''Antykruchość. Jak żyć w świecie, którego nie rozumiemy" - Nassim Nicholas Taleb


Tematami społecznymi interesuję się od bardzo dawna i zawsze chętnie sięgam po przeróżne książki, które opisują zjawiska zachodzące na świecie. Nie skupiam się tu na jednej dziedzinie, ale staram się być elastyczna i poszerzać horyzonty. To dla mnie bardzo ważne, bo nienawidzę stać w miejscu i całe życie unikać tematów, które wydają się mi zbyt trudne i skomplikowane. Dlatego cieszę się, że bardzo często specjaliści tworzą książki dla szerokiej publiczności i starają się w nich bardzo łatwo wyjaśniać trudne kwestie. 


Już we wstępie tej książki można przeczytać o innej pozycji autora, czyli ,,Czarnym łabędziu". Te dwie publikacje są ze sobą powiązane, ale łączy je podobna tematyka, a różni ujęcie tematu. Trudno i mi się wypowiadać jakoś szerzej na ten temat, bo niestety nie miałam okazji poznać ,,Czarnego łabędzie", a swoje wnioski po prostu opieram na tym, co przeczytałam w ,,Antykruchości". Odnoszę jednak wrażenie, że wcale nie trzeba czytać książek tego autora w jakiejś konkretnej kolejności, aby zrozumieć ich sens i wynieść z nich coś więcej niż kilka historyjek i porad. Mi przynajmniej ta nieznajomość kompletnie nie przeszkadzała w lekturze. 

Antykruchość to bez wątpienia pojęcie nieznane wśród zwykłych ludzi i naprawdę cieszę się, że autor w prologu zaczyna od wyjaśnienia tego terminu. Jest to istotne, bo pojawia się on w tej książce naprawdę bardzo często i cała treść jest na nim oparta, więc czytelnik powinien je rozumieć. Sam wstęp właściwie jest takim dłuższym wyjaśnieniem kwestii niejasnych i mogących przysporzyć trudność czytelnikom. Pojawia się tam również informacja o tym, co znajdziemy w tej książce, a jest bardzo pomocne i wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej lekturze. 


Książka ta bez wątpienia jest dość wymagająca i trzeba poświęcić jej naprawdę sporo czasu. Nie jest to taki zwykły poradnik czy tekst zawierający przemyślenia na jakiś konkretny temat. Nie czyta się jej szybko i bezproblemowo, bo wymaga ona od nas uwagi i pełnego skupienia. Nie jest to jej wadą, a raczej zaletą, bo tematyka jest dość poważna i skomplikowana, więc trzeba traktować ją z należytą skrupulatnością. Autor i tak dość odważnie i kontrowersyjnie podchodzi do wielu tematów, ale może sobie pozwolić na takie opisywanie przeróżnych kwestii, bo po prostu zna się na tym, jest doświadczony i wysnuwa własne wnioski oraz prognozy na przyszłość.

Miałam nadzieję, że książka ta okaże się trochę łatwiejsza w odbiorze i że bardziej będzie skupiać się na aspekcie społecznym, czyli tym najbardziej mnie interesującym. Nie mogę powiedzieć, że autor stworzył podręcznik z nauk ścisłych, ale bez wątpienia wnętrze bardziej opiera się na trudniejszych kwestiach, które są dla mnie naprawdę abstrakcyjne. Chociaż w tekście znajduje się naprawdę sporo trudnych słów i terminów, to nie mogę powiedzieć, że pozycja ta jest czymś niedostępnym dla osób kompletnie niezaznajomionych z tematem biznesowym. Autor naprawdę stara się dokładnie objaśnić wszystkie kwestie i dość dobrze mu to wychodzi, bo całość przeczytałam z autentycznym zainteresowaniem. Co prawda moje zainteresowania raczej znajdują się po przeciwnej stronie barykady, ale tak jak wyżej wspomniałam - uwielbiam poszerzać horyzonty.

Książka ta z pewnością znajdzie swoich fanów chociażby wśród osób zainteresowanych tematyką biznesu i takich, które śledzą najnowsze informacje związane z takimi kwestiami. Sama traktuję tę pozycję bardziej jako ciekawostkę dla mnie, ale też dzięki niej dowiedziałam się kilku naprawdę ciekawych rzeczy, o których wcześniej nie miałam zielonego pojęcia. 

,,Antykruchość", to książka bez wątpienia warta uwagi i polecam ją szczególnie wszystkim tym, którzy interesują się tematyka związaną z biznesem. Nie jest to pozycja łatwa i lekka, ale autor starał się przekazać swoją wiedzę najlepiej i jak najprościej, co mu się doskonale udało! 



Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka


Patrycja 


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza