‘’Zaginiona księgarnia” – Katie Clapham, ilustracje: Kirsti Beautyman


Skłamałabym mówiąc, że tytuł tej książki nie był głównym powodem, który sprawił, że sięgnęłam po nią. Naprawdę jestem osobą, która uwielbiam promować literaturę dla najmłodszych i robię to z największą chęcią. Może to dziwne, że dorosła osoba bardzo często decyduje się na recenzowanie książek dla najmłodszych, ale robię to dla własnej przyjemności. Ciężko wyjaśnić mi, dlaczego tak jest, ale mam nadzieję, że są osoby, które czują się podobnie. Dzięki książkom dla dzieci, sama mogę chociaż na chwilę cofnąć się w czasie i poczuć beztroskę.


Milly to dziewczynka, która bardzo często uczęszcza na spotkania w pobliskiej księgarni. Uwielbia to miejsce i jest zżyta z jej właścicielką, która o książkach wie dosłownie wszystko i służy swoją wiedzą wszystkim ją odwiedzającym. Dziewczyna nie wyobraża sobie, że starsza kobieta mogłaby pewnego dnia zniknąć lub po prostu sprzedać swój lokal i robi wszystko, aby w przyszłości móc zająć jej miejsce. Najczarniejsze scenariusze zaczynają rozgrywać się w rzeczywistości i pani Minty nie otwiera księgarni, a jej nieobecność przedłuża się. Czy dziewczynce uda się dowiedzieć, co stało się z kobietą? Czy nowi właściciele lokalu nadal będą prowadzić w nim księgarnię?

Ważnym aspektem na pewno jest fakt morału wynikającego z tej książki. Autorka podkreśla, jak ważną rolę w życiu Milly pełnią książki i jest to świetne! Dzięki temu być może przekona młodych czytelników do tego, aby jeszcze częściej zaczytywali się w przeróżnych historiach, bo w końcu książek nigdy nie braknie i zawsze znajdzie się jakaś, której jeszcze nie znamy. Taka zachęta do czytania na pewno zostanie doceniona przez rodziców pielęgnujących w dzieciach pasję do takiej rozrywki.

W treści pojawia się również aspekt związany z bliskością między ludźmi, którzy mają podobną pasję. Milly uwielbia czytać i pojawia się na wszystkich spotkaniach w księgarni, a pani Minty ma niesamowitą wiedzę o książkach, co jest równoznaczne z tym, że je po prostu kocha i są jej życiem. To pokazuje, że różnica wieku wcale nie jest ważna, a liczą się wspólne zainteresowania, o których można rozmawiać bez końca.


Książka ta jest również solidnie wykonana, co uważam za sporą zaletę. Okładka jest sztywna i gruba, na pewno odporna na zgięcia, więc dłużej można się nią cieszyć. Również same kartki są dobrej jakości. Format A5 sprawia, że książeczka jest poręczna i mimo twardej oprawy, bardzo lekka.

Ilustracje dominują na stronach i bez wątpienia stanowią podstawowy element tej książeczki. Są one szczegółowe, kolorowe, ale barwy są przyjemne, nie jaskrawe, a raczej przygaszone, jednak bardzo klimatyczne. Grafiki mają stanowić dopełnienie do tekstu i absolutnie spełniają swoją funkcję. Obrazują one bohaterów, ale też opisane wydarzenia.

Tekstu jest niewiele, ale autorka zawarła wszystkie konieczne informacje i dzięki temu stworzyła fantastyczną historię, która idealnie sprawdzi się, jako bajeczka przed snem. Dodatkowo tekst ma różne wielkości, więc nie jest monotonny, ale ciągle coś się w nim dzieje. To na pewno spodoba się nie tylko dzieciom, ale również rodzicom, którzy będą czytali swoim pociechom tę historię.

Książka ta bez wątpienia jest optymistyczna i związana z pasją, ale też są w niej smutne momenty. Dobrze, że autorka sprawnie porusza się po tematyce emocji, bo to jest ważne. Trzeba dzieci zaznajamiać z różnymi aspektami życia, ale w małych kroczkach i w odpowiedni sposób, aby nie wyrządzić krzywdy. Tutaj pojawia się moment, który świetnie pokazuje, że ludzie w podeszłym wieku nie dają rady dotrzymać kroku młodym.

,,Zaginiona księgarnia”, to książeczka naprawdę pięknie wykonana i zilustrowana, ale też jej treść mnie zachwyciła. Cieszę się, że mogę ją Wam polecić i mam nadzieję, że również dzieci będą zadowolone z takiej lektury, ponieważ jest ona kolorowa i przyciąga wzrok!


Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Wilga

Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: