‘’Urwis” – reż. Kevin Johnson


Zdarza mi się, że muszę obudzić swoje wewnętrzne dziecko i dlatego lubię oglądać filmy dla dzieci. Mam sentyment do tego typu produkcji i bardzo chętnie po nie sięgam, zwłaszcza, że mam je z kim oglądać, a wspólne seanse zdecydowanie należą do moich ulubionych. Często podczas filmów dla dzieci bawię się zdecydowanie lepiej niż oglądając komedie dla dorosłych, które sprawiają, że jestem zażenowana, a nie rozbawiona. Dziś zapraszam Was na recenzję ciekawej produkcji!


Urwis jest psem przyzwyczajonym do życia w bogactwach i był bardzo rozpieszczany przez swoją panią. Niestety po jej śmierci, cały majątek, wraz z Urwisem, ma trafić w ręce rodziny starszej kobiety, która od dawna czyhała na spadek po niej. Urwis jednak gubi się w wielkim świecie, zostaje zmuszony do nauki życia na ulicy wśród bezpańskich psów, ale cały czas stara się odnaleźć swój dom. Co się stanie, gdy zrozumie, że jego nowi właściciele nie chcą go widzieć i mają zamiar oddać go wyrzucić od razu, gdy zdobędą spadek?

Jedną z zalet tego filmu jest to, że większość bohaterów to zwierzęta, które są uwielbiane przez dzieci. Moja kuzynka widząc opakowanie z płytą, oszalała ze szczęścia i nie mogła się doczekać aż w końcu zapoznamy się z treścią. Oczywiście całość to animacja, ale to już widać na pierwszy rzut oka.

Całość jest naprawdę zabawna i już od samego początku wybuchałam śmiechem co pięć minut. To niewątpliwa zaleta tego filmu, ponieważ młode osoby oczekują od filmów humoru i chcą dobrze się bawić podczas seansu. Dla mnie taka forma spędzania wolnego czasu, to bez wątpienia sposób na rozluźnienie się. Oczywiście pojawiają się też momenty smutku, ale jest ich niewiele, a zakończenie jest niewątpliwym happy end’em.


Film ten jest niewątpliwie doskonale zrobiony, zwłaszcza pod kątem technicznym. Bohaterowie są ciekawi, przyjaźni, a same kolory animacji nasycone i przyjemne dla oka. Całość świetnie wypadła w moich oczach, efekty specjalne nie przytłaczały, muzyka pojawiała się w odpowiednich momentach i wszystko idealnie łączyło się ze sobą.

Poza treścią, podobało mi się to, jak zostali wykreowani bohaterowie w tej produkcji. Są różnorodni, poza tymi dobrymi, pojawiają się również ci źli. Szczególnie do gustu przypadł mi hycel, jakoś zaintrygowała mnie ta postać i chociaż bez wątpienia nie można nazwać go bohaterem pozytywnym, to nadał on fabule jeszcze więcej wyrazistości i humoru, ponieważ sceny z jego udziałem były jednymi z najśmieszniejszych.

Akcja tego filmu jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje, widz z pewnością nie ma okazji się znudzić. Bohaterowie przeżywają całą masę przygód, niektóre z nich naprawdę powodowały, że pomieszczenie wypełniał nasz śmiech. Podobało mi się to, że film ten jest tak urozmaicony, a mimo wszystko, fabuła jest prosta i raczej nieskomplikowana.


Całość przekazuje również ciekawą naukę o tym, że powinniśmy wszyscy być solidarni, zwłaszcza w obliczu posiadania wspólnego wroga. Oczywiście nie mogło zabraknąć wydźwięku związanego z tym, że kłamstwo ma krótkie nogi, co jest podkreślane bardzo często przy okazji wielu filmów oraz książek. Podoba mi się to, że film ten jest doskonałą rozrywką, ale też nie przekazuje niewłaściwych treści, nie manipuluje widzem ani nic w tym stylu.

,,Urwis”, to animacja bez wątpienia godna polecenia i to z różnych powodów. Całość z pewnością pozwala świetnie spędzić czas, film ten wciąga, jest pełen akcji i fantastycznie wykreowanych bohaterów. Cieszę się, że miałam okazję oglądnąć go wraz z kuzynką, bo bawiłyśmy się świetnie.



Ocena: 10/10
Za możliwość zobaczenia filmu dziękuję Monolith

Patrycja


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza