"Ocalało tylko serce" - Klaudia Bianek

Ile jesteście w stanie zrobić dla drugiej połówki? Ślubowanie jej miłości, wierności i stałości aż po grób jest bardzo wymagające. Co więcej - niesamowicie wiążące. Dlatego nie warto rzucać słów na wiatr, tylko głęboko zastanowić się nad związkiem i czy faktycznie traktujemy drugą połówkę poważnie. Codzienność nas przerasta, a problemy przerażają. Przez to wszystko ludzie dokonują złych i pochopnych decyzji. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego o tym wszystkim piszę. Otóż w książce Klaudii Bianek, pt. "Ocalało tylko serce" poznamy losy nazbyt doświadczonego przez życie Aleksandra i i młodej studentki Klary. Zagłębiając się w ich historie, należy zadać sobie wcześniej pytanie - czy można wciąż kochać, pomimo wielkiej rany na sercu i złamanej psychice?

Zapewne chcecie bliżej poznać naszych bohaterów. Ich losy krzyżują się już w zasadzie na początku powieści, kiedy to oboje są niejako zaintrygowani sobą nawzajem. Ambitna Klara, szukająca swojego miejsca na ziemi, jest ciekawa nowo poznanego mężczyzn. Przystojny, starszy, wysoki, dobrze zbudowany, elegancko ubrany i kulturalny - hmm na pierwszy rzut oka to ideał przewijający się nie raz w kobiecych myślach. Bańka złudzeń jednak pęka bardzo szybko, gdy okazuje się, że mężczyzna ten jest nadzwyczaj skryty, ma chwiejne nastroje, osobliwe problemy z chodzeniem i tajemniczą przeszłość. Klara zaś jest osobą bardzo naturalną, poukładaną i pracowitą. Lubi od czasu do czasu rozrywkę, mężczyzn i trochę nietuzinkowego towarzystwa, zważając na fakt, że ma nietypowych znajomych. Od pierwszego spotkania tych dwoje spotyka się bardzo często, zupełnie, jakby metafizyczny magnes ciągnął ich w swoją stronę. Czy może wyniknąć z tego coś dobrego, skoro są nieco odmienni, z różną przeszłością, doświadczeniami i nieuporządkowanymi sprawami?

To opowieść o trudnej miłości, kiedy to dwoje młodych ludzi ma zupełnie inne oczekiwania. Jak więc pogodzić je ze sobą i spróbować zrozumieć potrzeby drugiej osoby, kiedy samemu ma się nierozwiązane problemy i wciąż zbolałe rany na sercu. Przed bohaterami sporo wyzwań i sporo "przypadkowych" spotkań, które mają temu zaradzić. 

Początkowo podczas lektury dostrzegłam dużą analogię do książki "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes. Całe szczęście nie wszystko się z nią pokrywa, jedynie mała część, choć może posłużyła ona autorce jako inspiracja. Oprócz tego historia nam przedstawiona jest dość ciekawa, sympatyczna i przyjemnie poznaje się perypetie naszych bohaterów. Są barwnie przedstawieni i aż sama wyobraziłam sobie Aleksandra jako niesamowicie atrakcyjnego mężczyznę. Natomiast relacje bohaterów z pozostałymi postaciami wypadły dość mizernie i sztucznie. Nie są to wątki rozwinięte, lecz bardzo epizodyczne i efemeryczne, a szkoda. Niektóre zaś wydają się wciśnięte jakby na siłę, aby wzbogacić historię. Niestety zabieg ten wypadł równie blado.

Książa ta była interesująca, ale nie porywająca. Nie zachwyciłam się końcem, choć pewne wydarzenia wskazywały na to, że historia bardziej się rozwinie. Jestem więc niejako zawiedziona, ale wiadome jest, że czytelnik czytelnikowi nierówny, dlatego też ten komentarz jest bardzo subiektywny. Całość uważam za dobrą powieść, którą nawet poleciłam siostrze (i pożyczyłam)! Jednak dostrzegam w niej również braki, niedociągnięcia i trochę sztampowości, jeśli mowa jest o oryginalności fabuły. Mało w niej inwencji twórczej.

Ocena: 6/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - We need YA
Paulina M.

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Słyszałam o tej autorce wiele. Koniecznie muszę poznać jej tworczosc.
    Pozdrawiam :)
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją w planie. Ale teraz - niekoniecznie... Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń