‘’Szaniec” – Agnieszka Jeż

 

Na okładce można się doczytać, że jest to kryminalny debiut autorki, więc tym bardziej byłam zaintrygowana tą powieścią. Nie znam twórczości Agnieszki Jeż, ale uznałam, że to doskonały moment, aby dać jej szansę. Ostatnio mam okropną ochotę na kryminały i ciężko mi znaleźć jakiś, który spełni moje oczekiwania, więc nadal szukam książki idealnej. Czy ją znalazłam? O tym w dalszej części recenzji.

Szaniec to ekskluzywny hotel, który powstał na miejscu ważnym pod względem historycznym, co przyciąga wielu miłośników i badaczy przeszłości. Klientami tego miejsca są osoby chcące zaznać spokoju i oderwać się od rzeczywistości przesączonej technologią. Program pobytu zapewnia uczestnikom wiele atrakcji i jednocześnie określa zasady, które muszą być surowo przestrzegane. W miejscu tym dochodzi jednak do morderstwa, a sprawę tę bada sierżant Wiera wraz ze swoim przełożonym. Jest to dla niej okazja, aby się wykazać i zasłużyć na awans. Czy uda jej się rozwikłać sprawę, która wcale nie jest tak prosta, jakby mogło się wydawać? W końcu w hotelu przebywało tylko osiem osób i nikt inny nie mógł tam wejść, aby dokonać morderstwa.

Prolog tej książki jest naprawdę mocny i instygujący, więc od razu wciągnęłam się w lekturę, co nie zdarza mi się często. Zostałam skutecznie zaintrygowana i jestem pod wrażeniem, że autorka potrafiła aż tak dobrze zbudować napięcie, że do samego końca było ono na podobnym poziomie lub po prostu się zwiększało.

Podobało mi się, że niektóre rozdziały dotyczyły głównie uczuć i emocji zamordowanego księdza. Są to krótkie wstawki, ale wiele pokazują i pozwalają lepiej poznać tego bohatera. Oczywiście kompletnie nie popieram jego działań, ale cieszę się, że autorka w jakimś stopniu postanowiła wejść w jego głowę i spróbować opisać wewnętrzne rozterki osoby, która robi źle i zdaje sobie z tego sprawę. Te fragmenty znacząco nie wpływają na fabułę i można je wyrzucić, ale uważam, że są potrzebne i stanowią idealne dopełnienie tej historii.

Istotną zaletą jest kreacja bohaterów. Wiera oczywiście jest młodą policjantką, która ma poczucie winy i ambicje, ale na swoje nieszczęście, musi pracować mężczyzną raczej starej daty. Dla niego liczy się dotrwanie do emerytury i prawie żadna sprawa nie wzbudza jego zaciekawienia, chociaż jest on niezwykle bystry. To dość typowe podejście, zwłaszcza dla Polaka, więc podoba mi się to, że autorka nie zapomniała w tym wszystkim o realizmie, bo to zawsze jest dla mnie ważne. Nie przepadam za powieściami abstrakcyjnymi albo wyolbrzymionymi.

Autorka w książce tej porusza dość ważny, ale i kontrowersyjny temat, jakim jest pedofilia w kościele oraz ,,układy i układziki” między różnymi osobami. Nie trudno jest zauważyć, że jej przekonania schodzą na konkretną stronę, ale doceniam starania i wykazania się względną obiektywnością. To okazało się naprawdę ważne i cieszę się, że z taką delikatnością, ale i starannością, udało jej się poruszyć tak trudne tematy.

Byłam zadziwiona tym, że aż tak mocno wciągnęłam się w tę książkę, ale to nie tylko za sprawą ciekawej fabuły. Istotny jest fakt, że autorka pisze lekkim oraz przyjemnym językiem, który jest poprawny i na pewno konkretny.

,,Szaniec”, to kryminał naprawdę warty uwagi i cieszę się, że na niego trafiłam. Uwielbiam powieści przemyślane, logiczne i dobrze napisane, bo to sprawia, że aż wraca mi wiarę w polskich autorów. Z miłą chęcią polecam Wam twórczość Agnieszki Jeż i sama będę polować na jeszcze inne jej książki!



Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Burda



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza