"Na tropie niewyjaśnionego" - Will Pearson


Kiedy widzę książkę, w której przewijają się hasła typu: „niewyjaśnione”, „UFO”, lub „tajemnice”, to już wiem, że muszę ją przeczytać! Kocham zgłębiać takie tematy. Odkrywanie tajemnic otaczającego nas świata, to jeden z tematów, który cieszy się sporą popularnością. Tajemnice Trójkąta Bermudzkiego, Wielkiej Piramidy w Gizie, Wyspy Wielkanocnej i wiele, wiele innych poruszających wyobraźnię spraw. A każdy temat ciekawszy od poprzedniego. Książka „Na tropie niewyjaśnionego” autorstwa Willa Pearsona zaciekawiła mnie od samego początku. Mroczna i interesująca okładka, a szczególnie jej tył, który nie zawiera opisu książki (co jest najczęstszym zjawiskiem) a sam napis „Czasem pytania są ciekawsze od odpowiedzi”. Wszystko to było dla mnie niezwykle kuszące i na szczęście jej zawartość bynajmniej nie zawiodła!


Tajemnicze istoty, zagadkowe i skrywające tajemnice budowle, szyfry, czekające na odkodowanie i skarby, skrywające majątki dla swoich odkrywców. O kilku tajemnicach opisanych w książce nigdy wcześniej nawet nie słyszałam. Inne natomiast jak w przypadku Trójkąta Bermudzkiego zostały jak na moje oko całkowicie rozwiane! W tym przypadku krok po kroku poznajemy losy załogi ćwiczebnego lotu 19. Błędy popełnione przez nawigatora, podanie powodów niesprawnego sprzętu i brak doświadczenia załogi, składają się w całość i tym samym niemal rozwiązują daną zagadkę. Co więcej -przedstawione statystyki zaginięć i zatonięć dyskredytują mit o większej ilości występowania ich w tym obszarze. W porównaniu z każdym innym miejscem na morzach i oceanach jest ona taka sama albo i mniejsza.

Niesamowite i najciekawsze były dla mnie jednak budynki i dzieła wznoszone przez starożytne ludy. Ich kunszt oraz trud potrzebny do ich wzniesienia ciągle zadziwia i jest bardzo trudny do odwzorowania nawet w dzisiejszych czasach. W rozdziale przeznaczonym Wyspie Wielkanocnej autor proponuje nam wyobrażenie sobie współczesnego reality show na tej wyspie. Dwustu ochotników miałoby za zadanie wykonać posąg, oczywiście zgodnie z warunkami, jakie panowały w XVI w (kiedy dokonał tego lud Rapa Nui). Taki posąg moai miałby być wysoki na 10 metrów i ważący 90 ton. Samo odłupanie takiego kamienia przy pomocy kamiennych narzędzi na pewno nie należy do prostych, a to dopiero początek. Ma on przedstawiać przodka, którego każdy będzie w stanie rozpoznać, a więc potrzebna jest także wybitna zdolność artystyczna. Powierzchnia musi być niezwykle gładka, ozdobiona nacinanymi liniami i pomalowana farbami. Teraz trzeba ją przetransportować na kilka kilometrów bez żadnych uszkodzeń i na koniec postawić ją pionowo na „ahu”, czyli specjalnie wykonanej potężnej platformie, w ramach już osobnego wielkiego przedsięwzięcia. Nie można zapomnieć w tym wszystkim o potrzebach dnia codziennego, jak np. żywności. To wszystko brzmi niewiarygodnie, a jednak ów lud tego dokonał. Czy to przy pomocy specjalnych technik, a może z czyjąś pomocą…? Ten, jak i każdy inny temat w książce daje naprawdę dużo do myślenia.

W tego typu dziełach często pojawiają się rysunki, szkice lub zdjęcia, w niektórych pozycjach jest ich aż zanadto i potrafią zajmować więcej stron niż sam tekst i ich opisy… W tym przypadku natomiast zabrakło mi takich elementów. W całym dziele prawie w ogóle ich nie ma. Przez to często odrywałam się od czytania dla dokładniejszego zobrazowania sobie tego, o czym mowa w książce. Jednakże z dwojga złego zdecydowanie wolę ten brak rysunków, niż ich nadmiar.

Książka ta jest niezwykle intrygująca i zgłębiająca każdy możliwy aspekt danej sprawy. Nawet pomimo mojego wcześniejszego zainteresowania tajemnicami świata, dowiedziałam się o wielu szczegółach i wątkach, o których nie miałam pojęcia. Co więcej - wiele z nich wytłumaczyła. Dzięki niej to, co uważałam często za niemożliwe, nabierało sensu i stało się o wiele najbardziej możliwe! Autor w miarę dostępnej wiedzy wszystko wyjaśnia i przekazuje nam logiczne argumenty i przypuszczalne przez naukowców odpowiedzi na wiele pytań. Naukowe i rzetelne podejście do każdego z tematów zaskarbiło sobie u mnie wielki plus. Właśnie tego mi brakowało w wielu innych temu podobnych dziełach. Nie na wszystko jednak odpowiedź się znalazła, bo na wiele spraw tych odpowiedzi po prostu nie ma. Do każdego z poruszanych tematów na końcu książki znajduje się literatura, skąd te wszystkie wiadomości zostały zaczerpnięte. To sprawia, że książka stała się nader wiarygodna i bynajmniej nie są to same źródła internetowe, jak w co niektórych tego typu pracach.

Ocena: 9/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Znak
Paulina M.


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: