‘’Pod powierzchnią” – Lynn H. Blackburn

 

Nigdy nie mogłam sobie wyobrazić, jak czują się ludzie, którzy mają prześladowców. Wiem, ze zdarza się to coraz częściej i ubolewam z tego powodu, bo jednak to musi być coś strasznego. Nie chciałabym bać się własnego cienia, czy samotnych spacerów, bo bardzo często potrzebuję przestrzeni życiowej i wtedy izoluję się od ludzi. Często takie niezdrowe zainteresowanie drugą osobą bardzo szybko się kończy, ale zdarza się również tak, że prześladowcy robią się nieprzewidywalni i niebezpieczni.

Leigh jest pielęgniarką i po przeprowadzce do nowego miejsca, znajduje pracę w szpitalu. Ma nadzieję, że te zmiany pozwolą jej na rozpoczęcie życia od nowa, ponieważ ma za sobą dość ciężkie i traumatyczne przeżycia. Jej pech trwa nadal. Pewnego dnia ledwo uchodzi z życiem, ponieważ ktoś przeciął przewody hamulcowe w jej samochodzie. Pomoc otrzymuje od kolegi z dawnych lat, który jest detektywem w wydziale zabójstw. Ryan chętnie pomaga Leigh, a jednocześnie prowadzi również inną sprawę, która powoduje, że w niebezpieczeństwie znajduje się cała masa osób.

Książka ta na pewno jest intrygująca i wciąga od pierwszych stron. Dość szybko udało mi się przekonać do stylu autorki i z przyjemnością przechodziłam od rozdziału do rozdziału. Początkowo trochę brakowało mi dynamizmu i jakiejś urozmaiconej akcji, bo jednak nie działo się tam zbyt wiele i całość opierała się na rozmowach między bohaterami. Ten stan oczywiście trwał tylko przez jakąś niewielką część tej powieści.

W środku pojawia się również wątek miłosny, który lekko mnie irytował i to już od samego początku. Uważam, że to nie było potrzebne, ale też rozumiem, że czytelnicy właśnie tego oczekują od wszystkich książek. Na szczęście autorka dość rozsądnie ograniczyła ilość miejsca poświęconego na dyskusję o uczuciach i skupiła się na zagadce kryminalnej. Mimo wszystko, główni bohaterowie mieli trochę czasu tylko ,,dla siebie” i chyba dalej nie rozumiem tego, jak dorośli ludzie mogli robić aż takie podchody. Zwłaszcza, że znają się od lat szkolnych i wiedzą o sobie naprawdę sporo.

Ogólnie fabuła jest bardzo ciekawa i warto się skupić na wątkach typowo kryminalnych. Autorka dość ciekawie wykreowała rzeczywistość, ale też mocno pomieszała w faktach. Czytałam z wielkim zniecierpliwieniem i zaciekawieniem, ale starałam się również rozgryźć to wszystko. Nie udało mi się, ale to tylko zaliczam na plus, bo przecież o to właśnie chodzi – o nieprzewidywalność i zawiłą do granic możliwości intrygę. W tym aspekcie autorka na pewno się postarała i jestem w stanie wybaczyć jej ten średnio udany wątek miłosny.

Książka ta jest naprawdę dobrze napisana i autorka nie szczędziła szczegółów. Podoba mi się ta drobiazgowość i zawsze doceniam, jeśli powieści są dopracowane nawet w najmniejszym szczególe. ,,Pod powierzchnią”, to bez wątpienia powieść mająca sens, logiczna i ciekawie wymyślona, więc nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam. Właściwie to momentami autorka nawet potrafiła mnie zszokować i to chyba jest dla mnie najważniejsze.

,,Pod powierzchnią”, to książka, którą mogę Wam polecić z czystym sercem. Jest to pozycja z naprawdę ciekawą fabułą i wątkiem kryminalnym, autorka świetnie wykreowała rzeczywistość i sprawiła, że przeniosłam się do innego świata. W tym wszystkim pojawił się również wątek miłosny, który lekko zniszczył to wszystko, ponieważ został zdecydowanie mniej dopracowany i bezsensownie doklejony. To jednak nie zepsuło jakoś szczególnie mojego ogólnego wrażenia.




Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prozami



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza