‘’Świat starożytny w 100 słowach. Najważniejsze wydarzenia, najsłynniejsze postaci, najciekawsze wynalazki” – Clive Gifford, ilustracje: Gosia Herba

 

Nigdy nie byłam fanką historii i raczej już nigdy nie da mi się nadrobić wszystkich zaległościach. Skupiam się na historii Polski i to chyba jest dla mnie najważniejsze w tym momencie, ale od czasu do czasu zdarza mi się sięgać po pozycje dla młodzieży, które nawiązują do różnych epok. Cieszę się, że wydawnictwa proponują naprawdę wiele atrakcyjnych pozycji, bo uważam, że jest to ważne w tych trudnych czasach, które zostały zdominowane przez nowoczesne technologie.

Książka ta przyciąga wzrok, ponieważ jej okładka jest bardzo ciekawa, sporo się na niej dzieje i ilustracje są na pewno interesujące. Jest to pozycja spora i ciężka, ale to za sprawą jej większego formatu oraz dobrej jakości materiałów. Okładka jest sztywna, a strony grube i śliskie, co sprawia, że grafiki wyglądają naprawdę korzystnie.

Ilustracje znajdujące się w środku książki są podobne do tych z okładki, więc całość jest spójna. Podoba mi się to, że wnętrze jest naprawdę dobrze wypełnione i można znaleźć tam dużo informacji, ale twórcy uniknęli przesytu. Raczej nie przepadam za tego typu książkami, zwłaszcza jeśli jest w nich zbyt wiele tekstu i przez to przypominają podręczniki szkolne. Tutaj na szczęście jest to coś bardzo przyjemnego dla oka i to jest ogromną zaletą w moich oczach.

Na każdej stronie znajduje się ilustracja, która przedstawia osobę lub rzecz. Grafiki są szczegółowe, kolorowe i niezwykle klimatyczne. Nie są to żadne bardzo nowoczesne dzieła, ale mają w sobie coś ze starożytności, kojarzą się z nią i to mi się podoba. Oczywiście ilustracje spełniają swoją rolę, bo zaciekawiają, ale też dobrze pokazują nam to, co mają pokazywać.

Jak już wyżej wspomniałam, każda ilustracja obrazuje jakiś przedmiot czy osobę. Na dole strony znajduje się krótka definicja, która zazwyczaj ma kilka zdań. Nie jest to długi tekst, ale na pewno konkretny, zawierający najważniejsze cechy charakterystyczne i całość ma raczej formę takiego zbioru ciekawostek. Mi się to podoba, ponieważ dzięki temu książka ta jest przyjemna, przystępna i na pewno zachęca do dalszego wzbogacania wiedzy. Jej odbiorcami są młodzi ludzie, którzy często potrzebują specjalnej zachęty i myślę, że pozycja ta przekona ich do nauki historii, nawet na własną rękę.

Książka ta jest trochę takim słownikiem, bo na każdej stronie zostało wyjaśnione inne słowo, które jest typowe dla okresu starożytności. Uważam, że zostały one świetnie dobrane, bo wiele z nich to takie prawdziwe podstawy, ale pojawiły się również takie, których sama nie znałam. Cieszę się, że dzięki tej pozycji mogłam wzbogacić również swoją wiedzę, ponieważ na pewno okaże się to dla mnie przydatne w przyszłości.

,,Świat starożytny w 100 słowach. Najważniejsze wydarzenia, najsłynniejsze postaci, najciekawsze wynalazki”, to bez wątpienia książka warta uwagi i wydaje mi się, że z jej pomocą można zainteresować historią nawet najbardziej opornych. Podoba mi się to, że wnętrze nie jest przepełnione tekstem i wstawkami graficznymi, ale wszystko jest dobrze rozmieszczone i bardzo zwięzłe. Definicje słów czy opisy osób są krótkie, ciekawe, prosto napisane i na pewno nie będą sprawiać trudności młodym czytelnikom. Całość oceniam bardzo wysoko, ponieważ książka ta wywarła na mnie pozytywne wrażenie i na dodatek sama się czegoś z niej mogłam nauczyć!


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu HarperCollins



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Ładne ilustracje i okładka :D Ogólnie sprawia wrażenie czegoś miłego do przeczytania albo jako prezent dla kogoś, kto dopiero wchodzi w świat starożytyny.

    OdpowiedzUsuń