‘’Smoki” – Kevin Kichan Kim, ilustracje: Marcin Minor

 

Uwielbiam gry karciane, a zwłaszcza te, które nie wymagają ode mnie zapamiętywania skomplikowanych zasad. Raczej wybieram coś, co rozerwie mnie na chwilę, ponieważ szybko się nudzą i wolę zdecydowanie krótkie rozgrywki. Oczywiście potrzebuję towarzysza do wspólnego grania i jest nim najczęściej moja sporo młodsza kuzynka, więc celowo do recenzji wybieram produkty, które nie będą dla niej zbyt trudne.


Wiek: 6-106 lat

Liczba graczy: 2-5

Czas gry: 15 minut

Elementy gry:

- 40 krain smoków (10 rodzajów po 4 sztuki),

- 12 krain kruków (3 rodzaje po 4 sztuki)

- 12 żetonów smoka

- notes

- ołówek

W tej serii pojawiły się również inne gry, oczywiście mające inne zasady, ale nie miałam okazji ich poznać. Teraz żałuję, ale myślę, że kiedyś nadrobię zaległości, bo ,,Smokami” zostałam naprawdę oczarowana!

Gra od pierwszych chwil zrobiła na mnie dobre wrażenie. Pudełko jest stosunkowo niewielkie, solidnie wykonane, więc na pewno nie będzie się zbyt szybko niszczyć. Wnętrze skrywa kilkanaście żetonów, które są z grubej tektury i mają odpowiednią wielkość – nie są zbyt duże ani zbyt małe. Podoba mi się to, że karty nie mają standardowej wielkości, a są dość spore, co na pewno jest ogromną zaletą. Fajnie gdyby były trochę sztywniejsze, ale to mały szczegół.

Od razu pokochałam grafiki, które pojawiają się na kartach, ponieważ są po prostu przepiękne, szczegółowe i mają niesamowity klimat. Na pewno przyciągają wzrok i zachęcają, ale też spełniają swoją funkcję, ponieważ są bajkowe. W końcu cała gra polega na tworzeniu snów i grafiki wpasowują się w kontekst!

Zasady tej gry są naprawdę proste, chociaż trzeba dobrze się w nie wczytać. Na szczęście dołączona książeczka jest doskonale opracowana i dokładnie zostały w niej wyjaśnione wszystkie zasady, podane przykłady, a także niektóre elementy zobrazowane na ilustracjach. To mi mocno pomogło i pozwoliło szybciej zrozumieć, co mam robić i jak grać. Dla mnie zawsze ważne są właśnie instrukcje, bo później muszę jeszcze wyjaśnić zasady osobie, z którą będę grać.

Rozgrywka jest bardzo przyjemna i podoba mi się to, że tak naprawdę może powstać wiele różnych wariantów, więc wielokrotne granie nie powinno się szybko znudzić. Karty funkcyjne sprawiają, że do końca wszystko jest nieprzewidywalne, można tworzyć różne kombinacje i należy być naprawdę czujnym. Nie jest to więc gra bezmyślna, ale wymaga trochę myślenia, co oczywiście jest dobre i sprawia, że wygrywając czuje się większą satysfakcję.

Miałam okazję już kilka razy grać w ,,Smoki” i o ile na samym początku szło nam dość opornie, bo jednak musiałyśmy zaznajomić się z zasadami, zapamiętać je, aby nie zaglądać co chwilę do instrukcji. Dlatego początkowo na spokojnie rozegrałyśmy kilka ,,wstępnych” rozgrywek, wspierałyśmy się i zwracałyśmy sobie uwagę na ważne szczegóły. Gdy zaczęłyśmy grać już na poważnie i rywalizować ze sobą, to naprawdę wciągnęłyśmy się i nie wątpię, że przed nami jeszcze wiele wieczorów ze ,,Smokami”.

Jeśli jeszcze się wahacie, czy warto zakupić ,,Smoki”, to gorąco zachęcam, bo gra ta jest warta uwagi i przynosi sporo frajdy. Nie ma zbyt wielu elementów i właściwie to można odpuścić sobie żetony, więc całość opiera się tylko i wyłącznie na kartach. Sama właśnie takie gry najbardziej lubię, a ta na pewno doskonale wypadła w moich oczach i jeszcze wiele razy będę do niej wracać. Mam zamiar zachęcać więcej domowników do włączenia się do zabawy, ponieważ zasady nie są trudne, a rozgrywka przynosi przyjemność i wypełnia wolny czas!


Za możliwość zapoznania się z grą dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza