osobno w małej społeczności bez światła, samochodów i telefonów. Zdani są na siebie, swoją ciężką pracę i Boga. Tak właśnie wygląda ich życie. Stronią od "Englischers" (Anglików lun nieamiszów) mieszkających niedaleko. Ograniczają się tylko do ostateczności i niezbędnych potrzeb. Jednak Leila jako pierwsza i jedyna kobieta-amiszka rozpoczyna pracę w tym angielskim półświatku. Oczywiście za zgodą biskupa. I w związku z tym również czekają ją spore zmiany.

Historia ta skłania do wielu refleksji dotyczących wiary i życia amiszów. Z jednej strony Bóg jest tylko jeden, ale przez istnienie wielu wiar/religii - czczenie go jest zupełnie inne i przez to następują podziały wśród ludzi. Autorka ciekawie rozwija ten wątek i zadaje w książce wiele pytań, na które ciężko znaleźć odpowiedź. Jednak rozterki bohaterów w pewnym momencie zostają rozwiązane. Okazuje się, że istnieje coś, pomiędzy sercem a rozumiem, choć pewnych kwestii nie da się zupełnie pogodzić. Każde decyzje niosą ze sobą pasmo porażek i zmian, które ciężko zaakceptować. Chociaż kto wie, może warto zaryzykować? Ten wątek również zostaje ciekawie zarysowany i przedstawiony. Przesłanie jest jedno - warto walczyć o swoje szczęście zawsze, mimo przeciwności. Jednak Kelly Irvin pokazuje to na trudnym przykładzie, gdzie walka o własne dobro ma bardzo wysoką cenę. 

Koniec pozostawia wiele do życzenia. Sama autorka na końcu przyznaje, że niekoniecznie każdy musi odebrać go pozytywnie. Ja mam mieszane uczucia. Czuję pewien niedosyt, jakiś brak, lekkie współczucie oraz ... zaintrygowanie i ekscytację! Wierzę, że w kolejnej książce (już ostatniej) autorka powróci na moment do tej historii i wyjaśni pewne kwestie. Czekam na to z niecierpliwością! Tymczasem zachęcam do przeczytania tych książek. W prawdzie ta część była o innej historii i nie czytając poprzedniej, niewiele tracimy. Jednak warto poznać tę historię od samego początku, czyli od przyjazdu Abigail Lantz z córkami do Bee County, bo od tego momentu życie tej rodziny diametralnie się zmienia. Śledźmy wspólnie losy tej rodziny, bo są zdumiewające i wciągające.

Ocena: 9/10
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Prószyński i S-ka
Paulina Mocka


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Ciekawi mnie ta książka głównie poprzez ukazanie społeczności amiszów, która jest społecznością dosyć zamkniętą. Z chęcią przeczytałabym całą serię :) Pozdrawiam! włóczykijka z Imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zamkniętą, uduchowioną i niezwykle ciekawą! Osadzenie fabuły w tym środowisku to jednak tylko dodatek (dość oryginalny i zajmujący), a przedstawione historie są fantastyczne!

      Usuń
  2. Super recenzja. Mam 2 tomy, ale zacznę czytać po wydaniu trzeciego. Kocham takie historie o Amiszach.

    OdpowiedzUsuń