"Pucio Rodzinna sobota" - Puzzle Autor: Marta Galewska-Kustra Ilustracje: Joanna Kłos

Ręka w górę, kto zna Pucia! A może raczej, ręka w górę, kto go nie zna!? Chyba byłoby prościej! Każdy rodzic kilkuletniego dziecka wie, kim jest Pucio i jego wesoła rodzinka, a jeśli jakimś cudem uchował się ktoś, kto jeszcze nie wie, o co z tym całym Puciem chodzi, to ma sporo do nadrobienia!

Pierwszą książkę z tej serii moja córka dostała w rączki chyba około drugiego roku swojego życia, pokochała te przygody tak bardzo, że wyglądałam z niecierpliwością kolejnych części, bo dość już miałam czytania w kółko jednej i tej samej. Mała po prostu uwielbiała słuchać o Misi, o Bobo, o ich psiaku i głównym bohaterze, czyli właśnie Puciu. Te historie nie były wymagające, krótkie, łatwe słownictwo, piękne - takie dziecięce ilustracje, wszystko pasowało idealnie. Do tego na końcu każdej książki, był taki mini słowniczek. Różne przedmioty, czynności, zachowania, wszystko podpisane. Z każdą częścią poziom trudności rósł. Test stawał się coraz dłuższy, coraz bardziej wymagający, były też polecenia pod obrazkami. Naprawdę nie było się do czego przyczepić!

Kiedy Wydawnictwo Nasza Księgarnia stworzyło puzzle Pucio, to był szał! Radość ogromna, zarówno dziecka, jak i moja, bo wiedziałam, że mała będzie wniebowzięta! Z tymi puzzlami bywało różnie, były takie łatwe, dla roczniaka, dwulatka, ale też takie, które nadawały się także dla starszaka. Dziś przedstawię Wam puzzle, na których opakowaniu umieszczono adnotację, że nadadzą się od dwóch lat wzwyż, ale powiem Wam szczerze, że wątpię, by którykolwiek dwulatek sobie z nimi poradził. Jest, co robić!

Z racji, że to rodzinna sobota, rodzice zabierają dzieci na wycieczkę do babci i dziadka. Pakują potrzebne przy maluchach przedmioty, jedzą śniadanie i pakują całą rodzinę do auta. U babci i dziadka zabawa trwa w najlepsze, babcia z rodzicami przygotowuje pyszny obiad, później dziadkowie zabierają wnuki na plac zabaw, a gdy czas już na powrót do domu, cała gromadka pakuje się do auta i wraca, by wykąpać maluchy i ułożyć je do snu. Każdy ważny etap rodzinnego dnia, zamieszczony jest na sporej wielkości puzzlu. Zadaniem naszego dziecka jest ułożenie wszystkich czynności chronologicznie. To nie jest łatwe zadanie, zwłaszcza że puzzle są bardzo szczegółowe i jest ich 15.



Prócz ułożenia obrazka, głównym celem zabawki jest rozwinięcie słownictwa naszego malucha, a także jego wyobraźni. Dziecko układając puzzle, powinno opowiadać, co dzieje się na każdym obrazku, kto na nim jest, co nastąpi za chwilkę. W tym miejscu wspomnieć muszę, że jako nowinka, w środku znajduje się opowiadanie do wykorzystania w trakcie zabawy! Tak więc dla dzieci młodszych, które jeszcze nie poradzą sobie w taki sposób z układanką, jest krótkie opowiadanie. Do każdego obrazka przypisana jest krótka historyjka, zawierająca nawet dialogi. Czytając ją dziecku, możemy prosić, by na podstawie tekstu słuchanego, wskazało odpowiedni puzzel, na którym znajdzie odzwierciedlenie tego, co rodzic moment temu przeczytał. 


Fajne jest to, że ja wcale nie muszę Wam tłumaczyć, jak korzystać z tej układanki, bo prócz niewielkiej historyjki, jest też dołączona niewielka instrukcja, jak z puzzli skorzystać. W niej znajdziecie pomysł na dwie łatwiejsze zabawy z dokładnym opisem, a także aż sześć pomysłów na zabawy trudniejsze, również z dokładnym opisem. Jako podpowiedź, na pudełku znajdziemy prawidłową kolejność ułożenia puzzli.




Ja jestem zachwycona, tak samo zresztą, jak moja pięcioletnia fanka Pucia. Pudełko, w którym mieści się układanka jest naprawdę ładne, z wygodnym sznurkowym uchwytem, dzięki któremu dziecko może wygodnie przenosić puzzle. Bardzo ładna, łagodna kolorystyka, ilustracje, jak zawsze na piątkę z plusem. Puzzle są bardzo duże, najlepiej będzie ułożyć je na podłodze. Świetny pomysł na prezent, rozwijający dziecko w wielu aspektach. Gorąco polecam.

Ocena: 10/10

Za puzzle bardzo dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia



Julia

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza